Jump to content

jez

Forumowicze
  • Content Count

    4,337
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by jez

  1. Cześć Gielo, Nie ruszamy Twittera. Nie ruszamy Forum. Na supporcie mailowym dostępne są 3 osoby i dość szybko odpowiadają na pojawiające się tickety. Pozdrawiam, J.
  2. Witaj Radeq, Jeżeli masz jakiekolwiek uwagi do API, pisz śmiało na support. Nie ma takiej sprawy i pomysłu, które nie byłyby poddane dyskusji. Jeżeli są dobre, będą wprowadzone. Proste API daje możliwości bardzo podstawowe, obawiamy się, czy w wypadku większej liczby funkcji API, będą one wykorzystywane. Bieżące API było tworzone pod kątem/kontem ;-) jednego z Partnerów, szczegóły wkrótce. Pozdrawiam, J.
  3. Sorry, Noodly, grypa rozłożyła - jak było? J.
  4. Witam wszystkich, Jak na złość - zwiesiła się baza (żadne dane ani nie wyciekły, ani nie zostały stracone), przez feralny okres (świeżo po Sylwestrze) o sytuacji dowiedzieliśmy się po 1.5, a poprawiliśmy po 2 dniach. Wszystkie trwające w tym okresie abonamenty zostały przedłużone o 7 dni. Pozdrawiam, J. P.S. Udostępniliśmy Wam FanCop API, mam nadzieję że będzie przydatne. :-)
  5. Witam wszystkich! W ostatnich dniach wprowadziliśmy bardzo pozytywne zmiany w systemie: Karanie odkliknięć - teraz za kliknięcie dostaje się punkty, a za odkliknięcie traci się punkty. API FanCop - możecie z systemu korzystać w pełni bezobsługowo, integrując FanCop z Waszymi narzędziami. Odnośnie API - krótka dokumentacja (na razie w języku angielskim) znajduje się na stronie http://pl.fancop.com/?a=api (Moje konto -> API). Użycie API wymaga wygenerowania klucza, który jest unikalny dla każdego konta. Ponowne wygenerowanie klucza dla konta nadpisuje stary klucz. Nie można mieć jednego klucza dla kilku kont. API działa zarówno po GET, jak i POST. Każdorazowe użycie API zwraca tablicę (w jednym wybranym z trzech dostępnych formatów) z wynikiem. Kodowanie UTF8. Pozdrawiam wszystkich ciepło w te zimne dni! :-) J.
  6. Horrendalne ceny za m2 - prawie jak w Krakowie. ;-) Pozdrawiam, J.
  7. jez

    Fanpage facebook

    Zobaczę jeszcze jak się sprawdza FB Offers. Pozdrawiam, J.
  8. jez

    Fanpage facebook

    Taurus, wyliczyłem gdzieś, że z (pielęgnowanego, ciężką paruletnią robotą zabawianego i farmionego) fana, mam c.a. 1000 pln (to bynajmniej nie reklama systemu; mówię tutaj o fanach "wytrzepanych" latami whiteowymi metodami). FB daje olbrzymie możliwości, w szczególności w utrzymywaniu stałego Klienta (stałego źródła dochodu) i jego pełnej inwigilacji. Odkąd zmienili Fanpage w firmowe wizytówki, z wewnętrzną pocztą, miewam dni, w których z Fanpage mam więcej zapytań (w pełni nieanonimowych, możesz sprawdzić czyjś profil, zdjęcia, znajomych, wiek, zainteresowania, publikowane informacje, status związku, etc.), w szczególności tych kończących się zakupem, niż z ruchu z Google. Pozdrawiam, J.
  9. BTW, odnośnie UK, gdzieś wyczytałem, że wystarczy 5 lat wpłacić łącznie składek c.a. 50 tys., by mieć "gwarantowaną" ichniejszą najniższą emeryturę (na poziomie dzisiejszych 2k-3k), czy ktoś wie, czy da się (żeby się w tym przez lata nie babrać), założyć działalność w UK, wpłacić im jednorazowo te 50k, potem pójść do np. Francji, Belgii, Holandii, Danii, Szwecji, Norwegii i im wszystkim popłacić jednorazowo te 50k, żeby potem mieć z 5-ciu państw ichniejszą najniższą emeryturę? Pozdrawiam, J.
