KamiX

Nowi Forumowicze
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

KamiX wygrał w ostatnim dniu 4 Listopad

KamiX ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

3 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Piszę w zasadzie odkąd tylko miałam komputer. Zaczynałam od blogów i różnych opowiadań. Następnie pisałam wiersze, teksty piosenek. Od niedawna zajmuję się copywritingiem. Piszę teksty SEO i artykuły. Na razie piszę głównie na portalach GoodContent.pl oraz Textbookers.com. Publikuję również artykuły do sprzedaży na Giełdzie Tekstów. Prowadzę także dwa blogi - http://mix-kamix.blogspot.com, gdzie piszę na różne ważne tematy i dzielę się swoimi licznymi zainteresowaniami oraz pasjami, a także http://kamix-tworzy.blogspot.com, na którym prezentuję moją twórczość poetycką. Poszukuję zleceń na pisanie tekstów oraz inne usługi również poza portalami. Jestem w stanie pisać na bardzo różne tematy. Oto moja oferta: 1. Pisanie tekstów: precle; teksty zapleczowe; artykuły; opisy produktów; 2. Inne usługi: korekta tekstów (zarówno same błędy jak i obszerna); przepisywanie dokumentów, tekstów, rękopisów; krótkie teksty (ogłoszenia, zaproszenia, ulotki); wiersze okolicznościowe; tworzenie formularzy (ankiety, cenniki, zgłoszenia itp.); artykuły sponsorowane (oferuję napisanie i opublikowanie na moim blogu Mix-Kamix artykułów sponsorowanych); Nie wyceniam swoich usług tak jak robi to większość. Wyceniam całość mojej pracy czyli cały tekst, a w cenie jest również ujęty poświęcany przeze mnie czas. Nie przyjmuję zamówień na pojedyncze precle czy opisy. W większej ilości można zamawiać także teksty zapleczowe czy ogłoszenia itp. Cennik usług tutaj: https://goo.gl/forms/FiksNf00GzS3vHZL2 Zgłaszać się można za pomocą formularzy: zamówienia na teksty - https://goo.gl/forms/f1LCZTz8iyIKzLXz2 zamówienia na inne usługi - https://goo.gl/forms/oUcixfG7Jh7LRdT72 WAŻNE! Nie posiadam jeszcze założonej działalności. Nie wystawię więc na razie faktury. Preferowana umowa zlecenie, choć oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to sporo papierkowej pracy. Pozdrawiam serdecznie. W sprawie artykułów sponsorowanych proszę pisać na blogu http://mix-kamix.blogspot.com w zakładce "współpraca" lub na adres mailowy kamix090@gmail.com.
  2. I znowu... czekam i czeka już ładne parę dni na akceptację tekstu, a ten zostaje nagle zwrócony do poprawy. Tekst miał być, jak to zleceniodawca napisał, o tym "Czego możesz się nauczyć na stażu w biurze rachunkowym". Napisałam tekst zaczynając od tego, czym są staże, że organizuje je PUP i finansuje, a zleceniodawca wyskakuje mi z tekstem, że to jest dla konkretnego biura oferującego staże dla studentów IV-V roku i biuro samo je finansuje itd. Nie łaska było napisać o tym w zleceniu, tylko trzeba oddawać do poprawy tekst napisany zgodnie z tym, co było w zleceniu... no paranoja! Naprawdę zacznijcie moderować też zlecenia i nie przyjmujcie takich z jednozdaniowymi, niekonkretnymi opisami... Przy okazji pozwolę sobie wspomnieć o czasie, jaki mamy na poprawę - 24 godz. No super, zwłaszcza, że jak chodzi o naprawdę coś niewielkiego, to można zrobić to w kilka minut. Tymczasem na napisanie tekstu, bez znaczenia jak długiego i jakiego rodzaju, mamy tylko 6 godzin. Niby można zapisać szkic i pisać później, ale co z tego? Jak się odejdzie, to nagle zaraz zostaje godzina na napisanie i można nie zdążyć. Poza tym, o ile tekst na 2-3 tysiące znaków pisze się w góra pół godziny, to już tekst na 10 tysięcy pisze się znacznie dłużej i czasami trudno się wyrobić. Nie ma za wiele zleceń na aż tak duże teksty, ale zdarzają się. Kiedyś pisałam tekst na 12 tys. znaków chyba, o szkodliwych substancjach w kosmetykach. Gość dał tabelę przetłumaczoną przez Google Translate i musiałam sprawdzać czy na pewno dobrze to jest przetłumaczone, doszukiwać informacje, których w tabeli nie było, a zleceniodawca sobie życzył i skończyłam zaledwie na kilkanaście minut przed upływem czasu. Teraz nie robię już takich zleceń, bo jak na tyle poświęconego czasu, są mało płatne. 30 zł za 5, prawie 6 godzin roboty, podczas kiedy w tym czasie napiszę z 10 albo i więcej tekstów na 2-3 tys. znaków po 6-10 zł za każdy i mam dużo więcej kasy. Proponowałabym odwrócenie sytuacji - 24 godz. na napisanie i 6 godz. na poprawę albo ustalić czas pisania w zależności od długości tekstu, tak jak jest na GT, im dłuższy tekst do tłumaczenia, tym więcej czasu na to. U konkurencji zleceniodawcy sami podają terminy i często nawet na krótkie teksty jest kilka dni czasu. U konkurencji można też mieć zarezerwowane więcej niż 1 zlecenie, a tu tylko jedno i jak oprócz jednego mam jeszcze coś na oku, to zanim to jedno napiszę, tamtego już nie ma. To jest denerwujące... Mogłoby być tak, że można mieć do 3 zarezerwowanych tekstów, a czas liczyłby się od momentu rozpoczęcia pisania tekstu, a nie samej rezerwacji. To takie luźne propozycje.
