bartek69963

Zdobywanie like i g+ pod artykułem na stronie

26 postów w tym temacie

Witam,

mam pytanie czy zna ktoś metody pozyskiwania kliknięć like i g+ pod artykułem na stronie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Są dwie podstawowe drogi, którymi podążając osiągniemy wskazany tu efekt. Pierwsza z nich leży po stronie marketingu tradycyjnego, natomiast druga leży po stronie marketingu relacyjnego. Aby efekt był jak najlepszy należy postępować na dwa sposoby, pamiętając o tym, aby rozdzielać reklamę od informacji. Być może będzie to odp. zbyt ogólna, ale pytanie było o metodę, a nie sposób J. W każdym bądź razie, pomijając taki truizm, jak to, że trzeba mieć stronę i artykuł ekspercki (ekspercki!), tak artykuł trzeba bardzo dobrze podlinkować (filozofia WEB 1.0.) w katalogach, porównywarkach, lokalizatorach, godzinach otwarcia, kuponach rabatowych i serwisach opiniotwórczych. Oczywiście jest to cały pakiet, którego użycie zależy od tego, w kontekście jakiego produktu/usług/osobowości czy po prostu marki występuje artykuł. Podlinkowanie pozwala na łatwiejsze odnalezienie strony z artykułem, czyli zwiększa szansę na plusik czy like. Bardzo dobrze podlinkowane są teksty na świat-doznań.pl. Wszystkim tym, którzy spisują na straty pozycjonowanie, zachęcam do przeglądnięcia wyszukiwarki w tym kontekście. Druga sprawa to ogólnie rzecz ujmując działania z zakresu inbound & content marketing na serwisach tworzonych w filozofii WEB 2.0, czyli tradycyjnie fora dyskusyjne oraz serwisy społecznościowe. Dla utrwalenia, tutaj nie linkujemy, ale pomagamy i informujemy. Jeśli to jest nowy artykuł, to dodatkowe plusiki i like można zdobyć zarówno na forach, jak i na serwisach społecznościowych. Jeśli natomiast jest to artykuł napisany kilka lat temu i może być znany grupie eksperckiej, dyskutujemy o nim na forach, albowiem grupy na forach są bardziej otwarte i możemy dotrzeć do potencjalnych klientów. No i zostaje kwestia WEB 3.0, czyli abstrakcji, do której urzeczywistnienia zdążamy. Myślę, że nie można przejść obojętnie obok tego zagadnienia i nie podjąć się próby jego zdefiniowania. Dla mnie WEB 3.0 to dyski, które przeradzają się w serwisy medialne, a które docelowo stają się aplikacjami. I tu wskazuję na YouTube, Pinterest, Piktochart, cały pakiet od Google i może fotosik.pl. I podobnie, jak w przypadku WEB 1.0. nie każda aplikacja internetowa pozwala na efektywne promowanie artykułu. Mam nadzieję, że pomogłem J

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trochę zbyt skrótowo. Spłyciłeś ważki temat, zdecydowanie warto abyś to rozwinął.

 

Ps. kawał dobrej nikomu niepotrzebnej roboty, polecany w tekście sexshop zaraz pewnie wyleci ...  :zeby:

2 osoby lubią to

Sygnaturkę z linkiem przyznam sobie po napisaniu 15 wartościowych postów. Prawdopodobnie nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To już widzę, że mamy nawet jakieś nowe nurty filozoficzne! WEB 1.0-3.0 hoho :D Kto jest prekursorem?


"Ja nie bywam w kuluarach, nie wiem gdzie to jest. Bywam w innych miejscach w innym towarzystwie..." SEO Norris - cytat roku 2014
"Dlatego dużo firm i freelancerów zajęło się pp, nie poradzili sobie z klientami i aktualizacjami algo." Cytat wszech czasów!

Spojrzałem na awatar i w oczach ujrzałem potylicę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kawał dobrej nikomu niepotrzebnej roboty

Nie zgodzę się. Zdecydowanie!

Zaraz skopiuję, wrzucę w translatory, zrobię synonimizację darmowym spinnerem i mam piękne unikalne artykuły na całą noc.

Ja tam dziękuję :)

 

eM

 

Jednak nie. Lipa. Nie ma 1500 znaków.

Edytowano przez Mariusz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Konik^Morski,

 

No to w takim razie zawęźmy problematykę do dwóch (a w zasadzie jednego z) narzędzi, których wykorzystanie wpływa na kliknięcia w „lubię to” od Facebook i „+” od Google: komentarze i rekomendacje (filozofia 2.0).