  10. Ostatnio wymyśliłem (co prawda nie wdrożyłem) - dlaczego wszyscy schorowani emeryci nie mają pootwieranych działalności? Teoretycznie płaciliby pod 300 zł zdrowotnej, ale z reguły od strzała kwalifikują się do chorobowego, które od pierwszego dnia płaci ZUS. Dostają więc przez pierwsze 180 dni w każdym roku chorobowe, potem zasiłek rehabilitacyjny - to wszystko jest "dodatkiem" do emerytury (samo chorobowe to pod 1000 zł, dodatkowo w tym okresie "zdrowotną" płaci ZUS). Następnie taki emeryt zatrudnia wnuka na 1/8 na minimalną, za parę złotych dając mu zdrowotne. Opcja jeszcze prostsza, niż bycie (jak połowa PiO) na 1/8 w swoich sp. z o.o. jako prawnicy, księgowi, sprzątacze, itp. Pozdrawiam, J.
  11. Wujka się nie lubi. Wujka się co najwyżej plusjedynkuje. Pozdrawiam, J.
  12. Tak uważasz? https://www.youtube.com/user/grazynazarko https://www.youtube.com/user/BarbaraKwarc I tutaj - jak myślę - się mylisz. Co mnie BARDZO zaciekawiło - popatrz na żółty pasek na suwaku czasu (wskazuje miejsce, do którego ludzie najczęściej przechodzą, czyli "start" faktycznego clipu). Rzadko zdarza się, żeby był później niż w 1/15 od startu filmu. Przyjęty model (15 sekundowe filmiki, aż się prosi żeby obejrzeć jeden po drugim, bo wszystkie razem nie mają nawet 5 minut) powoduje, że masz co odsłonę inną reklamę. Pozdrawiam, J.
  13. Hej, Wszystkim zwracam uwagę na - chciałoby się rzec "samorodek" - ale w rzeczywistości absolutny majstersztyk (chylę czoła!) kampanii na Youtube. Chodzi o dość świeży kanał Tygodnika NIE: www.youtube.com/channel/UCKI8MqLlLCRYuzS9B-q3Eww Minimalne nakłady finansowe, filmiki po 15 sekund, jeden (świetny, posiadający mocną markę, charyzmatyczny i świetnie bawiący się robieniem z siebie idioty) aktor, chwytliwe koncepty, sztuka dostrzegania przez scenarzystę mrowiska tam gdzie go pozornie nie ma i wkładania weń (w mrowisko, a nie w scenarzystę/aktora) kija w jak najbardziej widowiskowy sposób - kwintesencja najlepiej sprzedającego się w sieci hejtu (jak to mówi nowe pokolenie trolli YT, które za 15 lat będzie rządzić światem). Ogółem 39 dni aktywności, 86 wzrostu widzów dziennie, 38000 odsłon dziennie (z czego trzy filmy, mocno viralowe, powyżej 100k odsłon) i - teoretycznie - przychód z samego PP Youtube na poziomie ok. 200 zł dziennie (1000 UU = +/- 5-6 PLN, zależnie od geolokalizacji) na stawce VAT n/p. Wstawcie ciekawe przykłady niskonakładowych kampanii YT (moim drugim typem jest "Will it Blend?"), od czasu otwarcia PP to narzędzie jest wprost doskonałe (z jego pomocą świat stoczy się do poziomu dna absolutnego, ale to już inna historia). Pozdrawiam, J. P.S. A jednaj pierwszy. :-P P.S.S. Edit: Ej, do dzieła, rozkręcamy nowy dział!
  14. Mogę podpisać się pod tym, co napisał Franz. "Straty" plusowe, dla każdej osoby która zgłosiła się do nas do dnia dzisiejszego, bez względu na to w jaki sposób zdobyła punkty (kupno, wyklikanie, regulaminowo lub nieregulaminowo - nie zagłębiając się w źródło punktów) zostały przez nas wyrównane z mojej kieszeni - bez względu na to, że regulaminowo możemy na to machnąć ręką. Zostało to podyktowane wyłącznie tym, abyście byli zadowoleni. Miejcie także na uwadze to, że raz na jakiś czas wybucha i będzie wybuchać larum na forach i blogach zachodnich, że pół internetu like-owego nie działa (jak np. po jednym z ostatnich update FB na pewien czas przestały działać like na każdej stronie w internecie mającej likebutton - sic!), czy pół internetu plusowego (vide, znów, zachodnie blogi). Kliknięcia społecznościowe to jeden z wielu dodatków do olbrzymiego ruchu w obrębie FB czy G+ i funkcjonowanie tych usług w formie bezpłatnej, ich twórcy delikatnie mówiąc traktują jako "grzecznościowe" - dotyczy to zarówno FB jak i G. Niekoniecznie takie problemy muszą się wiązać z "czystkami", w większości zaobserwowanych przez nas takich wypadków w ciągu ostatniego roku, były to częściej ich błędy stricte deweloperskie, niż zamierzone "czystki". Zauważamy natomiast "zadziwiającą" zbieżność pomiędzy stratami kliknięć i osobami korzystającymi z więcej niż jednego systemu, przed czym - ponownie - przestrzegam. Mamy skomplikowane mechanizmy proxy i zabezpieczeń, jakich póki co nie pojął (ani nie zdążył skopiować) nikt (nie tylko w Polsce, ale i na świecie) i FanCop pod tym względem znacznie dystansuje wszystko co jest na rynku, stąd w pierwszej kolejności w takich wypadkach przeanalizujcie jakie macie inne źródła kliknięć (choć mamy świadomość, że ze względu na pozycję pierwszego i największego, w pierwszej kolejności z pytaniami trafiacie do nas) i pytajcie dopiero wtedy, jeżeli FanCop jest Waszym jedynym systemem, do czego się notabene zobowiązujecie akceptując regulamin. Póki co, problemy z plusami są zażegnane - z naszych obserwacji. W poniedziałek mamy nadzieję Wam o tym napisać w komunikacie. Załatwiliśmy także problemy z opiniami w Mapkach, o czym Wam także przy najbliższej sposobności napiszemy. Pozdrawiam, J.
