Reaguje, cudów nie ma, tzn. jak spożyjesz 3.000 kcal i tyleż spalisz (aktywnością, lub w spoczynku), to nie przytyjesz, niezależnie od wieku. Problem w tym, że gdy starzejemy się, to:
1. Tłuszcz z innych obszarów ciała przechodzi do jamy brzusznej czyli przekształca się w tłuszcz trzewny - to ten syf, którego nadmiar powoduje choroby. Tłuszcz podskórny jest niewiniątkiem w porównaniu z trzewnym.
2. Obniża się tempo spoczynkowej przemiany materii.
Dobra wiadomość jest taka, że tłuszcz trzewny b. dobrze spala się podczas aktywności fizycznej (spacer, spokojna jazda na rowerze, tzn. nie musi być intensywna). Im więcej aktywności fizycznej, tym więcej spalonego tłuszczu trzewnego, natomiast brak takiej ciągłej korelacji z dietą tzn. nie jest tak, że czym bardziej się głodzisz, tym więcej tłuszczu spalisz, lecz tylko do pewnego stopnia. Przy dużym deficycie kalorycznym oberwie się mięśniom, może (nie wiem) zmniejszonej aktywności mózgu itp.