Od kilku lat nie piję..bo nie mogę ale produkuje
Jem pod moje zdrowie naprawdę zdrowo (zero smażonego i grilla, kawy po prostu nie mogę a co dopiero jakiś fast food czy żarcie na mieście, muszę uważać..nie mam już kawałka jelita a i trzustka tam muszę o nią dbać
Nauczony jestem rano sobie pobiegać..potem kilka razy drążek, kilkanaście brzuszków..coś tam pajacyki jak biegam to nochami macham czy rękoma
No i najważniejsze 6 weidera..(to robię na okrągło)
Przy tym też kręgosłup..(pilnuje go bo kiedyś uszkodziłem C4 i C5)
co do wyciskania mam atlasa i się bawię zero sterydów itd zero odżywek bo co potrzebuje to jest w jedzeniu
Kiedyś nienawidziłem jakiś tam rano płatków, warzyw czy innych takich a rano normalnie ziaren czy pestek
Żarcie w 60% kupuje od rolników w 20% sam sobie produkuje (a co mam ogródek a 20% to zdrowe pieczywo i czasem coś na styl słodkiego zjem (snikersa lub coś, choć wolę drożdżówki naturalne czy tam ciasta bez masy słodkiej
Fajnie, że coraz więcej ludzi jest świadomych i dba o siebie co do wyciskania to na ławeczce lekko wezmę 100 kg ale mnie to nie kręci (wolę przysiady z obciążeniem
Aktualnie 201 cm i 120 kg (a był czas, gdzie w trakcie choroby miałem 56-64 kg
@zgred to niedługo będziesz nakręcał tik toki o SEO dietach po latach (szanuje zaparcie i kolejny raz dzięki za wiedze jedny z nielicznych dinozaurów co tutaj jest obok dwóch czy tam trzech...