Jump to content

oldi

Forumowicze
  • Content Count

    335
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

oldi last won the day on August 4 2017

oldi had the most liked content!

Community Reputation

44 Excellent

About oldi

  • Birthday 04/25/1978

Profile Information

  • Gender
    Male
  • Location
    Leszno

Recent Profile Visitors

3,834 profile views
  1. Wielkie dzięki, ale póki co daje radę. Odpowiadam i piszę po kolei. Innej opcji nie ma, bo się po prostu pogubię. Na skrzynce mam jeszcze około 50 nowych wiadomości z tym związanych, ale od razu dodam, że nie wszyscy pisaliście w sprawie tekstów. Niektórzy z Was pytali o możliwość zrealizowania takich czy innych tekstów (odmawiam, jeśli nie wpłacili wcześniej na zbiórkę), przesyłali ciekawe rady, życzenia zdrowia. Po dzisiejszym dniu będę wiedzieć więcej. Poza tym, dziwnie czułbym się, gdybyś musiał działać za mnie, ale jeśli rzeczywiście uznam, że tego wszystkiego jest za dużo, skontaktuję się z Tobą :-) Bardzo Ci dziękuję. Lublin jest piękny, po wielu pobytach jest naszym drugim domem, ale kojarzy się też (niestety) z bólem, cierpieniem, strachem o życie. Mogę jednak powiedzieć jedno: macie świetny szpital i doskonałych lekarzy :-)
  2. @Finan nikt nie kręcił. Błędy (naprawiane) to nie jest kręcenie. Jak będziemy w Lublinie (na szczęście nie planujemy, od lat pobyt Aśki w Lublinie = operacja), damy znać. Pogadamy. Hostel Al. Warszawskie 51. Z pewnością trafisz...
  3. Sprawdziłem. Lublin? Aśka przeszła wiele operacji w SPSK 4. Lublin jest naszym drugim domem. Jak jesteśmy w Lublinie, z reguły nocuje na al. Warszawskich (taki tani hostel) Podsumowanie? Pewnie jeszcze będą jakieś pytania, więc "gruba kreska" to jeszcze nie teraz. Jedno mogę Wam obiecać - jestem i będę i nie uciekam od odpowiedzi nawet na niewygodne pytania.
  4. @MaxPan udzielaj się, ale spróbuj coś zrozumieć, zamiast zadawać ciągle to samo pytanie. Portal pomocowy prowadzi zbiórkę. Jest promowany, znany, odwiedzany przez niemałą ilość osób. Pobiera prowizje, ale dzięki temu jak działa może nie gwarantuje, ale daje szanse dobrych efektów zbiórki. Sprawdza tematykę zbiórki, weryfikuje a później robi wiele, by zakończyła się ona sukcesem. Działasz w branży pozycjonerskiej i wiesz doskonale, że odzew ze strony, która ma (np. 200000 tyś. odsłon) jest większy, niż odzew ze strony, która ma odsłon wielokrotnie mniej. Co tu tłumaczyć? Mógłbym podawać linka tylko do fundacji(bo tu nie ma prowizji) spędzać godziny w sieci, promować i mieć nadzieję, że będzie tak samo jak na portalu pomocowym (który pobiera prowizje), ale opieka nad chorą żoną jest ważniejsza. Mówiąc wprost - nie mam na to czasu i takich możliwości, jakie masz na przykład Ty. Wiedziałbyś jak to zrobić, użył odpowiednich narzędzi. Nie znam się na tym. Piszę teksty. Tylko tyle i aż tyle. Tak na marginesie - to jeden z niewielu pomocowych wpisów/linków mojego autorstwa. Dlaczego? Bo żona potrzebuje mojej uwagi, a w tym momencie komputer nie jest najważniejszy. Moderujesz forum, więc na pewno zauważysz wielomiesięczną przerwę w logowaniu. Nie bez powodu. Inteligentny jesteś. Nie chcę tego tłumaczyć. Sprzedawałeś kiedyś auto przez autokomis? Może ktoś z Twoich znajomych. Autokomis pobiera swoje prowizje, lepiej sprzedawać samodzielnie, prawda? W autokomisach jednak znajdziesz tysiące aut, czy ich właściciele są idiotami/oszustami...? Płacą prowizję za coś. To porównanie, które przyszło mi na myśl. Myślę, że trafne. Od kilku godzin mam na podglądzie ten temat. Aśce nie mówię wszystkiego o czym piszecie, ale widzi po reakcjach, że jest coś nie tak. Jutro wróci wizytówka. Zadzwoń, pogadaj ze mną, z Aśką. Nie ma konta na PiO, ale widzi, czuje. Myślisz, że to Ją nie boli? Bądź zdrów. Ale wyobraź sobie, że nie jesteś, cierpisz, boisz się kolejnego dnia, szukasz pieniędzy na leczenie i dowiadujesz się, że inni myślą, że to ściema i musisz tłumaczyć, że nie jesteś jeleniem (nie ma znaczenia czy Ty, czy Twoi bliscy). Aśka to przeżywa. Bardzo. Nie jest to obojętne dla Jej zdrowia. Już nie dzisiaj, ale zadzwoń. 