-
Postów
4453 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
63
Treść opublikowana przez Arkaszka
-
Z darmowymi zapleczami jest niestety tak że powoli się wykruszają platformy blogowe, cóż SM is king. Kiedyś była taka platforma blogowa wordpressy.pl -niestety leży, tam zaplecze naprawdę potrafiło całkiem nieźle w serpach się błysnąć. Choć najfajniejszy był bblog.pl (też zniknął), wystarczyło posiadając bloga, a pseudonim mógł być słowem kluczowym, skomentować kilkanaście popularnych blogów tej platformy (wszystko DF) i zapleczówka kopała. itd Po tym sentymentalnym wpisie o tym co było, czas na o tym co jest teraz. Poważni panowie promujący pigułki na miękką faję, czy podobne wspomagacze w dalszym ciągu korzystają z darmowych platform blogowych i na tysiące robią na nich zapleczówki. Nawet jak linki nie kopią mocno, to i tak są statystycznie stabilniejsze niż jakakolwiek miejscówka zdobyta automatem. Osobiście uważam że do amatorskiego pozycjonowania swojej strony, czy kilku stronek, darmowe zaplecze na platformach blogowych jest OK, oczywiście trzeba podchodzić do tego z pełnym luzem, jak do każdej miejscówki na zdobycie linka, jest to super robi swoją robotę, znika trudno, trzeba znaleźć nowe miejsce.
-
taki jest urok wszelkich dodawarek, miejscówki na które spamujemy znikają szybko, po 2-3 latach jak ocaleje 10% to prawie cud
- 1183 odpowiedzi
-
Na finanse trzeba na pewno dużo więcej niż 10 zaplecz, no chyba że uda ci się przechwycić strony finansowe brylujące tuż za topami, albo jakieś porzucone mocne zaplecze finansowe, choć na to nie ma raczej co liczyć. Pamiętaj ze o topy w tematach finansowych bijesz się starymi wygami, które niechętnie oddają dochody. Co do tworzenia zaplecza, stworzyć zaplecze to jedno fajnie jak ktoś to zrobi profesjonalnie bez sztampy, największym wyzwaniem jest dobre podlinkowanie zaplecza, nie mówię tu o 5K śmieciowych BL z jakiś rumaków, czy innych promocji aledrogo. Ale o w miarę mocnych linkach które nie znikną za 3 tygodnie.
-
kilka linków z niepodlinkowanego zaplecza (nieważne czy subdomena, czy domena .pl) wpłynie co najwyżej na polepszenie humoru właściciela.
-
dla ciebie to tylko 300 zł, a dla "młodego ambitnego pozycjonera" frytki w szkolnym bufecie przez 2 miesiące
-
Gdyby nie było sensu to nie powstawałoby miliony zapleczówek na darmowych stronach.
-
przecież firma może mieć kilka kilkanaście stron, jak nie wyglądają jak śmietniki to G ma większe problemy. Tak naprawdę to na podlinkowywaniu zaplecz ludzie najbardziej dają d@py, człowieki kupują jakąś dodawarkę najlepiej jakąś niezadrogą, podlinkowują całe całe zaplecze z jednej bazy, przeważnie dodawanej za free do dodawarki i czekają aż strona docelowa przeskoczy adwordsy
-
zrób sprawdź, przetestuj, ameryki to ty chłopie nie odkryłeś
-
osobiście uważam że treść z przejętej domeny ma nikłe znaczenie, no chyba ze boimy się że internauci zdejmą stronę z blogrolla. G premiuje wrzucanie nowej treści, kocha nowe treści, nie rozumiem dlaczego miałby premiować starą, przejrzana przez roboty już 10 000 razy. Dla mnie przy przejmowaniu domen podstawa to linki z miejscówek których nie da się łatwo zaspamować
-
ostatnio na jakąś frazę widziałem w topach stronkę 500 znaków tekstu z 3 tysiące maczkiem na dole, same słowa kluczowe. G to łyknęło i stronka jest pierwsza, da się, da.
-
lokalny fraz long tail musi być mocno rozbudowany, co najmniej kilkanaście, kilkadziesiąt miast i to sporych aby to miało sens, co wcale nie jest takie proste i trzeba się trochę napracować. Mi z czasów jak bawiłem się w PP, zostały w topach stronki z Wrocławia i Radomia, jakby ktoś chciał to mogę je odstąpić...