  15. Witam Was serdecznie, Problemy o które pytacie są przejściowe, polecam artykuł do którego link wstawił goral88: http://thenextweb.com/facebook/2012/10/26/as-tumblr-dropbox-and-google-app-engine-come-back-to-life-facebook-goes-down/ Raz na jakiś czas podnosi się larum, jeżeli coś nie działa po stronie Facebooka bądź Google, raz na jakiś czas wpadną i starają się czyścić część plusów (to już Google, które stara się jako-tako dbać o jakość, Facebook ma to gdzieś - im to co najwyżej coś nie działa, mają problem z publikacją poprawnego kodu, a nie z wykrywaniem masowych kliknięć), wtedy można też zaobserwować większą liczbę wątków na PiO. Jeżeli chodzi o algorytmy działania FanCopa, są one poprawne i najbardziej zaawansowane na rynku (w tym, jako jedyni, mamy mechanizm Proxy, który najlepiej zabezpiecza Was przed namierzeniem kliknięć). Z drugiej strony, FC jest projektem w 100% uzależnionym od kodu zewnętrznego (FB, Google), stąd jeżeli na zewnątrz coś nie działa, musi to przełożyć się na działanie u nas. Cieszę się, że znaczna część z Was to w pełni rozumie. Alternatywą jest zawsze kupienie kliknięć bezpośrednio w FB czy G. (100-500 razy drożej niż w FanCopie) - każdy z Was liczy koszty i na podstawie tych danych ocenia, co jest lepsze do jego zastosowań. Pozdrawiam, J.
  16. USA vs Global: http://www.karmasnack.com/about/search-engine-market-share/ (dostępna też ciekawa statystyka Social Media) Poszczególne kraje: http://gs.statcounter.com/ Pozdrawiam, J.
  17. @poczatkujach - ej, odrobina szacunku dla Artystki. Pozdrawiam, J.
  18. Także na fanpage EB, blogu EB, w serwisach Flesik, Kozaczek, Pomponik, Vipowisko, CGM, Radio Eska. :-) Uwielbiam Panią Edytę od dziecka i bardzo dobrze Jej życzę, a w końcu raz na jakiś czas poważny człowiek musi zrobić coś niepoważnego. :-) Pozdrawiam, J.
  19. @Krzysztof Baraniak - proxy jest mechanizmem bardzo skomplikowanym technicznie, ale koniecznym. Tylko my je mamy, dzięki temu kliknięcia są praktycznie nienamierzalne. @duch1916 - dla mnie (jak i wielu Użytkowników) jest to zaletą. Jeżeli szybko zdobywałbyś punkty, plusy i lajki by znikały. Inni traktują ten "biznes" jak na jeden sezon - my nie. Reasumując, idziemy w kierunku najbardziej jakościowych kliknięć, jakie da się uzyskać tą metodą. Części osób może to przeszkadzać, ale nie można mieć "szybko" i "dobrze" jednocześnie. Uważam że dobrze balansujemy na tej płaszczyźnie. Dzięki temu zaufało nam większość top-agencji, z setkami- i tysiącami ich Klientów. Pozdrawiam, J.
