milkus Opublikowano 15 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2009 Witam Od października tego roku rozpocząłem studia podyplomowe (kwalifikacyjne dla nauczycieli, bez przygotowania pedagogicznego). Studiuję zaocznie, zjazdy odbywają się co dwa tygodnie. Jakiś tydzień po rozpoczęciu studiów, zadzwonili do mnie z carrefoura, z propozycją pracy (jakiś rok temu składałem tam podanie). Zgłosiłem się na rozmowę kwalifikacyjną i wszystko by było pięknie, gdyby nie studia i praktyki w szkole (150 godzin) jakie muszę odbyć w następnym semestrze. Na rozmowie mi podziękowano i oznajmiono, że będą przetrzymywali moje podanie i zgłoszą się, gdy zakończę praktyki. Więc byłem już pewien, że nie dostanę tej pracy przed zakończeniem praktyk. Jednak ku mojemu zdziwieniu, po kilku dniach otrzymałem telefon, że chętnie mnie zatrudnią na okres 3 miesięcy, czyli do czasu rozpoczęcia praktyk. Skierowali mnie na badania lekarskie i wszystko jest ok, czyli jestem zdolny do wykonywania pracy na stanowisku pracownik sklepu junior na dziale AGD RTV (audio-video). We wtorek (17 listopada) jadę na szkolenie. Jednak teraz jest problem, ponieważ dowiedziałem się, że ustalono mi w grafiku pracy, pracę na sobotę i nocki w niedzielę. Na rozmowie kwalifikacyjnej, zapewniano mnie, że ze studiami nie będzie problemu i da się to załatwić. Ale teraz gdy poinformowałem o studiach i o tym, że w dni, w które odbywają się zajęcia muszę mieć wolne na naukę, ale zaczynają kręcić nosem. Nie podpisałem jeszcze z nimi umowę o pracę, a na samą pracę zgodziłem się tylko dlatego, aby szybko uzbierać na pozostałe 2 semestry i ubezpieczenie OC samochodu. Jednak i bez niej dał bym sobie radę, dalej działając w SEM. Nie ma też możliwości, abym nie był obecny na którymś ze zjazdów, gdyż zajęcia są tak ułożone, że jeden dzień opuszczenia zajęć, może oznaczać 50% nieobecności na danym przedmiocie, co nie daje podstaw do zaliczenia przedmiotu. Dlatego też chciałbym poznać Waszą opinię, co w tej sprawie mogę zrobić. Na pewno nie zrezygnuję ze studiów, ani nie opuszczę zajęć, gdyż na otwarcie tego kierunku czekałem 3 lata. Na razie jedyne co mi przychodzi na myśl, to postawienie jasno warunków, że albo się godzą na moje żądania, albo niech szukają sobie innego pracownika. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krisss Opublikowano 15 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2009 Z tego co opisałeś to nie jest jakaś wymarzona praca, więc stawiaj sprawę jasno (z podkreśleniem, że przecież nie zacząłeś kombinować tylko na samym początku poinformowałeś jak sprawa wygląda). Sądzę, że w takich dużych sklepach można dość łatwo ustawić sobie grafik pracy. Dzień bez afery na PiO jest dniem straconym Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slawek22 Opublikowano 15 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 15 Listopada 2009 Na razie jedyne co mi przychodzi na myśl, to postawienie jasno warunków, że albo się godzą na moje żądania, albo niech szukają sobie innego pracownika. Dokładnie, taką pracę to przecież wszędzie znajdziesz. Jak co to wpisz sobie wolne soboty/niedziele w umowę, bo każdy ci obieca to co chcesz usłyszeć a jak przyjdzie co do czego to będziesz weekendy w pracy spędzał. Oczywiście to jeszcze zależy od szefa, chcesz postawić swoją przyszłość na to czy szef będzie miły? Grafiki w takich firmach są bardzo "płynne". Gdybyś dostał dobrze płatną pracę związaną z zawodem albo jakieś SEO/SEM to byłoby warto na siłę w to wchodzić bo pracodawcy zależałoby na wykształconym pracowniku. Ale w takie coś? Przecież taką pracę dostanie każdy po szkole średniej, zarobki pewnie marne a perspektywy dosłownie ŻADNE. Wykształcenie czy chęć kształcenia pewnie się tam nie liczy a nawet przeszkadza. Głupio byłoby przez takie coś studia zawalić i rezygnować z SEM, chyba, że lubisz ten rodzaj pracy. