PaulMott

Forumowicze
  • Content Count

    76
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

PaulMott last won the day on July 15

PaulMott had the most liked content!

Community Reputation

22 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Postuluję zmianę w zakresie procedury poprawek. Nie może być tak, że jeśli nie wyrabiam się z jakimś tekstem w 6h i potrzebuję jeszcze godzinę na jego dokończenie, to chcąc ponownie zarezerwować zlecenie, nie mam takiej możliwości, bo wbija mi się z automatu "nieproszony gość" w postaci tekstu do poprawki. Zanim to ogarnę, to nie ma już oczywiście tekstu nad którym pracowałem kilka godzin, bo zwyczajnie ktoś sobie go podebrał. Skoro mam 24h na poprawę tekstu, to powinna być wyłącznie moja sprawa, kiedy i czy w ogóle się na to zdecyduję, znając oczywiście konsekwencje.
  2. Chyba chodziło o zamówienie na ckliwą baśniową opowieść o krainie na południu, gdzie "choinki najlepsze ceny Koziegłowy cennik" zgrabnie wpleć by się zdało, w cenie 10 zł./1000zzs, czyli "na rękę" - 5,74 zł./1000zzs.
  3. Ten prawniczy tekst? Jeśli tak, to podbij stawkę, co już Ci proponowałem w prywatnej wiadomości, a napiszę Ci to lepiej, niż prawnik. W przeciwnym razie zlecenie nadal będzie sobie wisiało albo przyjmie je jakiś kolejny dyletant, którego przerośnie temat.
  4. To prawda, Aniu, każdy zawsze ma wybór - "być" czy "mieć"... Na szczęście ja udanie łączę oba te "pomysły na życie". Piszę, bo lubię, nie dlatego, że muszę, a jak już to robię, to powstają zawsze solidne prace, których nigdy nie będę się wstydził. Cieszy mnie, że coraz więcej zleceniodawców to docenia, więc nie muszę pilnować zleceń, same mnie znajdują... Ja mogę robić w życiu wiele rzeczy, w danej chwili zajmuję się wyłącznie tym, co sprawia mi frajdę i satysfakcję. W tym momencie nie chce mi się pisać nic ambitnego, znajduję jedynie chwilkę, żeby tutaj się pobawić, a jestem w trakcie pieczenia ciasta i gotowania rosołu, bo jutro z rana wybieram się z kolei pograć na turnieju. Aniu, rób to, co uważasz za słuszne i najlepsze dla Ciebie, bądź sobą. Mam nadzieję, że niczym Cię nie uraziłem, nie było to moją intencją
  5. Tłumaczyłem Ci przecież, że gdybym chciał posiłkować się zapoczątkowaną przez Ciebie strategią fakultatywności, mowy potocznej czy poszukiwania potwierdzenia swojej opinii (tak, dobrze, że tak to nazywasz) w google, w którym znajdzie się wszystko, to argumentów by mi nigdy nie zabrakło. Ty natomiast niewygodne dla Ciebie osądy, zwykłeś pomijać, koncentrując się w ripoście jedynie na kontynuowaniu próby zdyskredytowania mojej osoby. Czuję się jak mrówka, której słoń nie potrafi rozdeptać i zaraz potknie się o własne nogi, nie potrafiąc przestać wierzgać. Stary, pisanie to nie tylko poprawna polszczyzna, w jakiej jesteś rewelacyjny (tak, mam klasę i honor, żeby to po raz kolejny powtórzyć), dlatego nie potrafisz... mnie rozdeptać i jeśli tylko zechcę - padniesz. Na razie cieszy mnie widok wierzgającego słonika. Odpuść, dobrze Ci radzę, już kilka razy Ci to sugerowałem, ale Ty musisz mieć ostatnie, uszczypliwe zdanie, upierdliwie w jednym temacie, poza który nie potrafisz wyjść.
  6. Cieszę się, że Cię nie zraniłem. Nie uważasz, że ta uwaga, która z założenia miała być uszczypliwa, dotyczy chyba Twojej praktyki, bo ja nigdy w taki bezkrytyczny sposób nie broniłem swojego tekstu? Przeciwnie, niejednokrotnie wykazywałem się pokorą i dziękowałem Ci za zwrócenie uwagi. Cenię Cię za wiedzę, lubię się uczyć i to zawsze robię... ponadprzeciętnie szybko. Szczerze dziękuję Ci za całą dotychczasową wiedzę, jaką mi przekazałeś (bez ironii, Ensis), z pewnością pomoże mi ona stać się jeszcze lepszym copywriterem.
