Jump to content

KamiX

Forumowicze
  • Content Count

    107
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

KamiX last won the day on July 20 2019

KamiX had the most liked content!

Community Reputation

39 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. No to już jest przegięcie... Takie rzeczy trzeba zgłaszać do Administracji i Admini powinni zająć się blokowaniem takich typów, żeby już więcej zleceń nie dodawali...
  2. Stawek wyższych nie uświadczymy, bo to zleceniodawcy o nich decydują i korzystają z tego, żeby nie zapłacić dużo. Tu nie ma nic do rzeczy prowizja portalu czy początkujący copy. Powiedzmy, że ktoś zamawia 10 tekstów po 5 tys. zzs i że stawka to 10 zł/1000 zzs. Wtedy za 1 tekst wychodzi 50 zł, a za 10 już 500. Dla niektórych zleceniodawców to sporo kasy. Kiedy dadzą stawkę 5 zł/1000 zzs zapłacą już 250 zł czyli znacznie mniej. Ponadto dochodzi jeszcze to, że oni nie płacą tylko tej sumy, ale jeszcze dodatkowo VAT. W przypadku 500 zł, Vat wynosi 115 zł czyli zleceniodawca musi zapłacić ponad 6 stówek. Po prostu zleceniodawcy zamawiając teksty myślą tylko i wyłącznie o swoim budżecie i mają gdzieś, że dla copy to głodowa stawka. Niestety. Dla mnie też 4-5 zł jest ok, zwłaszcza przy większej ilości tekstów, ale na GC najczęściej są najniższe stawki. Wiele razy była mowa, że pomógłby podział na typy tekstów i minimalna stawka dla każdego typu.
  3. Tak, jest to oszustwo, bo zleceniodawca prawdopodobnie kopiuje sobie teksty, a potem rezygnuje ze zlecenia, żeby za nie nie płacić i sobie wykorzystuje skopiowane... Niestety, tak jak napisał Matthew1991, zleceniodawca ma prawo do rezygnacji ze zlecenia wynikające z regulaminu. Apelujemy do nowej Administracji portalu o zmianę tego przepisu, bo tak być nie może. Zleceniodawca nie powinien mieć możliwości zrezygnowania kiedy tylko zechce. Powinno być tak, że prawo do modyfikacji i rezygnacji może mieć dopóki nie zatwierdzi zlecenia i znajdzie się ono na liście albo dopóki zlecenie będące na liście lub jakikolwiek tekst w zleceniu na więcej tekstów nie zostanie wzięty do realizacji. Z chwilą wzięcia do realizacji pierwszego tekstu ze zlecenia, zleceniodawca nie powinien mieć już możliwości wprowadzania zmian ani rezygnacji. Zmiany powinien móc wprowadzać tylko na prośbę Administracji w razie gdy zlecenie za długo wisi na liście.
  4. Ja też nie kopiuję niczego, a korzystam z antyplagiatu i uważam, że powinien korzystać każdy uczciwy copy. Wiem, że w necie istnieje mnóstwo tekstów na dany temat, a ja do pisania swojego korzystam z 2-3 źródeł, czasami więcej, ale to i tak nic w porównaniu do ilości tekstów na dany temat już opublikowanych w sieci. Mogę napisać mój tekst unikalnie tylko wobec źródeł, dlatego wolę sprawdzić, czy czasem nieumyślnie nie napisałam czegoś, tak jak już jest napisane w jakimś innym tekście. To jest nie tylko uczciwe, ale i pomocne, kiedy trzeba pisać kilka tekstów na ten sam temat albo umieszczać w tekście długie frazy kluczowe, nazwy, ustawy i inne sformułowania, których nie da się zmienić i napisać inaczej. Dzięki temu mam możliwość obrony w razie ewentualnego zarzucania mi plagiatu przez klienta. Mogę mu wysłać wynik sprawdzenia, a nawet cały raport i udowodnić, że żadnego plagiatu nie ma, albo że to, co zostało wskazane jako plagiat, to "rzeczy", których nie da się napisać inaczej. Też do pewnego czasu nie wiedziałam, że każdy szary Kowalski może korzystać z takiego systemu i byłam mile zaskoczona jak wpisałam w google antyplagiat i mi pokazało właśnie m. in. plag.pl, z którego zaczęłam korzystać i jestem zadowolona.
  5. Ja używam plag.pl. Darmowy, ale jak chcesz pełny raport, żeby wiedzieć w którym miejscu dokładnie znalazło plagiat, to trzeba dopłacić.
  6. Oj bym się wściekła solidnie gdyby mi się coś takiego przytrafiło. Zasady portalu są w tym przypadku nieakceptowalne. Powinna zostać wprowadzona zmiana. Proponowane było kiedyś wprowadzenie zmiany, żeby zleceniodawcy nie mogli wprowadzać żadnych zmian w zleceniu po jego zatwierdzeniu i dodaniu na listę. Powinno być tak, że zleceniodawca nie powinien mieć możliwości wprowadzania żadnych zmian w zleceniu ani rezygnacji w momencie gdy już je zatwierdził i znalazło się na liście. Dostęp do wprowadzenia zmian można dać tylko tym, których zlecenia za długo wiszą na liście.
