Seo student

Forumowicze
  • Zawartość

    62
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

440 wyświetleń profilu
  1. @Aleksiejs Rozumiem. Mnie w zasadzie - tak, jak już zresztą pisałem - nie zależy (tzn. chciałbym, ale wiem, że to nierealne ) na tym, żeby ktoś mi zdradzał swoje patenty, ale bardziej na odpowiedzi nie na pytanie w stylu "jak znaleźć jednorożce", tylko czy można znaleźć jednorożce". Zatem z tego, co piszesz wnioskuję, że takim zaawansowanym softem, jak np. Xneolinks, wykorzystując odpowiednią wiedzę i doświadczenie oraz będąc cierpliwym i wytrwałym można odnajdywać dobre miejscówki pośród gąszczu tych o słabej jakości, tak? Więc cała sztuka polega na tym, żeby zapuścić ileś tam różnych zaawansowanych konfiguracji, nie licząc tutaj na tysiące miejsc, lecz na np. dziesiątki miejsc, które mają sens z perspektywy SEO. Czy teraz dobrze to pojąłem? Do tego z kontekstu też rozumiem, że na tym forum, do którego dostajemy dostęp można znaleźć przydatne informacje, które pomogą przyspieszyć proces uczenia się - oczywiście nie piszę tutaj o podaniu wszystkiego na tacy. Czy może na to też nie mamy za bardzo liczyć?
  2. Jasne - zgadzam się z tym, że nie testując czegoś w praktyce, nie można wiedzieć czegoś na pewno. Aczkolwiek czytając wnikliwie forum, a w szczególności najbardziej zaawansowanych użytkowników (subiektywna ocena ich wiedzy) można dojść do wniosku, czego oni używają. Zakładam też, że wszyscy nie są endorserami danych softów i nie robią lokowania produktu Idąc dalej tym tropem - skoro coś używają to chyba przynosi to zamierzone efekty. Taka praselekcja... Na tym to polega, a reszta to tak, jak piszesz czas i pieniądz... Nie da się tego obejść. Jeszcze mam do Was pytanie - najwyżej zchejtujcie mnie, a co mi tam Już zadawałem je w różnych wątkach - tak przy okazji głównego tematu, ale nigdzie nie dostałem sensownej odpowiedzi. Tutaj zapytam szczegółowo, no bo chyba mogę wiedzieć, co zamierzam kupić, co nie? Jeśli sensowne precle i katalogi już nie istnieją praktycznie (poza płatnymi) to, co ja mogą osiągnąć za pośrednictwem Xneolinksa? Fora? Profile? Komentarze? Księgi gości? Przecież to wszystko ma ograniczoną wartość, bo stosunkowo łatwo to pozyskać. Najtrudniej znaleźć dobre miejscówki, gdzie można jeszcze zapodać linki z anchorami z dofollow, bo o to się tutaj cały czas rozchodzi, prawda? Reszta to uzupełnienie profilu linków, by stworzyć odpowiednią różnorodność, no i ilość. Ja wiem, że możemy wejść we współpracę z influencerami, właścicielami dobrych zapleczy lub stworzyć własne, ale to nie jest temat dla Xneolinksa. Widzę, że on jest bardzo zaawansowany i tak, jak napisałem skoro korzystają z niego zaawansowani użytkownicy to pewnie jest dobry, ale nie chciałbym kupować takiego drogiego narzędzia (ocena subiektywna - jak ktoś ma kupę hajsu to może dla niego to tyle, co dla mnie zakup hamburgera), by dowiedzieć się, co potrafi, jeśli chodzi o linki. Kiedyś było inaczej - wiemy, o czym piszę - z pozyskaniem linków. Dziś potrafię je pozyskiwać z różnych źródeł i na różny sposób, ale nie wykorzystuję do tego możliwości, jakie dają automaty, więc jeszcze spory potencjał mi ucieka... No właśnie - jaki potencjał? Chciałbym zrozumieć, bo przecież nie pytam o jakiejś super hiper tajne tricki i mega zaawansowane ustawienia Xneolinksa, które każdy SEOwiec chroni, trzymając je w sejfie. Chciałbym tylko jakieś przykłady (powszechne), jak Xneolinks może mi pomóc pozyskać linki z anchorami? Czyli te najbardziej pożądane. Może odpowiedź na to pytanie przyda się także innym osobom, które chcą zrozumieć to zagadnienie. Nie sądzę, żebym tylko ja drapał się po głowie i zastanawiał, jaka jest na nie odpowiedź.
  3. To prawda - nie rozumiem dobrze tych zagadnień i różnic z nich wynikających. Wyrobiłem sobie już pewną opinię na temat dostępnego na rynku softu, ale nie będę o tym pisał na forum publicznym, bo to nie o to chodzi.
  4. Cześć, Pytanie do użytkowników Zennopostera. Wydaje się on być najpotężniejszym narzędziem, ponieważ nie ustępuje innym topowym seo softom, a do tego jest najwszechstronniejszy, bo możliwości są praktycznie nieograniczone - wybiegające znacznie poza zastosowanie SEO. Jednakże to, co mnie przeraża to fakt, że inne softy dedykowane pod SEO (celowo nie podaję nazw, żeby nie tworzyć złej atmosfery) mają ukierunkowane funkcjonalności, a co za tym idzie ich obsługa jest zdecydowanie prostsza i bardziej intuicyjna. Wydaje mi się, że mając program, który potrafi nawet ugotować obiad mogę zostać z niczym (pomimo projektanta) lub na łąsce twórców gotowców, co w zasadzie mija się z celem. Czy tego softu można się dość szybko sensownie nauczyć, jeśli się zaangażujemy? Czy może rzeczywiście jest on tak rozbudowany, że trzeba baaardzo dużo przy nim przesiedzieć?
  5. Co masz tutaj na myśli? Na stronie Xneolinksa nie ma jakiejś wyraźnego rozdzielenia różnic. Jest informacja o dostępie do forum, większej ilości wątków oraz możliwości odpalenia softu na 2 kompach dla użytkowników premium. Czy są jeszcze jakieś inne istotne różnice? Rozumiem, że premium mają też dodatkowe bonusy na forum, czyli można tam skorzystać z czegoś więcej, niż z dodatkowej wiedzy? Wywnioskowałem to po postach z pierwszych stron wątku. Co się dzieje, gdy ktoś nie korzysta np. przez kilka miesięcy z Xneolinka? Wówczas po prostu nie płaci się abonamentu i nie można korzystać z program, a po opłaceniu abonamentu miesięcznego program się odblokowuje? Czy może wiąże się to z utratą licencji?
  6. Seo student

