Wojciech Łuczak Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 "dobry prawnik podważy każdą umowę" Że co????????? Widzę, duży wpływ amerykańskich filmów na polską młodzież. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Edyta Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 Że co?????????Widzę, duży wpływ amerykańskich filmów na polską młodzież. Taaak... Może rozwiniesz? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
°K° Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 Nowy film z Arnoldem wyszedł? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojciech Łuczak Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 Że co?????????Widzę, duży wpływ amerykańskich filmów na polską młodzież. Taaak... Może rozwiniesz? Biedronka - Jeronimo Martins, Tesco, Żabka - wszyscy mieli dobrych prawników, którzy spisywali idealne umowy o pracę, a przegrali z szeregowymi pracownikami, którzy w ogóle nie wiedzieli jak się bronić w sądzie (i to wielokrotnie przegrali). Przykładów jest dużo więcej To z amerykańskich filmów przyszła wizja prawnika, który może wszystko. Na szczęście tak nie jest, zwłaszcza w sądach pracy i sądach konsumenckich. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Edyta Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 Przepraszam, ale co ma sprawa niepłaconych nadgodzin i podobne o wykorzystywanie pracowników/ajentów do umowy o usługi internetowe dwóch firm? Co do tego ma sąd pracy? ps. Młodzieżą to nawet Ciebie nazwać nie można, co dopiero mnie, starszą o 10lat... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojciech Łuczak Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 @Edyto, zobacz, proszę jeszcze raz fragment, który zacytowałem. Chodziło mi o zanegowanie dokładnie tego wywodu. Nic mniej, nic więcej. No, a z tą młodzieżą to do kogoś innego "piłem" Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Yeden Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 Zgadzam się. Między dwoma podmiotami obowiązuje swoboda kształtowania treści umowy ( z wyjatkami zawartymi w KC itp.), natomiast umowa o pracę ma pewne sztywne zapisy określone przez przepisy. Jeżeli sformułuje się inaczej, to i tak jest nieważne. OT. Pracownicy Biedronki muszą dostać kasę za nadgodziny. Po prostu w świetle prawa nie jest możliwe zrezygnowanie z wynagrodzenia. Eksperyment Discover.pl Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojciech Łuczak Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 No to może spróbuje jeszcze raz: Zdanie: "dobry prawnik podważy każdą umowę" jest nieprawdziwe. Zarówno jesli chodzi o umowe o pracę, umowe o usługę pozycjonowania, jakakolwiek inną umowę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Edyta Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 ... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
°K° Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 Edyta nudziło Ci się, że tak "..." stawiasz? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lolki Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 Jak już wypozycjonujecie, klient Wam zapłaci to czyścicie zaplecze z tych linków czy też grzecznościowo je zostawiacie, czy może kasujecie miesięczny haracz za zostawienie linków w zapleczu. A może wywalacie linki jak najszybciej licząc, że klient wróci i znów Wam zapłaci za ponowne wypozycjonowanie? To nie jest pozycjonowanie tylko pokemonowanie Nie pozycjonuj jeszcze, czytaj forum A to ciekawe, rozwiń swoją myśl, chyba masz na myśli ostatnie zdanie albo pozycjonujesz strony klientów katalogami ze spisu mara?? Nie wiem co tu w sumie rozwijać. Ja "jednorazowym" pozycjonerom dziękuję i tyle. Jeśli cykliczne wrzucanie klienta do czołówki i obcinanie linków ktoś nazywa pozycjonowaniem to chyba coś jednak nie gra. Brak słów, współczuję klientom. Pozdrawiam kila chyba się nie zrozumieliśmy, nie chodzi mi o sytuację w której usówasz linki klienta podczas trwania umowy i dojisz go bo w przeciwnym wypadku usuniesz linki tylko usuwasz linki po zakończeniu roboty co jest oczywiste. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Saint Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 Dla mnie sprawa jest prosta wyciskasz z klienta ile sie da, ale w granicach rozsadku jak sie znaczyna opierac to znaczy, ze trzeba juz hamowac . A na powaznie to liczy sie koszty, mnozy sie razy trzy i zaokrangla w gore ... takiego uniwersalnego przelicznika sie zrobic nie da bo jedna fraza jest oborna bardziej, a druga mniej ... trzeba wziac pod uwage czynniki takie jak: ile trzeba wydac aby osiagnac oczekiwany rezultat, jak dlugo to potrwa i doliczyc do tego swoj zysk ... recepty nie ma i nie bedzie. Giełda Domen Internetowych - najlepsze domeny w sieci Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wojciech Łuczak Opublikowano 12 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2007 kila chyba się nie zrozumieliśmy, nie chodzi mi o sytuację w której usówasz linki klienta podczas trwania umowy i dojisz go bo w przeciwnym wypadku usuniesz linki tylko usuwasz linki po zakończeniu roboty co jest oczywiste. Nieporozumienie. Chodziło mi o całą wizję pozycjonowania, nie zaś o same usuwanie linków po zakończonej współpracy. Pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
matyjasz Opublikowano 13 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 13 Czerwca 2007 No, a z tą młodzieżą to do kogoś innego "piłem" a do kogo? bo pije się chyba do autora, a to były słowa Edyty, które ja później zacytowałem... No to może spróbuje jeszcze raz:Zdanie: "dobry prawnik podważy każdą umowę" jest nieprawdziwe. Zarówno jesli chodzi o umowe o pracę, umowe o usługę pozycjonowania, jakakolwiek inną umowę Ok, przekonałeś/ przekonał Pan mnie i to bezapelacyjnie... Edyta nudziło Ci się, że tak "..." stawiasz? Edytę pewnie też, bo zabrakło jej kontrargumentów... ;] to ja (Pani?) może podsunę jeden: >>Zdanie "dobry prawnik podważy każdą umowę" jest prawdziwe. << Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
netelektryk Opublikowano 14 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2007 Ogolnie trzeba zaczac od dobrej umowy Sam ogolnie musze sie za taka zabrac i byc moze skonsultowac z prawnikami (studenci na uczelni w ramach praktyk moga zrobic to za darmo) Wszystko ladnie i pieknie ma byc napisane Jak najmniej gwarancji, platne tylko za efekty tak zeby sie nie bawic potem w sady Rozsadny termin wypowiedzenia umowy (zakonczenia, rozwiazania umowy) Konkretnie sprecyzowana umowa za co sie placi a za co nie, ze nie bierze sie odpwiedzialnosci za zachowanie Googla itd itp. Bedzie tego pewnie z kilka stron ale coz napewno sie przyda :] Używaj Cuilla i Hakii Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.