Jump to content

PaulMott

Forumowicze
  • Content Count

    116
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

PaulMott last won the day on August 29

PaulMott had the most liked content!

Community Reputation

49 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Moje subiektywne rozumowanie jest następujące: w rękach Pana Bartłomieja platforma nie miała już szansy się rozwijać - brakowało chęci zainwestowania w oczywiste rozwiązania oraz dobrych copywriterów, którzy pomogliby mu w tym dziele. Dodatkowo, napotkał on na duży opór materii natury techniczno-informatycznej, która w korelacji z narastającym niezadowoleniem i skanalizowaną presją naszego środowiska, pozwoliła ostatecznie zakiełkować idei pozbycia się tego biznesu. "Pieniądze lubią ciszę", więc nic dziwnego, że nie byliśmy informowani o zamiarach, bardziej świadczył o tym efekt swoistego wypalenia, jaki można było odczuć oraz zmniejszona aktywność na forum, przerywana okresowo enigmatycznym tłumaczeniem o problemach z serwerem... Na horyzoncie widać było zalążki równi pochyłej, można było jednak przedstawić statystyki przychodowe w taki sposób, żeby stworzyć pozory dalszej, dynamicznej perspektywy rozwoju dla GoodContent. Celem takich działań jest oczywiście maksymalne podbicie bębenka cenowego w przededniu transakcji. To "dziecko" zostało zwyczajnie sprzedane, nie została podjęta próba znalezienia mu troskliwych rodziców zastępczych, którzy zadbaliby z sercem o jego wzrost. GC kupiła konkurencja, która mogła upatrywać w platformie jedno ze źródeł cenowego psucia rynku, na czym tracą specjalistyczne podmioty z branży (np. agencje reklamowe). Czy nowy właściciel ma wolę rozwijania platformy? Wątpię. Przejął bardzo cenną bazę danych, głównie nowych potencjalnych klientów dla "centrali", a z GC może jeszcze przez jakiś czas uczynić rodzaj sokowirówki do produkcji słabej jakości napoju z II gatunku owoców (czyli mało opłacalnych i problematycznych zleceń, jakie dodatkowo może skanalizować ze swoich zasobów/portfela klientów). Być może, jeśli już na to wpadli, wychwycą lepszych copywriterów, zlecając im przez podstawione osoby prywatne, "lukratywne" zlecenia za 15 zł./1000 zzs (8,61 zł. netto dla twórcy), które i tak będą sprzedawali później przez "centralę" po 40 zł. i więcej (zostawiając dodatkowo 15% prowizji w kieszeni). Nie widzę próby dowartościowania najlepszych pracowników na platformie, widać za to bierność w obliczu ich odpływu. Dobrzy copywriterzy szybko zyskują świadomość zniewolenia i biorą sprawy w swoje ręce. Fakt, że ich się nie zatrzymuje i nie oferuje lepszych warunków z wyprzedzeniem - a to oni budują renomę, pozwalają wzrastać platformie i starają się jeszcze podpowiadać nowe rozwiązania - potwierdza moją tezę, iż GC zostanie wyciśnięte jak cytryna, sukcesywnie będzie się kurczyć i na koniec będzie wyrzucone jak śmieć do kosza. Ile razy od przejęcia na forum udzielał się nowy opiekun? Widać jakąś chęć budowania czy tylko zimny oraz bezduszny model biznesowy plus standardowa formułka na "dzień dobry", co też doskonale przewidziałem i opisałem na chwilę przed? Rynek precli i słabych zapleczówek powoli umiera. Dla takiej agencji, utrzymywanie platformy, na której realną wartość merytoryczną i perspektywę mobilno-rozwojową przedstawia może 20% copywriterów, jest wizerunkowym i jakościowym strzałem w kolano. Mógłbym jeszcze poszerzyć i rozwinąć niektóre wątki, ale szkoda mi czasu, wszak macie tu już w gratisie ponad 3000 zzs od dobrego copywritera.