    My swoje, a Google swoje

    To wiem - tylko zastanawiam się, czy to nie jest tak, że Google sobie to przestawia jak chce, aczkolwiek może to, jak my "redagujemy" title i tak ma znaczenie, tj. w jakiej kolejności? Muszę przyjrzeć się wielu serwisom i wyciągnąć wnioski na przyszłość - dzięki
  7. @okazwłoka cały czas wczytuję się w informacje na Twojej stronie i na tym forum a propos DonLinkage'a. Trafiłem między innymi na taką informację: http://donlinkage.i4a.pl/bazy-adresow-i-silnikow/dlaczego-mam-malo-dodan-na-katalogach-i-preclach-wordpress/ To tak pokrótce, co linkuje DonLinkage? Katalogi nie, precle nie... Zostają fora, komentarze i profile? Ale to wszystko raczej nofollow. Rozumiem, że sens ma Premium i ewentualne harvestowanie, które zapewne jest pewną sztuką samą w sobie wynikającą ze sprytu i doświadczenia? Dobrze to wszystko rozumiem? Jeśli nie to proszę - skoryguj mnie.
  8. Co się dzieje w sytuacji, w której przestaję korzystać z premium? Mam blokowany dostęp? Jeśli tak to do czego? Do listy? Czy możesz polecić jakiegoś sensownego OCR-a, który dobrze współgra z DonLinkagem? Jak działa indeksacja? Nie pytam tutaj o Twoje "tajemnice" ukryte w kodzie - tylko o jawne informacje Czy premium zawiera sporo miejscówek, w których można umieścić linki dofollow z anchorami? Nie pytam, co do sztuki tylko szacunkowo Czy te miejscówki są jakieś sensowne jakościowo? Domyślam się, że za tę cenę nie dostanę Ferrari, bo to by Ci się nie opłacało, ale pytam o to, czy znajdują się tam także "interesujące" miejsca? Dobrze to wiedzieć Pozdrawiam
  9. Seo student