 

1.Komentarze

Sami pod swoimi artykułami komentarzy raczej nie dodajemy. Czasem jednak kontekst sprzyja tego typu działaniom. Okazja ku temu zdarza się zwłaszcza wtedy, kiedy pada pytanie. Innym powodem, dla którego możemy odpisać na komentarz, jest przywitanie dotychczasowego klienta serwisu. Przyzwoitość nakazuje też odpowiadać na komentarze zawierające uwagi do tekstu. Komentowanie komentarzy powinno być naturalną reakcją autora artykułu, nigdy czymś sztucznym, bo to idzie wyczuć, źle wpływa na psychikę spec. ds. e-marketingu i może przynieść więcej szkody niż pożytku. Komentarz może zrodzić komentarz, także poprzez takie elementarne działanie możemy wywołać efekt wirusowy, który przełoży się na kliknięcia jednego z przycisków (w większej mierze od Facebook’a).

 

 

2. Rekomendacje

W komentarzach można też promować inne artykuły, zwłaszcza wtedy, kiedy artykuł ma już tak wiele komentarzy, że zniechęca to kolejnych klientów do ich komentowania. Wtedy warto zamknąć komentarze komentarzem, w którym poleca się nową wersję artykułu lub artykuł o podobnej tematyce. Na promocję artykułów w komentarzach warto też pozwolić tym Internautom, którzy pozostawiają komentarz pod artykułem. Jednak może to skutkować spamem, dlatego proponuję wdrożyć jakieś rozwiązanie, które pozwoli na dobrą organizację takiego działania. Z ciekawym przykładem kontroli nad linkami w komentarzach do artykułu, spotkałem się na blogu Michała Andrzejewskiego, screeshot:

 

8d5b925fa273b1c4med.jpg

 

Jeśli ktoś wie coś więcej na ten temat z technicznego punktu widzenie, to będzie mi miło.

 

Rekomendować artykuły można więc i w komentarzach do innych artykułów. Zawsze jednak istnieje ryzyko uznania tego typu działania za spam. Należy więc pamiętać o zasadach content & relation marketing.

 

Do rekomendowania artykułów bardzo dobrze nadają się też fora dyskusyjne i serwisy społecznościowe (w zależności od rynku docelowego). Najwyżej cenione są rekomendacje w serwisach informacyjnych i wiedzy (np. Wikipedia). Rekomendacja w tego typu miejscach wymaga już większego zaangażowania w jakość. Oczywiście pomijam kwestię pressel page, tam liczy się tylko „oryginalność”. Mam nadzieję, że pomogłem J

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję, że pomogłem J

 

bardzo.


Sygnaturkę z linkiem przyznam sobie po napisaniu 15 wartościowych postów. Prawdopodobnie nigdy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Az pofatygowałem się na bloga na blogspot :D ( polecam kupić swoją domenę, bo jakoś tak mało profesjonalnie na darmowej ). Pomijając jakieś krzaki w kodzie, to zainteresowało mnie, że również piszesz eksperckie teksty z + pozycjonowanie - CELE I ZAŁOŻENIA

Jak byś mógł rozwiń nie co tą cześć, może i w tym będziesz pomocny. Już dziękuje.

1 osoba lubi to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zerknijcie na tego blogaska, który go zachwycił. Tam gość o pozycjonowaniu pisze. niestety czytałem co 3 akapit, bo naprodukował content marketingu tyle, że nawet mol książkowy by rzygnął. Na końcu doszedłem do interesującego akapitu - linkowanie! Wcześniej pisał, że będzie pisał o skutecznych metodach, więc czytam z zaciekawieniem... czego się dowiedziałem? Przeczytajcie sami...

http://www.marketingowa-moc.pl/jak-pozycjonowac-strony-internetowe/

A co! Dlaczego tylko ja miałem tracić swój cenny czas! :hahaha:


"Ja nie bywam w kuluarach, nie wiem gdzie to jest. Bywam w innych miejscach w innym towarzystwie..." SEO Norris - cytat roku 2014
"Dlatego dużo firm i freelancerów zajęło się pp, nie poradzili sobie z klientami i aktualizacjami algo." Cytat wszech czasów!