-
to byłoby prawie perpetum mobile :), jeśli chcesz bawić się w pp w tej branży musisz mieć dobrą stronę i sporo wiedzy i umiejętności aby wbić się w topy, a konkurencja jest spora. Zakup gotowej strony na allegro wbrew temu co piszą sprzedawcy, nie gwarantuje ci automatycznego zarabiania.
-
słabe śmieciowe linki maja tą zaletę, albo i wadę, że szybko znikają. Pytanie podstawowe, jak zachowuje się domena, jak ładnie siedzi w serpach, to nie ma co grzebać, to oznacza ze G się to też podoba, w końcu nie to ładne co jest ładne tylko to co się wujkowi G podoba.
-
Finan napisał ci podstawę podstaw, zaplecze ma być mocno podlinkowane, oraz najlepiej aby nie kuło w oczy konkurencję swoim pobytem w topach, no chyba ze chcesz zrobić 301 kę z domeny zapleczowej, ale też nie ma co przeginać.
-
tematyczność jest przereklamowana, jeśli nawet ma wpływ, to niewielki. Teoretycznie tkz branżowe zaplecze mniej kuje G w oczy przy ręcznym trzepaniu, ale to czysta teoria, jak cię chcą uwalić stronę to zrobią to za przysłowiowy brak przecinka. Aby zaplecze było inwestycją powinno na siebie zarabiać, oraz dawać kopa w serpach. W suplementach jest spory ścisk w topach, więc swoim nowym, słabo podlinkowanym zapleczem raczej szału nie zrobisz. Osobiście poszukałbym jakiegoś porzuconego zaplecza z tej branży i spróbował go przejąć. Przynajmniej część roboty z linkowaniem ci odpadnie, a stare linki mają swój czar.
-
i na tym najczęściej dają ()*() początkujący pozycjonerzy, linkują całe zaplecze z marnej bazy dodawanej za free jakiegoś automatu i dziwią się ze nie rośnie. Jak marnie podlinkujesz zaplecze, to marnie one działa.
-
najwyżej stracisz 10zł, myślę że świat się nie zawali.
-
tematyczność jest przereklamowana, oczywiście jak będzie ręczne trzepanie, to tematyczne zaplecze mniej kuje w oczy moderatora i tyle.
-
słowo, słowo składa się z 5 znaków, strona A4 maszynopisu średnio 1800 znaków
-
to czy zaplecze na blogspocie, czy wordpresie jest śmieciowe zależy tylko od ciebie, zaplecze na darmowych platformach może być bardzo mocne. Co więcej treści na dużych platformach blogowych bardzo dobrze się indeksują.
-
Nie mówimy o zapleczu cukiereczku, tylko o przeciętnym stawianym masowo, stawiasz stronkę, wrzucasz kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt artów, linkujesz i tyle, co pewien czas coś wrzucasz, przeważnie jakiś artykuł z linkiem, od czasu do czasu czysty. Podstawa to dobre podlinkowanie, postawić 500 sztuk blogów na darmowych platformach może właściwie każdy, dobrze podlinkować to już inna sprawa. Dlatego tak cenne są podlinkowane domeny porzucone przez właścicieli, odpada ci sporo roboty, poza tym masz podlinkowanie z innych źródeł.
-
linkuj różne anchory, trochę gołych url, trochę neutralnych, anchory różne aby wyglądało w miarę naturalnie, linkuj z wszystkich dostępnych nie zaspamowanych miejscówek, lokalnych na za wiele ci nie wystarczy
-
wszystko kwestia skali, jak masz 10 I poziom, 6 II poziom, 3 III poziom to szkoda zachodu, jak I poziom to 300 sztuk to warto, podstawa porządnie podlinkować każdy poziom
-
tworzenie zaplecza pod jedną domenę to jak budowanie CPN-u aby tankować własny samochód.
-
ostatnio np na fora.pl zmienili linki widoczne tylko dla zalogowanych i spamowanie tam powoli pewnie się kończy. Znalazłem w kompie listę swoich pierwszych "zaplecz" z 2010/11 roku, na ok 40 prawie 30 działa, fakt że większość na dużych platformach ale zawsze to 6-7 lat