    My swoje, a Google swoje

    W zasadzie to tak - dzieje się tak głównie, gdy wpisuje w Googlach frazę brandową Dzięki panowie za sugestie. @Grey Ronin Przetestuję to w praktyce. Dzięki. Ciekawi mnie też to, co napisałeś odnośnie odwrotnej kolejności - brand na początku, a frazę na końcu. Czy to nie jest tak, że to, na co chcemy się pozycjonować powinno się raczej znajdować na samym początku (title, h1 itd.)? Oczywiście tak, jak wspominasz - w nieco bardziej "naturalnej" formie.
  10. Seo student

    My swoje, a Google swoje

    Panie i Panowie - jak w tytule wątku, mamy pewien problem. Chodzi o to, że staram się "pomóc" pewnej stronie rosnąć w SERPach. Ustawiłem title serwisu jako: Fraza lokalna - Nazwa brandu a Google swoje... : Nazwa brandu Co robić? Jak żyć? Dodam, że w kodzie wszystko jest ładnie i pięknie - mam tutaj na myśli <title> itd. Treść i h1 jest zgodny z tym, co "urywa" z title Google. Po załadowaniu się strony w title pojawia się treść, która powinna się znaleźć też w SERP-ach. Wiem, że Google potrafi sobie przebudować tytuł strony, bo doświadczyłem tego m.in. w taki sposób: Tytuł podstrony - Nazwa brandu A Google na to: Nazwa brandu: Tytuł podstrony Ale do tej pory nie doświadczyłem jeszcze tego, że urywało mi ważne frazy kluczowe. Więc jeszcze raz: jak żyć?
  11. Seo student

    Linkowanie z ogólnodostępnych miejscówek

    Ja się z tym zgadzam - w kontekście teraz. Zastanawiam się, jak to będzie w niedalekiej przyszłości przyglądając się temu trendowi - to tylko czysto subiektywna ocena Wiem, wiem - równowaga i różnorodność... Mówisz o ukrywaniu przed robotami znanych programów / skryptów seo? Ale takie ukrywanie nie jest chyba idealnym mechanizmem? To jest jeszcze tyle miejsc (nie mówię o drogich, jednostkowych miejscówkach), że można automatami jechać na polskich internetach i liczyć to w setkach lub tysiącach? Cytując Lady Pank - Mniej niż zero Zawsze się tego obawiałem, bo jeśli jakieś linki występują zgrupowane w stopkach, sidebarach i zbyt często się rotują to dla mnie była to wysoce ryzykowna sprawa. Ja bym to porównał z machlojkami. Jeśli Cię nie przyłapią to zyskujesz i jesteś gość. Jednak, jeśli wielki brat coś wywęszy to tracisz. Tak wiem - można testować na "testowych stronach" i samemu wyciągnąć wnioski, ale zawsze może się coś zmienić w algorytmie, a pewne rzeczy trzeba klasyfikować "na oko" / "na czuja". Może przez to tracę, ale obawiam się spadków na stronie, z której się utrzymuję. Wolę być żółwiem, niż zającem - powołując się na znaną bajkę A Ty jakie masz doświadczenia? Podzielisz się? To sarkazm - czy Ty piszesz serio? Co masz na myśli, pisząc o kasie? Jeśli nie mają zapleczy i nie ukrywają linków to zapewne chodzi Ci o to, że inwestują w dobre i drogie linki, tak? A odnośnie tego, co pisałem w poprzednim poście - ja weryfikowałem raczej hasła lokalne lub usługowe - nieco bardziej niszowe. Nie były to słowa kluczowe należące najwyższego poziomu. Obserwuję niektóre strony i dziwie się, bo są kiepsko zoptymalizowane - stary html, brak mobile'a, kiepskie nagłówki i content, brak altów itp.... domeny mają podobne parametry - łącznie z wiekiem... I w linkach "tych" kiepskich stron nie widać nic nadzwyczajnego... Linki i ich profil z tego, co sprawdziłem w różnych "narzędziach" jest zbliżony, a mimo to ta hipotetycznie lepsza strona jest kilka pozycji niżej w SERP-ach.
  12. Seo student