  2. To właśnie wartość dodana dla nowego właściciela, jak tylko spojrzałem na PKD, od razu domyśliłem się, co leżało u podstaw transakcji.
  3. Niebawem nastąpi uspokojenie nastrojów, spóźnione pożegnanie oraz powitanie przez agencję reklamową wraz z zapewnieniem o bezpodstawności obaw większości...
  4. Słuchajcie, czuję, że Pan Bartłomiej to uczciwy człowiek, na pewno przywłaszczanie należności copywriterów nie jest jego intencją, więc nie nakręcajcie się. Temat został załatwiony, do refleksji w zakresie zmian regulaminowych dojdzie już w zaciszu gabinetu.
  5. To, że takie są praktyki, to nie znaczy, iż zgodne są one z prawem. To wyłącznie kwestia czasu i determinacji ze strony "pokrzywdzonego".
  6. Logiczny tok rozumowania, ale w przypadku przenoszenia praw majątkowych, w tym autorskich, niestety zapłata nie może być warunkiem. Kwestia dochodzenia zapłaty to proces w oparciu o KC. Przykładem może być np. notarialna sprzedaż mieszkania - jak podpiszesz umowę jako sprzedający, a dałeś kupującemu możliwość zapłaty do 3 dni przelewem, to w sytuacji, kiedy nie dotrzyma on terminu płatności - i tak w świetle prawa pozostaje właścicielem "Twojego" mieszkania.
  7. Panie Bartłomieju, dobrze Pan się zachował, nie warto w to brnąć. Regulamin nie może naruszać prawa lub tzw. dobrych obyczajów, sąd spokojnie uchyliłby ten zapis. Poza tym zaistniała sytuacja jest bardzo specyficzna i nie jest unormowana żadnym zapisem. Kolejne argumenty przytoczył sindirus. Zamknijmy sprawę i idźmy do przodu.
  8. Dla świętego spokoju tak właśnie się stanie. Dziewczyna ma szczęście, że kilka osób merytorycznie odniosło się do tej niesprawiedliwości, jakiej nie potrafiła dobrze wyartykułować i nazwać. Wyrobi się, każdy od czegoś zaczyna, szanuję, że starała się zarobić na swoje potrzeby, a nie np. żebrać/sępić od rodziców.
  9. Uważam podobnie, zdecydowanie tak powinna zostać załatwiona ta sprawa (70-15=55 zł.).
  10. Oczywiście masz rację, natomiast rolą odpowiedzialnego administratora serwisu nie jest wyposażanie takich delikwentów w kolejne narzędzia umożliwiające oszukiwanie bądź cwaniakowanie, naszym zadaniem z kolei - jest zwracanie uwagi na tego typu systemowe niedoskonałości. Nie zabronimy nikomu "nowej tożsamości", najistotniejsze jest jednak to, żeby został zmuszony do refleksji. Nie sądzę, żeby ktoś zakładał nowe konto i nadal zachowywał się podobnie, bo musiałby co chwilę zakładać kolejne. Jeśli pomoże mu to przykryć rumieniec wstydu, jaki okrył jego lico i przede wszystkim wyciągnie wnioski z reakcji strony popytowej, to niech sobie tak funkcjonuje, nie ma problemu.
  11. Tak, ale jeśli już rozmawiamy o ewentualnej rekompensacie, to w myśl tego, co napisałem - powinna ona wynosić... 100% wartości zlecenia.
  12. Powinien obowiązywać bezwzględny zakaz anulowania zlecenia w trakcie jego realizacji. Koniec i kropka. Nie rozumiem i nie zrozumiem powodów, dla których zleceniodawca miałby mieć taką furtkę podczas pisania dla niego tekstu. To pewien rodzaj umowy, z której zlecający nie ma prawa się wycofać bez porozumienia z wykonawcą bądź bez rekompensaty. Może anulować, ale dopiero ze "spauzowaną" opcją - do momentu upływu czasu przewidzianego na realizację tekstu. Według mnie nie taki był zamysł właściciela, który chciał jedynie stworzyć zleceniodawcom opcję anulowania tekstu, do czego oczywiście powinni mieć prawo. "Informatyk" powiedział jednak, że "inaczy się tego nie do"...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue. Terms of Use Privacy Policy