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomek_25 Opublikowano 16 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2009 Wykształcenie czy chęć kształcenia pewnie się tam nie liczy a nawet przeszkadza. Kwintesencja całej myśli tego postu i moich przemyśleń . Z reguły pracodawca jest zadowolony, że pracownik studiuje a ten przypadek szczerze mówiąc mnie zaskakuje . barankiewicz Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zgred Opublikowano 16 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2009 olałbym na tym etapie życia pracodawcę, który mowi jedno a grafik pokazuje co innego - zasada jest prosta: jestes nowy, młody i pewnie kierownika zmiany układającego grafik dyżurów gie obchodzi że studiujesz. Cała naga prawda Agencja marketingowa Semgence istnieje na rynku od 2018 i odpowiada za prowadzenie działań SEO oraz Google Ads dla wielu firm małych i dużych. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Grim Opublikowano 16 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2009 Wybierając między studiami a pracą, w przypadku kiedy jej nie potrzebujesz bo się utrzymasz ... wybrałbym studia - prosta i logiczna decyzja + po podyplomówce szansa na lepszą pracę Ewentualnie możesz się zapytać jak to jest z ITS'em (Indywidualny Tok Studiów) na studiach podyplomowych ... wiem, że na dziennych i zaocznych można ... wygląda to tak: zanosisz zaświadczenie że pracujesz i że czas pracy pokrywa się z terminami zjazdów, a po pozytywnym rozpatrzeniu jesteś zwolniony z obowiązku obecności na zajęciach, jedyne co trzeba to zaliczyć przedmiot w momencie kiedy się kończy, trzeba podejść do egzaminu czy zaliczenia Pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
milkus Opublikowano 16 Listopada 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2009 Dzięki wszystkim za dyskusję w tym temacie. Przemyślałem wszystko, porozmawiałem ze swoją dziewczyną, która zawsze mnie wspiera i z rodziną. Zgodnie z tym co piszecie i rozmowy ustaliłem, że będę musiał przypilnować, aby w umowie o pracę była zawarta klauzura, że w dni które mam naukę, mam mieć wolne od pracy. Jeśli tego nie będzie, to nie widzę podstaw aby podpisać taką umowę. Nawet moja mama mnie w takim myśleniu popiera, twierdząc - skoro do tej pory dajesz sobie radę, to teraz też sobie dasz i bez tej pracy. Ważne byś skończył tą szkołę. Tutaj niektórzy się dziwią, że zdecydowałem się na taką pracę. Ale nie tylko Wy, gdyż kiedy oznajmiłem swojej dziewczynie, że będę pracował w Carrefour, to była bardzo oburzona i z rozpędu zapytała - a Twoje strony !? Dla mnie ta praca jest bardziej sposobem na sprawdzenie samego siebie i nabycia nowych doświadczeń, pomimo iż wiem, że udźwigniecie tego wszystkiego nie będzie łatwe - ale o to właśnie mi chodzi, chociaż zapewne niektórzy, tego nie zrozumieją. Ta praca na pewno nie jest szczytem moich marzeń, ani ambicji, gdyż ja czuję silną potrzebę "rozwijania się". Z SEM na pewno nie zrezygnuję, bo ja to kocham i studiów też nie, gdyż mnie do tego ciągnie - na zajęciach (biomedyczne podstawy wychowania i rozwoju) dowiedziałem się, że może to mieć podłoże genetyczne , gdyż moi przodkowie byli nauczycielami bądź mundurowymi. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.