    Google nie widzi niektórych treści

    Pierwsze słyszę / czytam - skąd takie wnioski? Interesujące... Panowie - dziękuję Wam za zaangażowanie - problem się rozwiązał. Odruchowo pobrałem i zrenderowałem dla desktopu. Gdy ponowiłem ten proces dla mobile'a okazało się, że Google nie widzi tych elementów. Sprawdziłem ustawienia modułów dla pewności i wszystko było ok - włączone na wszystkich urządzeniach, więc zastosowałem starą, jak świat metodę i przeinstalowałem moduły. Następnie znowu pobierz i renderuj dla mobile'a = sukces Poprosiłem Google'a o ponowne zindeksowanie i dzisiaj rano zerknąłem na kopię - widać wszystko
  13. Seo student

    Linkowanie z ogólnodostępnych miejscówek

    Podsumowałem sobie pewne kategorie źródeł dla linków (nie wymieniam ich wg żadnej hierarchii): - zaplecza własne, - blogi - oficjalne, - media społecznościowe, - katalog firm, - artykuły sponsorowane na stronach osób/firm trzecich, - współpraca z influencerami (poniekąd zawiera się to w niektórych z powyższych pozycji, ale tutaj nacisk jest na markę osobistą, a do tego często mowa o kilku kanałach jednocześnie), - przemyślana wymiana linkami - mam tutaj na myśli jednostkowe akcje. Przy czym tak na dobrą sprawę jest już bardzo niewiele możliwości pozyskania linków z anchorami, bo większość możliwości to już przeszłość: - precle - praktycznie się skończyły, - katalogi firm - w większości zrezygnowały z możliwości zamieszczania anchorów, - SWL-e - chyba nie trzeba komentować, - faszerowanie własnych stron linkami wewnętrznymi. Oczywiście zawsze da się coś jeszcze znaleźć z kategorii wymienionych powyżej (szczególnie mowa o zadbanych katalogach i zadbanych WP z niezbyt dużą ilością linków wychodzących przy względnie dobrze napisanym contencie), ale jest tego już chyba mniej, niż więcej W zasadzie to można dość skutecznie pozyskiwać linki naturalnie wyglądające - bez anchorów - a te z anchorami są już dość ryzykowne i chyba będzie ich coraz mniej pośród linków zwrotnych. I nie piszę tutaj tylko o kwestii różnorodności - bo oczywiście należy ją zachowywać. Przeprowadziłem kilka analiz różnych (trochę przypadkowych stron) w różnych branżach, które siedzą na dobre słowa kluczowe w top 1, i co? Okazuje się, że jest naprawdę bardzo niewiele linków z anchorami. Wniosek jest z tego taki, że linki z anchorami wystarczą w bardzo niewielkich ilościach, towarzysząc różnorodnym linkom "naturalnym" pozyskanym z różnych źródeł + optymalizacja on-site i dobrze przemyślany content. A wracając jeszcze do tematu automatów to ciekawe jest to, że nie zauważyłem żadnej strony, do której prowadzą tysiące linków zwrotnych. Czyżby żadne z narzędzi nie widziało tych linków? Czy może tego typu automatów używa się rzeczywiście do podbijania w górę prywatnych zapleczy? Wydaje mi się, że linki z anchorami będą z czasem miały coraz mniejsze znaczenie, bo Google coraz mocniej będzie cisnąć, a pozycjonerzy coraz bardziej będą się bali. W przyszłości raczej ważna będzie różnorodność i naturalność (choć pozorna) tych linków. Przy czym dofollow i nofollow wciąż będzie istotne. A teraz drodzy bardziej doświadczeni koleżanki i koledzy poprawcie proszę to, co jest niezgodne z prawdą To nie jest sarkazm - piszę serio
  14. Seo student

    Google nie widzi niektórych treści

    @Aleksiejs bo to strona główna serwisu i choć może zmieniają się produkty wyświetlane w sekcji nowości etc. to treści, których "nie widać" nie ruszałem od wielu miesięcy. Skąd wniosek? Klikam w SERP-ach w "kopia" (jest z 15 marca) i nie ma tam wspominanych treści, a jak widać po pierwszym poście w tym wątku, temat zauważyłem już kilka ładnych dni temu.
  15. Seo student

    Google nie widzi niektórych treści

    @Aleksiejs zrobiłem, jak napisałeś i na podglądzie jest wszystko tak, jak być powinno. Co radzisz? Co mogę zrobić, żeby naprawić ten stan?