511 152 239. Gdybym nie odbierał to napisz SMS. Nie dopatruj się ucieczki - jutro od 9:00 siedzę na wielkim budynku, który jest na naszej działce i jest do rozbiórki. Mogę nie słyszeć. Sorry, że tak wprost, ale jestem po prostu szczery i nie chcę, żebyście dopatrywali się "ucieczki". Moje błędy widzę i naprawiam. Wy zakręciliście się w oskarżeniach, domysłach itp. Odpowiedziałem na wątpliwości, ale jestem pewny, że część z Was nadal je ma bo chce je mieć. Cóż - nie mam na to wpływu. Mogę tylko cierpliwie i zgodnie z prawdą odpowiadać na nie. Jak to zrozumiecie? Na to już nie mam wpływu. Pana, który twierdzi, że odwiedzi Fundację, zapraszamy. Pogadamy. Nie pierwszy i nie ostatni gość w naszym biurze. Uprzedzam: 4 piętro bez windy :-) Odpowiadając na Twoje pytanie. O polityce nie myślę. Sorry. Nie umiem kłamać, manipulować i udawać, że pada deszcz, gdy plują.
  5. Nie. To nie sekret. Nie widzę jednak powodu, by upubliczniać coś, o czym rozmawiają inni. To chyba oczywiste...
  6. Niektórzy z Was przed chwilą otrzymali odpowiedzi na swoje maile i teksty (aktualnie w realizacji "pożyczki - synonimy"), ale to nie jest najważniejsze. Przed chwilą tata Aśki i założyciel fundacji rozmawiał z Toto. Myślę, że ta rozmowa wiele wyjaśniła. O szczegółach nie wspominam. Jak #Toto będzie chciał, zrobi to sam.
  7. Przyjmuję to i przyznaje Ci rację. Tak jak napisał MaxPan o sobie, dla mnie też to jest jakaś lekcja życia. Mogłem podać więcej informacji, dane fundacji itd. Jeśli jeszcze macie jakieś wątpliwości, po prostu pytajcie. Wracam do pisania i jak wspomniałem wcześniej, napiszę tu kto teksty już otrzymał.
  8. Nie, nie jest OK. Zawaliłem terminy, milczałem. Potrafię przyznać się do błędu.
  9. Za wszystkie Twoje odpowiedzi mogę Ci tylko podziękować. Rozumiesz temat.
  10. Co wydarzy się za 8 dni? Zakończy się zbiórka, będzie wschód i zachód słońca. Sorry za żart, ale nie rozumiem. 30 tysięcy zbierane jest na koszty leczenia (Aśka wymaga stałego leczenia). Mam Ci wypisywać, że 150 zł na kardiologa a 200 zł na lek x? Prawda jest brutalna. Choroba Aśki jest nieprzewidywalna. W tym roku przeszła operacje, których miało nie być. Przykład? Pewnego pięknego dnia z głowy, przez skórę wyskoczył dren. W ciągu kilku godzin musieliśmy spakować się i jechać do kliniki na drugi koniec Polski na operację. Kiedyś, w styczniu pojechaliśmy na mały zabieg. Komplikacje spowodowały, że z kliniki na drugim końcu Polski wróciliśmy ... w kwietniu. Jakiś czas temu usłyszałem od Niej "coś mi leci z głowy". Otworzyła się rana po wcześniejszej operacji. Na szczęście już się zamyka. Każde takie leczenie to koszty. Leki, które musi brać to koszty. Niektóre koszty (np. leki) są mierzalne. Łatwo policzyć, co po co i za ile. Ale nie wszystko można przewidzieć prawda? Po to są te pieniądze. Po to, by w razie potrzeby po nie sięgnąć i sfinansować leczenie, które akurat w tym momencie jest konieczne. Wiesz co, Aśka siedzi obok mnie i po prostu jest Jej przykro. Nie oszukuje, jest po prostu chora. I po takich podejrzeniach może czuć się z tego powodu winna.
  11. Jeszcze raz napiszę to samo. 1. Nie rozumiem stwierdzenia "po co mi druga fundacja" Tak jak napisałem, to portal pomocowy. Wejdź na inne, zasada zbiórek jest ta sama. Na siepomaga najpierw rejestruje się fundacja, później może ona wystawiać swoje cele, na przykład zbiórki dla podopiecznych (oczywiście, jeśli siepomaga wyrazi zgodę) 2. Z ojcem Aśki. Nigdy nie był na PiO, więc mógł nie skojarzyć o co chodzi. Wiedział, że coś zrobiłem i zbiórka na poprostupomagam ruszyła a z PiO jest sporo wpłat. 3 Wizytówka była nie tylko dla Was. W ostatnim czasie odwiedzona 93 razy. Usunąłem, widząc, że i tak mam sporo do pisania. więc nie ma sensu iść w tym kierunku i obiecywać czegoś, czego i tak nie zrealizuję. Zalogowałem się na PiO i odpowiedziałem na wiadomości. Nie zwróciłem uwagi na to co się dzieje w temacie. Do wizytówki i pisania wrócę. 4Nigdy nie pobierałem w fundacji wynagrodzenia, nagród, jakichkolwiek pieniędzy. Dla mnie to oczywiste, więc nie było o czym wspominać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue. Terms of Use Privacy Policy