Skocz do zawartości

frajer

Forumowicze
  • Postów

    108
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia frajer

  1. Jak napisałem, to informacje z AI, ale masz np. https://www.wirtualnemedia.pl/meta-bedzie-placic-za-tresci-podpisala-umowy-z-najwiekszymi-wydawcami,7230212143586240a
  2. Czy chaty AI będą płacić małym wydawcom za korzystanie z ich treści? Podobno wielkie portale (przynajmniej na Zachodzie) już mają z nimi umowy licencyjne a Unia Europejska rozważa wprowadzenie rozwiązań prawnych mających zabezpieczyć interesy także mniejszych wydawców. W grę wchodzą też ewentualne stowarzyszenia w ramach których mniejsi (przynajmniej niektórzy) wydawcy będą mogli egzekwować rekompensatę za korzystanie z ich treści przez AI. Przekazałem wyżej informacje uzyskane po wpisaniu "czy chaty AI będą musiały płacić wydawcom za korzystanie z ich treści" ... w chacie AI.
  3. To nie jest kraj dla starych ludzi.
  4. frajer

    "Damy"

    Z nieradzenia sobie w SEO.
  5. frajer

    "Damy"

    Dział "Pogaduszki". Temat raczej dla młodszych i niedoświadczonych życiowo, aby wiedzieli, jakie jest życie - czego można spodziewać się nawet po tzw. autorytetach.
  6. frajer

    "Damy"

    Przykładowa sprawa sprzed kilku lat - Elżbieta Jaworowicz skazana za kopnięcie nomen omen w sądzie Leszka Bubla (oglądać począwszy od 1 min 36 sekund) https://www.youtube.com/watch?v=EPY7RSVA8eE Do czego zmierzam - takich "dam" jest b. dużo. Nie mówię o patuskach z krwi i kości, tylko właśnie o "damach". Na moim osiedlu - klasy średniej i zagorzałych katolików - 3/4. A facet - Bubel b. dobrze argumentuje - żeby kopanie nie stało się normą, a ten świat powoli do tego zmierza. Całe szczęście, że dla tego składu sędziowskiego, kopanie jeszcze nie jest cnotą ani normą.
  7. Reaguje, cudów nie ma, tzn. jak spożyjesz 3.000 kcal i tyleż spalisz (aktywnością, lub w spoczynku), to nie przytyjesz, niezależnie od wieku. Problem w tym, że gdy starzejemy się, to: 1. Tłuszcz z innych obszarów ciała przechodzi do jamy brzusznej czyli przekształca się w tłuszcz trzewny - to ten syf, którego nadmiar powoduje choroby. Tłuszcz podskórny jest niewiniątkiem w porównaniu z trzewnym. 2. Obniża się tempo spoczynkowej przemiany materii. Dobra wiadomość jest taka, że tłuszcz trzewny b. dobrze spala się podczas aktywności fizycznej (spacer, spokojna jazda na rowerze, tzn. nie musi być intensywna). Im więcej aktywności fizycznej, tym więcej spalonego tłuszczu trzewnego, natomiast brak takiej ciągłej korelacji z dietą tzn. nie jest tak, że czym bardziej się głodzisz, tym więcej tłuszczu spalisz, lecz tylko do pewnego stopnia. Przy dużym deficycie kalorycznym oberwie się mięśniom, może (nie wiem) zmniejszonej aktywności mózgu itp.
  8. @Herkulesdrążek odsprzedałem, bo mnie stawy barkowe bolały, a szkoda, bo to bardzo dobre ćwiczenie.
  9. Dzisiaj poniosłem 106 kg 10 razy. OK, wyczynowcy może śmialiby się z tego, ale chodzi mi głównie o to, że jest to o wiele lepszy wynik niż 2-3 lata temu, czyli: w wieku 56 lat wciąż można stawać się silniejszym, mimo że ćwiczy się od wielu lat (nie jest się nowicjuszem u którego normalnym jest znaczny wzrost siły po rozpoczęciu treningów).
  10. @Herkules jem, co chcę (póki co) nawet niezdrowo, ale białko musi być. Najkorzystniejsze siłowe ćwiczenia, to właśnie przysiady i martwy ciąg, szczególnie dla facetów - podnoszą poziom testosteronu. Im więcej mięśni naraz pracuje - tym lepiej. Z 10 lat temu próbowałem wykonać b. lekki martwy ciąg i nie wykonałem, bo zaczął boleć odcinek lędźwiowy. Po kilku latach spróbowałem jeszcze raz, tym razem szorując gryfem sztangi o piszczele i uda - BO TO TAK MA IŚĆ, absolutnie nie w oddaleniu od nóg. I oczywiście bez "kociego grzbietu". No i tak zaczęła się przygoda z martwym ciągiem. Nigdy nie robię na maks., czyli żeby z tak dużym ciężarem, żeby sił starczyło tylko na 3-4 powtórzenia. Wykonuję co najmniej 12 lub więcej powtórzeń i wtedy jest to coś a'la sprint - zadyszka. I siła rośnie.
  11. Oczywiście, a poza tym, nie każdy może dźwigać czy biegać. Ja mogę dźwigać, nawet w przysiadach, a co ciekawe, biegać nie mogę. Tzn. mogę, ale później na tydzień stawy rozwalone.
  12. @Nikonem Może żartujesz, ale na wszelki wypadek: nie, nie jest (tylko) dla debili, ale dla nich też, bo usprawnia myślenie. A mobilności co najmniej nie szkodzi, jeśli się rozciągasz. Prócz tego, wzmacnia stawy i zapobiega osteoporozie. A więcej mięśni, to mniejsze ryzyko (skutków) upadków.
  13. To wszystko też zażywam, natomiast nie stronię od cukru, soli i pszennych. Cukierki mam na wyciągnięcie ręki. Aktualnie jestem na redukcji tkanki tłuszczowej, ale dalej jem słodycze, tylko włączyłem gumę Nicorette 4mg - fajnie redukuje apetyt. Alkoholu nie piję od kilku lat
  14. Tak, wcale nie trzeba dźwigać dużych ciężarów, by się rozrosnąć. Lżejsze (z wagą ciała), za to więcej powtórzeń "najlepiej do upadku" i też jest efekt, bywa, że nie gorszy. A bezpieczniej.
  15. Z kalisteniki, to pompki robię. Zrezygnowałem z wyciskania sztangi. Pompki wystarczają.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności