Baba Jaga

Forumowicze
  • Content Count

    42
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

13 Good

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Kurcze, nie wiem. Próg związany z ilością napisanych tekstów w kontekście dostępu do zleceń to nie jest dobry pomysł. Można skrzywdzić człowieka, który pisze mało z braku czasu, ale dobrze. Bonusy? Premia? Spoko — tylko bez wprowadzenia progów będzie ciężko. Chyba żeby połączyć jakoś ten pomysł z ocenami
  2. W sensie, że kolejne „+”, tylko nie od państwa ? Byłabym skłonna przyjąć, jak swoje
  3. Ad.2 - Też tak uważam. Ad.3 - Jak się rozpiszę, to czasem zamiast 2000 trzasnę 3000, a czasem nawet i więcej — bo temat jest zbyt rozległy, a to akurat temat z cyklu moich ulubionych, przy których tracę rachubę czasu i kontrolę ilości znaków Natomiast trzeba też umieć dostosować tematykę i treść do ilości znaków. Jeśli gość chce 2000 znaków, a temat jest rozległy, to wiadomo, że temat zostanie liźnięty pobieżnie i ogólnikowo. Niech nie liczy na mocne rozwinięcie i wchodzenie w szczegóły. Tak podchodzę do tematu i jakoś leci
  4. Bardzo nieuczciwe zagrania. Cóż — nie bezpodstawnie Polacy mają w świecie opinię kombinatorów. Na pewno należy coś z tym zrobić, tylko "z głową" - żeby nie wylać dziecka z kąpielą.
  5. Ja też Zastanawiam się, jaki w tym sens. Zarezerwował, ale nie napisał żadnego
  6. Teraz rozumiem i wiem, w czym widzisz problem. Zgadzam się z Tobą.
  7. Rozumiem. W takich sytuacjach chyba najlepiej wprowadzić (przy rejestracji konta) weryfikację po IP
  8. Tutaj się nie zgodzę. Tak jak pisano już powyżej — wpada zlecenie, którego temat wydaje się spoko. Rezerwujesz, po czym czytasz opis na 1000 znaków (sam by już napisał sobie te tekst, opis zajął mu z godzinę) - i twierdzisz, że jednak nie podołasz wymaganiom. Rezygnujesz. Albo rezerwujesz, robisz research i twierdzisz, że jednak nie dasz rady napisać tak fachowo, jak byś chciała. Rezygnujesz, dając szanse innym, lepszym. Nie uważam, że za to powinno się karać.
  9. Proszę się nie dziwić, że nie mamy zaufania do Pana współczynników. Ostatni (oceny) również miał być dla nas super extra nisko i bezproblemowy. I co? I jest na zaporowym poziomie. Średnia 4,75 to nie jest ani nisko, ani sprawiedliwie dla nas. Kiedy zdarzy się gorsza ocena — musimy tracić czas na kopanie się z koniem, pisząc do Pana, uzasadniając, usprawiedliwiając, prosząc. To jest dla mnie osobiście upokarzające. Ocena 3 podparta przez zleceniodawcę występowaniem błędów ortograficznych, których tam nie było to żenada. Używam nakładki sprawdzającej ortografię i stylistykę — więc jestem pewna, że taka sytuacja nie miała miejsca. Przełknęłam, ogarnęłam to w sobie, ponieważ wstyd mi było skarżyć się jak w przedszkolu. Wolałam przełknąć tę zniewagę i nie tracić czasu. Więc — ostatecznie proszę się nie dziwić, że każdy dodatkowy wskaźnik od razu wywołuje u mnie brak zaufania.
  10. Również to sygnalizowałam — że dla nich wszystko, a dla nas żadnych udogodnień.
  11. No tak, nie pomyślałam o tym. Pewnie dlatego, że dotąd pisałam teksty na max. 10 000 znaków i wystarczało mi 6 godzin. To byłoby idealne rozwiązanie Zgadzam się z całością wypowiedzi WDK2. Mailing również jest dobrym pomysłem.
  12. W życiu bym na to nie wpadła .... chyba za uczciwa jestem Panie Bartłomieju. Nie podoba mi się propozycja skrócenia czasu na napisanie tekstu. Niech zostanie te 6 godzin. Na przykład — mam przerwę w pracy, zaglądam na platformę, widzę zlecenie, świetne jest i wiem, że chcę go napisać — ale akurat za godzinę lub dwie kończę pracę i nie mogę teraz, więc rezerwuję go i piszę, jak wrócę do domu. Wiele razy tak robiłam, więc pomysł ze skróceniem czasu nie pasuje mi zupełnie. "Współczynnik rezerwacji". Za dużo tych współczynników, którymi nas Pan katuje. To rozwiązanie nie jest dobre z jednego zasadniczego powodu. Zdarza się, że rezerwuję tekst, napisanie go wydaje się łatwe. Po zrobieniu rozeznania okazuje się, że jednak nie podołam, a nie chcę wciskać kichy zleceniodawcy. Uważam, że ktoś inny jednak zrobi to lepiej. Anuluję, dając szansę komuś innemu. Nie zdarza się to często, ale się zdarza. Przy niewielkiej ilości tekstów, które piszę — kolejny współczynnik może być dla mnie niezwykle kłopotliwy. Jedyna słuszna propozycja, która nie uderzy w nas, copy — widnieje w pierwszym napisanym przez Pana akapicie (cytat powyżej). Dwie rezerwacje i ban to jest najlepsze chyba wyjście z tej niefortunnej sytuacji. 12 godzin na napisanie najdłuższego choćby tekstu to aż nadto. Tylko ten jeden prosty zabieg rozwiąże Pana kłopot. Po co kombinować ?
  13. Nie rozumiem jednej kwestii — proszę o wyjaśnienie. Co oznacza termin "blokowanie tekstu na 4-5 dni"? Rezerwując tekst mam 6 godzin na napisanie tekstu, pisze, wysyłam, finito. Skąd te kilka dni?