O.N.A. było dobre, szczególnie w ostatniej płycie. Dlatego jasny szlag mnie trafił gdy zespół się rozpieprzył. Podobną złość miałem gdy usłyszałem nagrania Hey-a po HO!. No i tyle. A Kombi i Chylińska osobno dużo mniej mnie interesują.
No dobrze, co dzisiaj? Myślałem o The Gathering ale nie wiem czy znacie, lubicie... No to może Apollo 440? Dwa nagrania z jednej płyty- Electro Glide in Blue. Całą lubię a kojarzy mi się z szalonymi czasami w budownictwie- wódka ewentualnie whiskey na stole, fajki i się budowało, kurna Inspektor nadzoru albo kierownik budowy tylko robili zdjęcia żeby mieć podkładkę, że mury idą do góry
To drugie nagranie zawsze kojarzyć mi się będzie z pewną kobietą... a słuchać go można tylko samotnie, tylko w ciemności i tylko bardzo głośno.
e: nagranie musiałem zmienić ponieważ to wcześniejsze nie miało zakończenia.