Skocz do zawartości

Ćwiczycie coś? Ja uwielbiam martwy ciąg


frajer

Rekomendowane odpowiedzi

I nie są to jakieś duże ciężary, wolę za to wykonać więcej powtórzeń. W domu. Gdy opiekowałem się sam moją Mamą po udarach przez dwa latach, to bez martwego ciągu nie dałbym rady - psychicznie. W chorobie traktowała mnie wrogo (urojenia), fizycznie było coraz gorzej, na końcu prawie, że nosiłem ją do ubikacji, pod prysznic. Sam w domu. 

 

Martwy ciąg wzmacnia psychikę, poprawia nastrój, resetuje umysł do dalszej pracy przy komputerze, stajesz się cały silniejszy i może zastąpić trening cardio (także w aspekcie odchudzania) - po długiej serii martwego ciągu zadyszkę mam jak po sprincie. Mam 56 lat, z wyboru jestem kawalerem (jestem jakiś inny, ale kobiety podobają mi się). Gdy zaczyna nachodzić jakaś refleksja, że prawie każdy ma rodzinę, ma kogoś, a ja nie, to po kolejnej sesji martwego ciągu (sztanga w tym samym pokoju co biurko) znowu mam wszystko gdzieś, tzn. poza martwym ciągiem, bo zastanawiam się, czy jutro zwiększyć ciężar, czy pozostać przy aktualnym, ale więcej powtórzeń wykonać. 

 

 

Edytowane przez frajer
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, frajer napisał(a):

Tak, wcale nie trzeba dźwigać dużych ciężarów, by się rozrosnąć. Lżejsze (z wagą ciała), za to więcej powtórzeń "najlepiej do upadku" i też jest efekt, bywa, że nie gorszy. A bezpieczniej. 

5 gram kreatyny codziennie, plus duzo białka, plus suple ... od wielu lat zero cukru, zero soli, zero pszennych rzeczy. Od roku zero alkoholu. :)

  • Like 1

Agencja marketingowa Semgence istnieje na rynku od 2018 i odpowiada za prowadzenie działań SEO oraz Google Ads dla wielu firm małych i dużych. 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, zgred napisał(a):

5 gram kreatyny codziennie, plus duzo białka, plus suple ... od wielu lat zero cukru, zero soli, zero pszennych rzeczy. Od roku zero alkoholu. :)

To wszystko też zażywam, natomiast nie stronię od cukru, soli i pszennych. Cukierki mam na wyciągnięcie ręki. Aktualnie jestem na redukcji tkanki tłuszczowej, ale dalej jem słodycze, tylko włączyłem gumę Nicorette 4mg - fajnie redukuje apetyt.  Alkoholu nie piję od kilku lat 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"Ja uwielbiam martwy ciąg"

 Siłka jest dla debili. Jeśli chcecie być zdrowi, sprawni i mobilni olejcie siłkę.

 

 

 

Piłeś? Nie jedź (i nie loguj się na forum) !

Siciliano: Robić szeptankę tutaj to jak sprawdzać w zbiorniku poziom paliwa zapalniczką.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Nikonem Może żartujesz, ale na wszelki wypadek: nie, nie jest (tylko) dla debili, ale dla nich też, bo usprawnia myślenie. A mobilności co najmniej nie szkodzi, jeśli się rozciągasz. Prócz tego, wzmacnia stawy i zapobiega osteoporozie. A więcej mięśni, to mniejsze ryzyko (skutków) upadków. 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, frajer napisał(a):

Może żartujesz (...)

 

To tylko mała prowokacyjka 😉 Możliwości aktywności jest od cholery, a Martę pokazałem bo jak yuotuberkę nie kaleczy ćwiczeń, więc nie szkodzi, a mobilność jest bardzo ważna.

Piłeś? Nie jedź (i nie loguj się na forum) !

Siciliano: Robić szeptankę tutaj to jak sprawdzać w zbiorniku poziom paliwa zapalniczką.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Nikonem napisał(a):

 

To tylko mała prowokacyjka 😉 Możliwości aktywności jest od cholery, a Martę pokazałem bo jak yuotuberkę nie kaleczy ćwiczeń, więc nie szkodzi, a mobilność jest bardzo ważna.

