Beltan

Forumowicze
  • Zawartość

    49
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

4 Neutral

O Beltan

Ostatnie wizyty

236 wyświetleń profilu
  1. Myślę że fora i inne lokalizacje publiczne (np. platformy blogowe różnych autorów na tym samym portalu) mogą być inaczej interpretowane przez Google przy powtórzeniach BL. Poza tym też link w stopce kogoś kto ma 9000 postów i 12 lat aktywności ma bez porównania większy autorytet niż typowe "profilówki" czyli 0-5 postów i 1 dzień stażu. Logiczne. Ale nie o tym był ten temat. Tutaj testem jest wprowadzenie dodatkowych artykułów na jeden i ten sam blog linkujących do jednej i tej samej domeny i sprawdzenie mocy. Taki był tytułowy wpis tego wątku, jeden blog i np. 10 artykułów na tą samą domenę = jaki link juice? i co jeśli zrobić to x10 Dla mnie właśnie link juice wydaje się słaby przy takich powtórzeniach - próbowałem tego trochę już, ale chętnie sprawdzę to lepiej lub poddam się oświeceniu w temacie.
  2. Rozumiem to tak, że linki jest jeden. Jeden link może generować więcej niż jeden backlink, np. z jednej domeny na której występuje on na wielu podstronach/kategoriach/tagach tematycznych itp. w zależności jak Google to interpretuje. Widać to później np. w konsoli google webmaster tools, jak masz jedną domenę i obok niej "linki do twojej witryny" ta wartość może często wynosić więcej niż 1, mimo że dodałeś tylko 1 wpis z 1 linkiem na tej stronie. Jeśli chodzi o terminologię SEO, mamy zdaje się nie do końca jasne nazwy różnych zjawisk i korelacji między nimi, a jest potrzeba żeby to ujednolicić.
  3. Nie wiem czy jest równanie, ale na pewno nie jeden próbował to opisać lepiej. Matt Cutts mówił kiedyś że jedna strona oddaje jeden głos na inną stronę. Trzymał bym się tej wersji zdarzeń dlatego chociażby, że nie widziałem innej. Testuję to samo, kilka artykułów z jednej domeny, ale nie widzę przypływu mocy. Są serwisy które generują 32000 backlinków i nie robią instant Top1 - a tak by wynikało z tej retoryki jeśli się to dodaje. Może być "coś" w tym że np. opisywane są różne usługi i osobne landing page, na tą jedną domenę, z jednej domeny źródłowej, przez co jest lepsza dywersyfikacja anchorów, lepsze zaindeksowanie treści docelowej. Możliwe że nic w naturze nie ginie, ale nie stawiał bym znaku równości między linkami i backlinkami, to na pewno.
  4. Backlinki są liczone inaczej niż linki.
  5. Po pierwsze, wchodzisz w zły temat bo piszemy o karach algorytmicznych. 600 dziennie to mało? miesięcznie masz 18.000 użytkowników, za 2500zł netto za pozycjonowanie nie bardzo widzę w czym problem. Koledzy krytycy chyba nie doczytali że piszesz o ruchu przez 1 dzień a nie przez miesiąc - bo to wtedy było by nieadekwatne. Pewnie jakbyś dostał ofertę na udziały w sklepie wyliczane z % ruchu organicznego, fifty fifty nie wyszło by nigdy, nawet przy masywnej kampanii innymi kanałami. Więc w czym problem?
  6. Gdyby była droga na skróty, wszyscy by z niej korzystali. Od ciężkiej roboty nad seo nie ma ucieczki.
  7. @Dralik Tak, ale do kogo należy postawienie sprawy jasno?
  8. Jasne że bezpieczne, zadbane pozycjonowanie to najlepsza opcja dla uniknięcia filtrów i kar algorytmicznych. Często przedsiębiorcy decydują się na wyhodowanie własnego specjalisty SEO lub układy indywidualne po to właśnie, aby nie dopadła ich entropia industrializacji dużych firm które traktują pozycjonowanie jak linię produkcyjną w fabryce. Pozycjonowanie odznaczające się kreatywnością, innowacyjnością i zaangażowaniem z pomysłem, to jest ta cienka linia na której jest możliwość pogodzenia celów Google i przedsiębiorstw. Treści generowane automatycznie, synonimizatory, automaty linkujące, programy do mechanicznego spamowania; to jest czarna lista Google i wróg numer 1, choroba cywilizacyjna industrializacji pozycjonowania i zarazem najszybsza droga do filtra/kary algorytmicznej. Ale i tak większość jak widzi "tanie pozycjonowanie" i "oszczędność" to świecą im się oczy, a potem Google zakręca kurek z ruchem organicznym i jest niedowierzanie, a miało być tak pięknie.
  9. Zapłać pozycjonerowi, niech Ci zrobi adekwatną taryfę na te i inne frazy; podpisz umowę. Podziel się kasą. Inaczej takie pisanie "porad jak pozycjonować" przypomina trochę szewca, który mówi jak wyciąć skórę ze świni, wygarbować ją, potem z kauczuku jak wytopić podeszwę, uszyć cholewkę i połączyć to ze sobą. Same proste rzeczy... dla specjalisty. Pytanie, kupujesz buty w sklepie czy idziesz z dzidą polować na świnię? Kupowanie linków na pałę i samodzielne pozycjonowanie jest tak samo "proste". Na 100% nic nie wiesz ocb. Jeśli nie masz strategii pozycjonowania, nie wiesz co się stanie jeśli kupisz taki-czy-inny zestaw linków, jak to połączyć z optymalizacją na stronie, zdywersyfikować i inne rzeczy poukładać, zepsujesz sobie tylko robotę. Zarobisz filtr za "tanie kupione linki", za to jest kara od Google i na tym się to skończy że wylecisz na gorsze pozycje. Uważaj po prostu co robisz, bo masz dobrze umiejscowioną stronę w tej chwili i głupie pomysły mogą Ci zaszkodzić.
  10. Nowe strony pierwsze kilka miesięcy mają pozamiatane w serpach. Poza tym też masz popularną tematykę i wcale nie będzie to takie łatwe.
  11. Chyba tylko wzajemne linkowanie między stronami na tym samym serwerze/IP jest penalizowane.
  12. Dobre pytanie Spróbuj i podziel się wrażeniami?
  13. "Samo się wypozycjonuje"
  14. Coś tam jednak porobili. Nie wiemy za jakie pieniądze, przez jaki okres i z jakimi efektami się prezentują. Autor tylko pyta co się stanie jak to zerwie. Znam takie przypadki z autopsji spadki pozycji były mocne im dłużej od końca umowy upłynęło, plus to co pisałem konkurencja wzleciała jak na skrzydłach na topy.