  20. Dziękuję za zaproszenie, nie będzie mnie. Bawcie się dobrze. Pozdrawiam, J.
  21. Odnośnie pierwszego: tylko że z nieba nie spadną Ci Szwedzkie zarobki i system, a skądś się musi wziąć ktoś, kto to sfinansuje, a praca Twoja i Twojego sąsiada nie wystarczy. Kraje skandynawskie mają i złoża (niesprzedane innym) i rozkręcone, eksportujące korporacje-molochy i - przede wszystkim - inną mentalność ludzi. Znaczna część Polaków jest natomiast wbrew pozorom niezwykle przedsiębiorcza i pomysłowa, ale na dzień dobry jest rozgniatana przez gąszcz przepisów i obciążeń państwowego molocha, by trafić jako odmóżdżony trybik do machiny. Odnośnie drugiego: masz prawo przyklaskiwać, podobnie jak 49% publiki Onetu - z chęcią zapłacisz 23% więcej za Adwords (a przy AdSense zostanie Ci narzucona koncesja, VAT/WHT, czy pełna księgowość), podobnie jak oni chętnie oddadzą 40%, zamiast 10% swoich zarobków. Pozdrawiam, J.
  22. Niestety. Niestety mamy. Za Ambasadą RP w Szwecji (http://stockholm.trade.gov.pl/pl/rynek/article/detail,142,Szwedzki_system_podatkowy.html), jeżeli znaleźliby się złodzieje, którzy zrobiliby mi rajd na każdą zarobioną złotówkę jako osoba prawna w postaci 25% podatku VAT, z tego co zostanie 26% podatku CIT i z tego co zostanie 30% podatku od dywidendy (61% podatku, zostaje człowiekowi 39% zarobków, minus 1/4 z tytułu VAT przy zakupie "chleba"), bądź jako osoba fizyczna prowadząca DG: 25% podatku VAT, z "podstawy" tego co pozostanie 31% podatku emerytalnego, oraz z tego co pozostanie 35% (gminny) + 25% (państwowy) = sumarycznie 60% dochodowego (81% podatku, zostaje człowiekowi: 19% minus 1/4 z tytułu VAT przy zakupie "chleba"), a następnie z oszczędności tych parunastu procent zarobków, pobiera rocznie 1,5% od posiadanego kapitału (zasoby kont bankowych, akcje, samochody, łodzie, biżuteria) oraz 1% od posiadanych nieruchomości, pomijając już 30% od spadków/darowizn, to wskaż mi jeden, jedyny sensowny argument, aby podobnie jak Google, Apple i Facebook nie mieszkać i rozliczać się poza tym kołchozem, a także jeden, jedyny sensowny argument, na prowadzenie firmy technologicznej w takich realiach, skoro kosi Cię G/F/A, mające przy takiej samej efektywności biznesowej (ale w innym otoczeniu administracyjnym) 3-5-n-krotnie bardziej zasobną kiesę. Pozdrawiam, J.
  23. @banalny: 1. Jako że jestem patriotą gospodarczym (osobą która wierzy, że dobrobyt sąsiada jest Twoim dobrobytem), IMO powinno się cichaczem oddać dług maksymalnie dużej liczbie obywateli regionu (Polski), a reszcie powiedzieć "nie płacimy, do widzenia", w szczególności, że ta "reszta" bezwzględnie doprowadziła do zniewolenia odsetkami od długu całego (i nie tylko tego) narodu. Odnośnie tego, czy to w długiej perspektywie zaszkodzi - weź przykład z układu Chiny-USA - myślisz że gdyby USA powiedziało "nie płacimy", to cały świat by się odwrócił od największego rynku konsumpcyjnego świata? Kurs RMB do USD usztywniony przez bank centralny Chin jest tylko sprytnie przemyślaną taktyką, by nie nastąpił relatywny krach RMB przy krachu USD w wypadku takiej opcji. Nie byłoby żadnej wojny, a po paru miesiącach/tygodniach by nawet nie wstrzymano zakupu nowych obligacji w USD, żeby nie tracić chińskich miejsc pracy. Nic tu nie ma do rzeczy silna armia, to tylko silny konsumpcjonizm, uzależnienie od eksportu i importu siły roboczej. Jakoś nikt nie wprowadzał embarga na eksport do Argentyny czy Islandii. 2. Nie jestem adwokatem KNP, w moim odczuciu ta formacja jest spalona, zwłaszcza z takim liderem, w żadnym wypadku nie podpisuję się pod wszystkimi elementami ich programu. 3. Nie wkładaj w moje usta czegoś, czego nie powiedziałem. W każdym moim poście podkreślam, że zobowiązania emerytalne wobec obywateli (w szczególności tych, którzy byli dojeni przez reżim przez całe życie, a teraz - naturalna rzecz - są za słabi, starsi, schorowani i nie potrafią się bronić) są nienaruszalne, bo ich naruszenie jest nieetyczne. Pozdrawiam, J. Odnośnie: "Dalej wychodzi dużo więcej niż 13%." - pisałem wcześniej o kreatywnych statystykach, w które wierzysz - przykład: ZUS płacony przez ZUS, podatek płacony przez urząd skarbowy, podatek i ZUS płacony od emerytury, przetarg na usługi instytucji państwowych pisany przez urzędników zamawiających te usługi instytucji państwowych. Jest obrót? Jest. Teoretycznie.
  24. @Trotyl - jest taka stara zasada: Jeżeli potrzebujesz pomocy, powinieneś pomóc sobie sam. Jeżeli potrzebujesz pomocy, i nie możesz pomóc sobie sam, powinieneś zwrócić się o pomóc do rodziny. Jeżeli potrzebujesz pomocy, i nie możesz pomóc sobie sam, ani nie może pomóc Ci rodzina, powinieneś zwrócić się o pomoc do znajomych. Jeżeli potrzebujesz pomocy, i nie możesz pomóc sobie sam, ani nie może pomóc Ci rodzina i znajomi, powinieneś zwrócić się o pomoc do obcych. Jeżeli potrzebujesz pomocy, i nie możesz pomóc sobie sam, ani nie może pomóc Ci rodzina, znajomi i obcy, to powinno pomóc Ci państwo. W obecnym układzie balansujemy pomiędzy "Jeżeli potrzebujesz pomocy, to powinno Ci pomóc państwo, okradając Ciebie, Twoją rodzinę, znajomych i obcych, by najpierw samo się nażarło, a ochłapy rzuciło Tobie" a "Jeżeli nie potrzebujesz pomocy, to i tak pomoże Ci państwo, uprzednio okradając Ciebie, Twoją rodzinę, znajomych i obcych". Pozdrawiam, J.
  25. Już Ci odpowiadam, w trzech, najważniejszych punktach: 1) Ogłosić bankructwo administracji państwowej o nazwie III RP (wbrew nazwie to nic poważnego - państwa bankrutują i co 20 lat, my ostatnio podczas "transformacji ustrojowej"), czyli niewypłacalność długów publicznych, które są z założenia niespłacalne i zostały zaciągnięte pod zastaw przyszłych podatków (prowadząc do nieskończonego transferu siły roboczej naszego państwa trzeciego świata do wierzycieli - banksterów obcych państw i parapaństw - MFW, EBC, BŚ i innych wspaniałości), przez reprezentantów, którzy nie posiadali 50% poparcia społecznego uwzględniając głosy nieoddane, i przetrwać rok-dwa kataklizmu ("resetu") walutowego opierając się na podaży wewnętrznej i pkt 2, 3. 2) Drastycznie zmniejszyć wszystkie obciążenia (dobrowolność ubezpieczeń - vide pkt. 3, likwidacja podatku dochodowego - koszt ściągnięcia zbliżony do wpływów), drastycznie zwiększając opłacalność funkcjonowania w I grupie (obecnie ok. 13%) osób realnie pracujących, aby każdego kto kiwnie palcem stać było na samodzielne opłacenie sobie realnych usług potrzebnych do życia (obecnie: "publicznych") które obecnie funkcjonują w sferze wymuszonej bądź realnej fikcji (biurokracja, lekarz, droga). Skrajnie obniżyć wielkość II grupy (obecnie: 87%) osób pracujących pozornie, poprzez ustawową likwidację ich pozornie potrzebnych obowiązków (biurokracja), jednocześnie oferując taką prostotę i przyjazność funkcjonowania w I grupie, aby przejście do niej odbyło się minimalnym możliwym kosztem społecznym. Wyjątek: emeryci. 3) Zlikwidować dodruk pieniądza oparty o rezerwę cząstkową (w szczególności: z automatycznym zaciągnięciem oprocentowanego kredytu w komercyjnej firmie-banku, najcześciej z zagranicznym kapitałem, bądź zagranicznym banku centralnym). Dodrukowane pieniądze (które muszą być dodrukowywane precyzyjnie w takim stopniu aby pokrywały rosnącą gospodarkę - parytet złota jest ściemą, bo wzrost złota w obiegu nie odpowiada wzrostowi dóbr i usług w gospodarce) rozdawać nie reżimowi, ale ludziom (np. emerytom), aby wprowadzając te pieniądze do obiegu (wydając je) zwiększali popyt na wszystkie dobra, tworząc tym samym miejsca pracy. Pozdrawiam, J.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue. Terms of Use Privacy Policy