  3. Pisałam właśnie o tym, że wielu zleceniodawców nie potrafi pisać, a potem oceniają teksty osób piszących zawodowo... Masz rację z tym, że taki analfabeta odrzuci niezły tekst, bo takie ma widzimisię i potem taki odrzucony tekst może zaważyć na stawkach. Takie odrzucenie nie jest jednak jeszcze najgorsze. Ja mam jeden jedyny odrzucony tekst, gdzieś z 31 lipca, odrzucony tylko dlatego, że nie miałam przez kilka dni internetu, a ktoś akurat zwrócił tekst do poprawy i jak wrócił internet i odebrałam maila z informacją o tym, to już było za późno na poprawienie. Bolesne, bo tekst był dobrze płatny i psuje mi piękną listę akceptowanych po kolei jak leci.
  4. Dokładnie! Żaden doświadczony copy nie weźmie tekstu za tak śmieszną stawkę. Jak płacą, tak mają. Zaczęliby płacić porządnie to i porządne teksty dostawaliby, a tak to niech się nie dziwią, że bierze je byle kto. Poza tym wypadałoby, żeby sami też nauczyli się rodzajów tekstów i podstaw pisania, włącznie z ortografią, gramatyką, formułowaniem słów kluczowych, bo ja np. nie biorę zleceń z błędami i tak sformułowanymi słowami kluczowymi, że za nic nie mogę wymyślić jak wstawić je do tekstu, by to brzmiało sensownie. Nie mam ochoty, żeby oceniał mnie, piszącą zawodowo, ktoś kto sam nie umie pisać. Najpierw się wymaga od siebie, potem od innych.
  5. Dokładnie, taka możliwość byłaby super. Pasowałoby się tym zająć - albo my możemy zgłaszać takie "kwiatki", albo administracja serwisu sprawdza nie tylko naszą pracę, ale i zlecenia... Wielu zleceniodawców zdaje się nie mieć pojęcia o naszej pracy, o rodzajach tekstów, w ogóle o pisaniu. W zleceniach jest masa błędów, wymagania i ilość znaków nieadekwatna do typu tekstu, jak w powyższym przykładzie. Nie mówiąc o słowach kluczowych czasem tak sformułowanych, że nie idzie ich zamieścić w tekście tak by był płynny. Dobrze by było, żeby możliwe było zgłaszanie wraz z podaniem dlaczego zgłaszamy. Ja, tak jak napisała @kluskaKRK nie piszę tego typu zleceń, ale tak jak ktoś kolejny wspomniał, inni je piszą, dlatego wciąż się pojawiają, bo dla zleceniodawców to jest dobre - mają dobry tekst za grosze.
  6. Mam podobne nastawienie do tekstów próbnych. Zlecenia, gdzie trzeba je pisać wiszą czasem na liście baaardzo długo. I co, jak wyślę tekst próbny to tak długo mam czekać, bo aż tyle czasu ktoś potrzebuje na wybór i dowiedzieć się, że nie zostałam wybrana? Poświęcam czas, w którym mogłabym napisać coś za kasę i często nic z tego nie mam... Z ocenianiem tekstów się zgodzę, ale pragnę zauważyć, że często w opisach zleceń są błędy, co świadczy tylko o tym, że ktoś zleca pisanie copywriterom, bo sam nie umie pisać. Jak ktoś taki może oceniać nas, osoby piszące zawodowo? Wystawi copywriterowi 3 podczas, gdy sam nie napisałby lepiej... to jest bolesne... Ooo, zgadzam się, przydało by się... Nie mówię, żeby wszystkim od razu stawki podwyższać, ale np. wraz z wydłużaniem się stażu pisania. Byłaby to znakomita motywacja.
  7. Bardzo dziękuję za wyjaśnienie. Zastanowię się z tymi umowami, bo rzeczywiście nie generuje się na GC jakichś wielkich kwot. Na tłumaczeniach na pewno się więcej zarabia. Zresztą póki co miałam przerwę w pisaniu i muszę się wziąć do roboty znowu
  8. Po pierwsze zgadzam się z Matthew1991 co do błędów w opisach zleceń. Jak może nas oceniać ktoś kto sam pisać nie umie? Po drugie mam pytanie dotyczące również drugiego waszego portalu GoodTranslate. Pisałam pytania na obu portalach i nie doczekałam się odpowiedzi nigdzie, a na GT od ponad tygodnia. Ponadto na GT próbowałam się zarejestrować, ale odrzucono moje próbne tłumaczenie z tym, że nie otrzymałam żadnej stosownej informacji i wyjaśnienia dlaczego, stąd właśnie tam pisałam. Dowiedziałam się o tym próbując się zalogować, bo wyskoczył mi wtedy komunikat. Podajecie po wysłaniu przeze mnie wiadomości, że odpowiecie max w ciągu 24 godzin, a odpowiedzi nie ma w ogóle na żadne pytania... Po trzecie zauważyłam tam na GT, że tłumaczy rozliczacie na umowę zlecenie. Dlaczego na obu portalach nie można rozliczać tak samo? Na GC nie tylko piszą osoby, które sobie dorabiają. Są też osoby, które z różnych powodów nie mogą pracować normalnie. Poza tym nawet umowa o dzieło wymusza wyrejestrowanie z PUP. Takie osoby pozostają bez składek ZUS, a na pisaniu trudno od razu zarabiać tyle, by opłacać sobie składki dobrowolne. Poczułam się jakbyśmy my, copywriterzy byli jacyś gorsi...