monis190

Forumowicze
  • Zawartość

    387
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

monis190 wygrał w ostatnim dniu 13 Sierpień 2016

monis190 ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

43 Excellent

Ostatnio na profilu byli

1165 wyświetleń profilu
  1. Tak długo, że piszę pierwszego posta na całym forum i jestem nowym użytkownikiem?
  2. Dzień dobry, Jako copywriter pracuję od 4 lat. Wykonam zlecenia na teksty: - zapleczowe niskiej jakości - od 5 zł netto za 1000 zzs, - blogowe, poradnikowe - od 10 zł netto za 1000 zzs, - na strony internetowe (np. na stronę główną) - od 12 zł netto za 1000 zzs, - opisy produktów - od 8 do 15 zł netto za 1000 zzs, - specjalistyczne, wymagające pogłębionego researchu - od 20 zł netto za 1000 zzs. Zachęcam do kontaktu mailowego: kocher.monika@gmail.com lub telefonicznego: 500 540 917
  3. Dzień dobry, Jako copywriter pracuję od 4 lat. Wykonam zlecenia na teksty: - zapleczowe niskiej jakości - od 5 zł netto za 1000 zzs, - blogowe, poradnikowe - od 10 zł netto za 1000 zzs, - na strony internetowe (np. na stronę główną) - od 12 zł netto za 1000 zzs, - opisy produktów - od 8 do 15 zł netto za 1000 zzs, - specjalistyczne, wymagające pogłębionego researchu - od 20 zł netto za 1000 zzs. Zachęcam do kontaktu mailowego: kocher.monika@gmail.com lub telefonicznego: 500 540 917
  4. oddałabym bez literatury (źródeł? bo chyba to masz na myśli) i zostawiła dopisek na górze tekstu, że klient sobie nie życzy, bo to "konkurencja"
  5. Potrzebny jest system, w którym teksty będą reklamowane - jeśli zleceniodawcy się nie podoba, powinien wskazać, co i dlaczego plus dać możliwość poprawy. Poprawiony tekst będzie dalej źle - może odrzucić ostatecznie. Teraz faktycznie zleceniodawca może sobie zobaczyć kilka tekstów od różnych autorów aż do skutku i zapłacić tylko ostatniemu. To lepsze niż korzystanie z próbki, tak można "nałapać" sporo darmowych tekstów i właściwie nie ma jak teraz wyciągnąć z tego konsekwencji. Może też nagle zmienić wytyczne i też tekst odrzucić. Rozumiem, że klienta nie można zmusić do kupna tekstu, który mu się nie podoba, ale każdy klient powinien wiedzieć jak działa umowa o dzieło. Skoro dostaje dzieło wykonane według wytycznych, to nie może tak po prostu go odrzucać.
  6. A teraz druga taka sytuacja... tekst napisany zgodnie z opisem zlecenia i odrzucony bez opcji poprawki i podania powodu!
  7. Akurat ja mam niemiłe doświadczenie z serwisem. Wykonałam zlecenie i po kilku minutach od sprawdzenia tekst został odrzucony przez klienta. Od administracji dostałam odpowiedź, że mam kontaktować się w tej sprawie z klientem, ale klient od 3 dni nie raczył odpisać. Co więcej, zlecenie dalej "wisi" pomimo dobrej stawki. Klient nie dał mi możliwości poprawy tekstu ani nie napisał co jest nie tak według niego. Zero ochrony interesów autora, tak nie może być, bo każdy klient może odrzucać teksty, bo tak mu się akurat podoba. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką sytuacją.
  8. Wyszło na to, że my młodsi jesteśmy bezmyślni i robimy wszystko według schematu...
  9. Vingag masz 8 godzin więcej na dokończenie każdego zlecenia.
  10. Anna2002 ma rację według mnie, masz napisane - niektóre teksty zostały zatwierdzone, czyli nie wszystkie z paczki.
  11. w zeszłym miesiącu miałam równo w 14 dniu od zlecenia wypłaty
  12. Widziałam to, piszesz 4 tys ze spacjami - w serwisie nie ma bez spacji, klient nie może Ci tego odrzucić.
  13. Zakaz handlu w niedzielę

    SzlafRock"4 brygady" tak potocznie mówi się na system pracy 3-zmianowej w ruchu ciągłym, każdy kto tak pracował albo zna kogoś kto tak pracował wie "o co kaman" a jeśli się mylę to przepraszam za nieporozumienie, ale dokładnie o to mi chodzi co wyjaśniłeś. Tak, Sonko z Bielan, ale nie chciałam robić antyreklamy
  14. Zakaz handlu w niedzielę

    Ja nie piszę o hucie (co zaznaczyłam, ale nie doczytałeś), tylko np. o produkcji agrowłókniny (przykład pracy mojej mamy). Nie ma żadnych dodatków za nocki, soboty, niedziele, na 4 brygadach nie ma takiego obowiązku dopłacania i wielu pracodawców nic nie daje więcej - zwłaszcza tych, których zakłady są zlokalizowane w regionach o sporym bezrobociu. We Wrocku też znam przykłady firm, które marnie płacą na 4 brygadach, choćby firma produkująca ryżowe wafle (pewnie wiele osób ją zna ;)) za świątek, piątek i niedziele daje 1800-2000 zł. Niestety, w takich firmach ludzie też wolą wolne niedziele niż dybanie. Co do deficytu pracowników produkcyjnych, tak - jest i to spory, ale mój mąż powiedział mi ostatnio na czym polega problem u niego w firmie. Chętni do pracy są, ale robić to w ogóle nie umieją i co gorsza nauczyć się nie chcą, a przy pracy zwiazanej z lekami nie ma taryfy ulgowej. 90% jego kadry w ciągu 5 lat idzie na emeryturę, a młodsi pracownicy przychodzą i są zwalniani, bo sobie nie radzą.
  15. Zakaz handlu w niedzielę

    Herkules, no dobra, zakaz handlu dla mnie to przesada, ale ograniczenie już popieram. Ale co z ludźmi, którzy dybią np. na produkcji w 4-brygadówce, choć wcale specyfika produkcji tego nie wymaga, tylko pracodawca nie ma zamiaru nikogo więcej zatrudnić? Oni też chcą mieć wolne niedziele, a nikt o nich nie walczy.