Oczywiście, a poza tym, nie każdy może dźwigać czy biegać. Ja mogę dźwigać, nawet w przysiadach, a co ciekawe, biegać nie mogę. Tzn. mogę, ale później na tydzień stawy rozwalone. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Od kilku lat nie piję..bo nie mogę ale produkuje :D 

 

Jem pod moje zdrowie naprawdę zdrowo (zero smażonego i grilla, kawy po prostu nie mogę :) a co dopiero jakiś fast food czy żarcie na mieście, muszę uważać..nie mam już kawałka jelita a i trzustka tam muszę o nią dbać

 

Nauczony jestem rano sobie pobiegać..potem kilka razy drążek, kilkanaście brzuszków..coś tam pajacyki jak biegam to nochami macham czy rękoma ;)

 

No i najważniejsze 6 weidera..(to robię na okrągło) 

 

Przy tym też kręgosłup..(pilnuje go bo kiedyś uszkodziłem C4 i C5)

 

co do wyciskania mam atlasa i się bawię zero sterydów itd zero odżywek bo co potrzebuje to jest w jedzeniu 

 

Kiedyś nienawidziłem jakiś tam rano płatków, warzyw czy innych takich a rano normalnie ziaren czy pestek ;)

 

Żarcie w 60% kupuje od rolników w 20% sam sobie produkuje (a co mam ogródek ;) a 20% to zdrowe pieczywo i czasem coś na styl słodkiego zjem (snikersa lub coś, choć wolę drożdżówki naturalne czy tam ciasta bez masy słodkiej :P 

 

Fajnie, że coraz więcej ludzi jest świadomych i dba o siebie co do wyciskania to na ławeczce lekko wezmę 100 kg ale mnie to nie kręci (wolę przysiady z obciążeniem ;)

 

Aktualnie 201 cm i 120 kg ;) (a był czas, gdzie w trakcie choroby miałem 56-64 kg :) 

 

 

@zgred to niedługo będziesz nakręcał tik toki o SEO dietach po latach (szanuje zaparcie i kolejny raz dzięki za wiedze ;) jedny z nielicznych dinozaurów co tutaj jest obok dwóch czy tam trzech...

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Herkules jem, co chcę (póki co) nawet niezdrowo, ale białko musi być. Najkorzystniejsze siłowe ćwiczenia, to właśnie przysiady i martwy ciąg, szczególnie dla facetów - podnoszą poziom testosteronu. Im więcej mięśni naraz pracuje - tym lepiej. Z 10 lat temu próbowałem wykonać b. lekki martwy ciąg i nie wykonałem, bo zaczął boleć odcinek lędźwiowy. Po kilku latach spróbowałem jeszcze raz, tym razem szorując gryfem sztangi o piszczele i uda - BO TO TAK MA IŚĆ, absolutnie nie w oddaleniu od nóg. I oczywiście bez "kociego grzbietu". No i tak zaczęła się przygoda z martwym ciągiem. Nigdy nie robię na maks., czyli żeby z tak dużym ciężarem, żeby sił starczyło tylko na 3-4 powtórzenia. Wykonuję co najmniej 12 lub więcej powtórzeń i wtedy jest to coś a'la sprint - zadyszka. I siła rośnie. 

Edytowane przez frajer
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Podnoszą poziom testosteronu - od tego są koleżanki :D  (a i sam miałem zawsze wysoki)

 

Ty byś widział lata temu jakie na szkoleniu w ZG za @zgred biegały ;)  (się nie przyzna, a byłem i widziałem :P 

 

o reszcie się nie wypowiadam :D

 

Co 3 miechy mam gastroskopie co pół roku rurę w drugą stronę ;)

 

ale w moim wieku i po tym wszystkim to już mi to na "leTko" przychodzi 

 

Krew i mocz co miesiąc..

 

Zdrówka dla wszystkich :)

 

Osiągi mnie nie interesują ile mogę czegoś zrobić..bo ja już za stary na to ;) (ale 12-13 razy na drążku 120 kg podciągam i to nie technicznie ;)

 

 

  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj poniosłem 106 kg 10 razy. OK, wyczynowcy może śmialiby się z tego, ale chodzi mi głównie o to, że jest to o wiele lepszy wynik niż 2-3 lata temu, czyli: w wieku 56 lat wciąż można stawać się silniejszym, mimo że ćwiczy się od wielu lat (nie jest się nowicjuszem u którego normalnym jest znaczny wzrost siły po rozpoczęciu treningów).   

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności