Skocz do zawartości

Problem z finalizacją zakupu na allegro


Osiek
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

Nie sądziłem, że kiedyś zadam tu takie pytanie, ale jednak musi być ten pierwszy raz. Sprawa wygląda następująco, kupiłem płytę główną na Allegro, za którą zapłaciłem przez Płacę z Allegro. Sprzedawca skontaktował się ze mną następnego dnia, że niestety, ale sprzedał już płytę główną i może mi zaoferować inną lub zwrot pieniędzy, odpisałem mu, że została zawarta umowa i w odpowiedzi dostałem informację, że ten Pan może złożyć "Oświadczenie woli o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia zakupu". Czy to prawda? Ja nie chcę zwrotu pieniędzy, chcę ten konkretny towar. Może zniósłbym to i poprosił o kasę, ale dosłownie tydzień temu kupiłem płytę główną w jakimś sklepie(na ich stronie www) i po tygodniu napisali mi, że towar przyszedł w kiepski stanie i mogą go zamówić u innego dostawcy, ale będę musiał dopłacić około 70zł - poprosiłem o zwrot.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

... Ja nie chcę zwrotu pieniędzy, chcę ten konkretny towar....

1. Jak chcesz zmusić sprzedawcę do tego by go Tobie dostarczył gdy on już nie ma tego towaru?

2. Czy stać Ciebie czasowo na to aby "szarpać się" ze sprzedawcą ?

Jak odpowiesz sobie na te pytania będziesz wiedział co robić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

no nie do końca - jeżeli sprzedający wystawił konkretny model na aukcji a Osiek go kupił to została zawarta umowa kupna-sprzedaży

jeżeli sprzedający jest firmą a Osiek konsumentem (nie kupował na FV) to sprzedający jest na słabszej pozycji

i albo oddaje kasę albo realizuje zamówienie zgodnie z aukcją

pierwsze słyszę, że można uchylić się od sprzedaży - to dlaczego ludzie którzy wystawiali samochody za 1zł, nie uchylali się od sprzedaży i musieli albo wydać auto albo iść na ugodę ?

Edytowane przez qbeczek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aby złożyć oświadczenie woli o uchyleniu się od skutków prawnych, bądź co bądź zawartej (poprzez Allegro) umowy kupna-sprzedaży, muszą zaistnieć pewne przesłanki.

Sprzedawca ot tak, nie może wycofywać się z zawartej transakcji. Kodeks cywilny przewiduje 4 wady oświadczenia woli, na podstawie których można wnioskować o uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli a są to:

1. Brak świadomości lub swobody

2. Pozorność czynności prawnej

3. Groźba

4. Błąd

W tym wypadku sprzedawca raczej nie będzie powoływał się na trzy pierwsze wady, więc zostaje mu już tylko próba powołania się na błąd.

Niestety w takim wypadku również jest spalony, ponieważ w przypadku błędu musi zostać spełniona przynajmniej jedna z przesłanek dodatkowych, czyli:

1. Błąd musi być wywołany przez adresata oświadczenia woli (nie jest Twoją winą, że płyty nie ma na stanie, więc odpada)

2. Adresat musi o błędzie wiedzieć (towar był dostępny w sklepie i nie było żadnej informacji o braku płyty lub o okresie oczekiwania, więc również odpada)

3. Adresat mógł się z łatwością o błędzie dowiedzieć (j.w)

Sprzedawca bardzo dobrze wiedział, że sprzedał płytę wcześniej i jak sam napisałeś, poinformował Cię o tym dopiero w dniu kolejnym, więc jego ewidentną winą i zaniedbaniem jest nie wycofanie aukcji bez pokrycia w towarze z Allegro zaraz po sprzedaży płyty. Poza tym z tego co wiem, regulamin Allegro jasno mówi, że sprzedawany towar musi być na stanie.

Reasumując-sprzedawca dał du***y na całej linii i nie ma on żadnych podstaw prawnych do jakiegokolwiek odwołania się, jednak takie szarpanie się z koniem jest bez sensu. Jeśli on nie ma tek płyty, to i tak Ci jej nie wyśle.

Lepiej wziąć kasę albo ewentualnie zażądać zwrotu + 10% (lub na ile tam wycenisz swoją krzywdę), bo tak to do rozwiązanie sprawy nie będziesz miał ani płyty, ani kasy i tylko czas stracisz.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Lepiej wziąć kasę albo ewentualnie zażądać zwrotu + 10% (lub na ile tam wycenisz swoją krzywdę), bo tak to do rozwiązanie sprawy nie będziesz miał ani płyty, ani kasy i tylko czas stracisz.

Z jednej strony chcę wyjść z twarzą, ale z drugiej kwota nie warta jest takiego oczekiwania. Denerwuje mnie, że ludzie, którzy prowadzą sklepy mają klienta za śmiecia(zdarzają się porządni ludzi i sam ostatnio się o tym przekonałem). Rozumiem też, że trzeba byłoby sporządzić jakieś ładnie brzmiące pismo i je wysłać(pocztą, e-mailem), a w przypadku odrzucenia moich roszczeń o to dajmy na to 10% sprawa musiałaby iść do sądu(potrzebna pomoc prawna?). ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Osiek - niestety to tak jak z handlem na bazarze - jeden cie oszuka na ogorkach a drugi na rzodkiewce a ty op.szysz sprzedawce jajek ktory jest uczciwym sprzedawca :)

możesz jeszcze spróbować tutaj - https://e-komers.pl/

siedzą tam spece od e-kommers - może ktoś ci doradzi co i jak - ale i tak najlepiej przyjąć zwrto kasy i olać sprawę

Edytowane przez qbeczek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jaki koszt tej płyty?

Jeśli koniecznie chcesz się bawić:

Opcja 1: Napisz do sprzedawcy ładne, urzędowe pismo z podaniem podstawy na której domagasz się zadośćuczynienia oraz kwotą roszczenia.

Wyślij je listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.

Jak gość łyknie sprawę i zapłaci, to jest ok - jak nie łyknie to albo odpuszczasz i bierzesz gołą stawkę za płytę albo kierujesz swoje kroki do sądu.

W sąd możesz bawić się sam, ale na szukanie informacji i pisanie pism stracisz więcej czasu niż to wszystko jest warte. Możesz również zlecić to kancelarii, ale w tym wypadku z kolei stracisz więcej kasy niż to wszystko jest warte.

Opcja 2: Idziesz do pierwszej lepszej kancelarii prawniczej, mówisz jaka jest sprawa i prosisz o przesłanie oficjalnego pisma do sprzedawcy.

Prawnik ładnie to wszystko opisuje razem z paragrafami a na końcu przybija pieczątkę kancelarii prawnej. Wtedy taka korespondencja wygląda naprawdę poważnie i przypuszczam, że każdemu nogi zmiękną jak otrzyma roszczeniowy list z kancelarii prawnej.

Generalnie jest to dość powszechna praktyka i koszty nie są wysokie. Kwotę roszczenia wobec sprzedawcy podwyższasz sobie o kwotę obsługi prawnej więc nie tracisz na tym, jednak pamiętaj, że nikt nie da Ci gwarancji, że sprzedawca zapłaci (chociaż w tym przypadku szanse są o wiele wyższe).

Oprócz tego oczywiście dajesz gościowi negatywa na Allegro i do administracji też zawsze możesz napisać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Darq za odpowiedź poprosiłem o zwrot kasy, bo od ponad miesiąca bujam się z zakupem(3 tygodnie diagnoza usterki starego sprzętu i teraz 2 tygodnie zakup nowej części), a reszta części leży i się kurzy. Jak kiedyś będę miał na tyle kasy i chęci, żeby bawić się w kancelarie to chętnie zapłacę nawet jakąś tam krotność wartości zakupionego towaru byle pokazać sprzedawcy, że się myli - może gówniarskie myślenie, ale za to się lubię.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

... Denerwuje mnie, że ludzie, którzy prowadzą sklepy mają klienta za śmiecia...

Mnie także - niemniej odnoszę wrażenie, że zrozumiałeś moją wypowiedź:

... kwota nie warta jest takiego oczekiwania...

Wracając zaś do wcześniejszej wypowiedzi:

... 2 tygodnie zakup nowej części ...

Sprzedawca ma obowiązek "zafiskalizować" wpływ środków na konto w ciągu 7 dni nie później jednak niż na koniec okresu obrachunkowego.

Oznacza to, że sprzedawca powinien w ciągu 7 dni albo zwrócić kasę albo zalegalizować sprzedaż (zalegalizować wpływ środków). Jeśli więc chcesz zrobić jemu kuku to mając dowód wpłaty odnajdź jego US i powiadom grzecznie o jego praktykach. Tyle Twego o ile to Ciebie zadowoli.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja oczywiscie sie zgadzam z Toba Osiek w 100% i tez bylbym niezle wkurzony, ale z drugiej strony trzeba tez zrozumiec sprzedawcow. Sporo ludzi ma normalne sklepy i sprzedaje tam towar i czesto po prostu nie sa w stanie na bierzaco sprawdzac, czy cos zeszlo, czy nie i stad takie kwiatki.

I panowie do wszystkich - zapamietajcie raz na zawsze - nie ma czegos takiego jak "umowa kupna sprzedazy" - jest "umowa sprzedazy", bez zadnego 'kupna' :) Bo to blad ktory jest masowo powtarzany i powielany wszedzie gdzie sie da.

kodeks-logo-baner-pio.jpg

Blog z informacjami o prawnych aspektach związanych z funkcjonowaniem internetu, w tym problematyka dotycząca SEM i SEO. organisciak.pl

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Warunki użytkowania Polityka prywatności