Spojrzałem na awatar i w oczach ujrzałem potylicę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zejdźmy z poziomu abstrakcji. Blake, za przykład posłuży mi Twój post, ale proszę nie bierz tego za atak personalny. Załóżmy na moment, że naszym zadaniem jest pozycjonowanie artykułu i nie musimy się martwić o empoyer branding (na razie nie wnikajmy dlaczego). Musimy więc dobrze zakotwiczyć artykuł, aby jak najwięcej ludzi zyskało szansę na jego przeczytanie. Potrzebujemy do tego wielu miejsc. Pozycjonujemy, a więc nie budujemy marki, dlatego content marketing stosujemy powierzchownie, tylko do tego stopnia, aby nie zostać posądzonym o spam, bo link wyleci, a my zmarnujemy od 3 do 5 minut (jeśli jesteśmy zalogowani, a lista nowych postów nie jest za długa). W praktyce może zdarzyć się, że znajdziemy kontekst, który pośrednio pasuje do naszego artykułu, ale musimy w jakiś sposób uwierzytelnić swoją rekomendację. Rodzi się więc pytanie, jak skutecznie "wskoczyć" w dyskusję, aby nie zostać ustrzelonym? Jeśli jesteśmy stałymi bywalcami forum, tzn. weteranami, to możemy się posłużyć, nazwijmy to "rekomendacją emocjonalną". Humor, zgryźliwość, krytyka, czyli to, co stanowi domenę komentarzy i opinii w Internecie jest naszym sprzymierzeńcem, pozwala bowiem odwrócić uwagę od rzeczywistego celu działania, którym jest rekomendacja dla celów pozycjonowania. Powtarzam, tego typu działanie jest bezpieczne, jeśli nie zagrozi to wizerunkowi marki (np. zginie w tłumie komentarzy) lub nasze działanie nie zostanie uznane za manipulację i oznaczone jako spam.

 

Cóż, problematyka rekomendacji artykułów, a co za tym idzie serwisów wiedzy i informacji jest głęboka i szeroka, wiele rzeczy wciąż czeka na odkrycie, nowe spojrzenie i lepszą interpretację. Żyjemy w dobie szumu medialnego, wiele serwisów informacyjnych ma problemy z wybiciem się, (np. bardzo wartościowe wolnemedia.net), sięgają przy tym najczęściej po narzędzia do automatyzacji content marketingu, co na wstępie obniża jakość artykułu i spycha go z merytorycznej półeczki,

a tak być nie musi,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rodzi się więc pytanie, jak skutecznie "wskoczyć" w dyskusję, aby nie zostać ustrzelonym?

 

O! I tu jest sedno sprawy :D Ja obstawiam, że zostaniesz odstrzelony dość szybko, nie wiem jaki czas sam sobie założyłeś, ale w sumie jakie to ma znaczenie? :hahaha:

 


Jeśli jesteśmy stałymi bywalcami forum, tzn. weteranami, to możemy się posłużyć, nazwijmy to "rekomendacją emocjonalną". Humor, zgryźliwość, krytyka, czyli to, co stanowi domenę komentarzy i opinii w Internecie jest naszym sprzymierzeńcem, pozwala bowiem odwrócić uwagę od rzeczywistego celu działania, którym jest rekomendacja dla celów pozycjonowania.

 

Yyyyy, że jak? Ja do pozycjonowania polecam każdemu 2 osoby tylko, najlepszych speców na świecie! Xanna i Szlafrocka.

 


Cóż, problematyka rekomendacji artykułów, a co za tym idzie serwisów wiedzy i informacji jest głęboka i szeroka, wiele rzeczy wciąż czeka na odkrycie, nowe spojrzenie i lepszą interpretację. Żyjemy w dobie szumu medialnego, wiele serwisów informacyjnych ma problemy z wybiciem się, (np. bardzo wartościowe wolnemedia.net), sięgają przy tym najczęściej po narzędzia do automatyzacji content marketingu, co na wstępie obniża jakość artykułu i spycha go z merytorycznej półeczki, a tak być nie musi,

 

Nie wiem czy widziałeś, ale w temacie, który napisałeś a znalazł się dość szybko w koszu pytałem się o dealera. Dasz namiary? Też tak chcę!!!


"Ja nie bywam w kuluarach, nie wiem gdzie to jest. Bywam w innych miejscach w innym towarzystwie..." SEO Norris - cytat roku 2014
"Dlatego dużo firm i freelancerów zajęło się pp, nie poradzili sobie z klientami i aktualizacjami algo." Cytat wszech czasów!

Spojrzałem na awatar i w oczach ujrzałem potylicę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.