  7. To Ty zapoczątkowałeś usilne poszukiwania ukierunkowane na znajdywanie potwierdzenia własnych tez. Dopuszczę zapis ze złą interpunkcją, jeśli mowa potoczna będzie wynikała z kontekstu lub całościowej formy wypowiedzi. Ja tylko pokazałem Ci, że też potrafiłbym to robić, gdybym chciał, a w większości sytuacji po prostu przyznaję Ci rację. Nie jest moją ambicją polemizować z Tobą ani z innymi językoznawcami. Nie jestem żadnym specjalistą w zakresie poprawnej polszczyzny, a pisaniem zajmuję się od niespełna roku. Bawię się wyłącznie ponadprzeciętnym jej rozumieniem i cieszy mnie fakt, że czasem potrafię wdać się i z Tobą w skuteczną polemikę oraz wywołać rumieniec na Twoim licu, a z pewnością emocje. Jest wiele innych płaszczyzn, na jakich nie miałbyś nawet podjazdu, ale taka rywalizacja na tych polach nie byłaby dla mnie satysfakcjonująca. Często bawię się więc ze znawcami i specjalistami różnych dziedzin, żeby wywołać czasem u nich konsternację. Uwielbiam jak stroszą piórka i grzebią w googlach, żeby jakoś się wybronić... Jestem tutaj, żeby dać ludowi trochę funu, nie potrafiłeś tego pojąć, to cierp i napinaj się dalej, Ensis. Gratuluję Ci, Aniu...
  8. Dziękuję za zwrócenie uwagi, Ensis. To błąd, a nie "błędy" - pomyliłeś liczbę mnogą z pojedynczą. Nie przejmuj się jednak - to drobiazg, kolego. Poza tym zauważyłeś chyba, że często posługuję się potocznym słownictwem, idąc więc tym tropem, jeśli tylko zapragniesz, to z pomocą profesora Grzesia z UW - potwierdzę Ci prawidłowość użytego przeze mnie sformułowania...
  9. Marku, przesuń przecinek zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a będzie elegancko. Ogólnie tekst trudny, ambitny, na dodatek - poruszający istotny aspekt, więc gratulacje, przyznaję "5". Jeśli chodzi o Pana Bartłomieja, to faktycznie - na tą chwilę odpuściliśmy mu w kwestii ocen. Jest bardzo sympatyczny, poza tym wydał już wcześniej pewne środki finansowe na realizację tego projektu. Najważniejsze jednak, że zadbał o to, żeby nas zasady owego systemu "nie bolały" w praktyce, pilnując wytrwale, aby 95-97% z nas i tak miało dostęp do najlepiej płatnych zleceń. Nieoficjalnie wiem, że jeżeli będzie jakikolwiek problem w tym względzie, to obecny próg ocen (4,70) zostanie obniżony. Na chwilę obecną buntują się więc nieliczni, dla których ujmą na honorze jest niższa ocena, szczególnie w sytuacjach, gdy: - brak jest uzasadnienia bądź jego forma czy zawartość merytoryczna jest "śmichu warta", - budzi ona słuszne kontrowersje, np. wykracza zakresem poza obszar pierwotnych warunków zlecenia, - wystawiana jest przez osoby nie posiadające odpowiednich kompetencji i kwalifikacji, m. in. w zakresie poprawnej polszczyzny, czyli w praktyce niemal wszystkich. Tak to wygląda na dzień dzisiejszy, Marku, ale tak jak wspomniałem - Pan Bartłomiej jest sympatyczny, jak również bardzo cierpliwy i z pewnością także Ciebie zapewni o bezpodstawności Twoich obaw, trosk i dylematów. Pozostań z nami, z Twoimi towarzyszami niedoli - w tym trudnym dla nas wszystkich czasie. Będzie dobrze, Marku, zaufaj mi.
  10. Rozumiemy się bez słów... Masz rację, ja już popuszczam swoją gumę w gaciach, Baba Jaga
  11. O jeden przecinek za daleko, neronswife, ale Twoja wypowiedź jest taka słodka i budująca, że i tak przyznaję "5"! Tymi przecinkami to w ogóle się nie przejmuj, 94% zlecających i jednocześnie oceniających nas osób na GC, nie tylko o interpunkcji nie ma zielonego pojęcia... Cieszę się, że przyczyniłem się dziś do tego, że Twój dzień nie był stracony!
  12. Wierzę, że tak by było, Ensis, dlatego napisałem po prostu "Staraj się". Proponuję zakończyć dyskusję w tym temacie. W ramach gestu pojednania podniosę i Tobie reputację o 50%.
  13. Rozumiem, nie - przyjmuję do wiadomości. Wiesz, w taki sposób można zawsze wyjaśniać wszystko, ja potrafiłbym odnieść się i umotywować wszelkie "błędy", jakie mi wytknąłeś, ale przyjąłem je z pokorą. Cieszę się, że biegasz, cenię ludzi, którzy są aktywni fizycznie.