  7. Nikt cię nie będzie zmuszał do korzystania z giełdy, jak będzie. Admini nie zrezygnują z giełdy tylko dlatego, że jednej osobie nie pasuje (na szczęście). Pomysł giełdy spotkał się z aprobatą wszystkich, zarówno nas copy, jak i zleceniodawców. Dobry pomysł, bo czasem dopiero po wysłaniu tekstu coś się przypomni. Też dobry pomysł, bo czasem jak się w pośpiechu zapomni kliknąć przy logowaniu, żeby łaskawie nie wylogowało po tej godzinie czy ile tam czasu, to można napisać cały tekst i nagle nie da się go wysłać, bo wylogowało, a chcąc zalogować się ponownie można stracić cały tekst, jeśli wcześniej nie zapisze się szkicu.
  8. Nie, to nie jest pi*****a, tylko coś, co jest potrzebne, bo można tam wrzucać teksty, które zostały odrzucone przez klientów często z błahych powodów, a na napisanie których poświęciło się swój czas i pracę. Dzięki giełdzie taki tekst nie musi się zmarnować, a jak ktoś go kupi, to możemy odzyskać to, co nam się należy za wykonaną pracę. Poza tym fajnie jest pisać teksty na tematy, które nas interesują, czy mamy największą wiedzę, a nie tylko to, co nam narzucają klienci w zleceniach. No i samodzielna wycena tekstów to duży plus, będzie można porządnie wycenić teksty, a nie tak jak wyceniane są zlecenia po 2, no teraz 3 złote... Na giełdę czekają z niecierpliwością wszyscy. Fakt, że zlecenia prywatne mogłyby być widoczne na portalu. To znaczy zazwyczaj to klienci dają zlecenia normalnie na listę i jak chcą to zapraszają konkretnych copy do realizacji. Copy dostaje info na maila i może olać takie zaproszenie albo z niego skorzystać. Tak to wygląda. Nie ma czegoś takiego jak zlecenia stricte prywatne, że ktoś zgłasza się do ciebie z czymś, co nie jest na liście itd. Fajnie by było coś takiego stworzyć. Klient mógłby wybrać z jakiejś listy copywritera i ten dostałby zlecenie prywatne, które byłoby w specjalnej zakładce. Mogłaby to być opcja dla najlepszych copy dla motywacji. Ok, ale administracja nie będzie wprowadzała zmian tylko dlatego, że jednej osobie na ileś tam tysięcy copywriterów coś nie pasuje.
  9. Dokładnie, ja tak samo. Mam maila służbowego na Gmailu właśnie i używam go tylko i wyłącznie do kontaktów związanych z moją pracą czyli copywritingiem. Za pomocą tego maila się wszędzie rejestruję i z każdego portalu przychodzą mi powiadomienia, z GC również. Ponadto mam kontakt z prywatnymi klientami przez tego maila. Gmail jest najlepszy, wszystko można uporządkować, oznaczyć najważniejsze wiadomości, zero jakiegokolwiek spamu (nawet rzadko kiedy wrzuca normalne rzeczy do spamu, co na innych pocztach jest nagminne), a do tego jeszcze jest apka na telefon i nawet jak jestem poza domem to mogę odebrać maile i odpowiadać. Mega sprawa. No dokładnie, robią problemy z byle czego i jak się tym administracja zajmie to z kolei będą się pluć, że wprowadzanie innych ważnych zmian się przeciąga...
  10. Dokładnie. Informacja o tekście zwróconym do poprawy zawsze przychodzi na maila. Po poprawieniu jest z powrotem w archiwum jako czekający na akceptację.
  11. Nie, nie znam ceny. Nie każdy fryzjer ma stronę internetową czy Fb, żeby można było przed wizytą wiedzieć ceny. Zresztą w przypadku usług bardzo często nie ma konkretnego cennika, gdyż cena usługi zależy od wielu rzeczy, a przede wszystkim od oczekiwań klienta. Dopiero kiedy klient powie czego chce, można usługę wycenić. Tak też jest w przypadku copywritingu. Cena tekstu zależy od tego jakiej jakości, długości tekst sobie życzy klient, jakie ma wymagania, jaka tematyka, a co za tym idzie czas potrzebny na wykonanie. Zleceniodawca nie ma pojęcia jak wygląda pisanie tekstu i ile czasu zajmuje napisanie długiego tekstu z masą wymagań. On zleca nam pisanie, bo sam nie ma o tym pojęcia. Tak samo my idziemy do fryzjera, bo nie potrafimy sami sobie ściąć włosów i zrobić fryzury. Nie mam o tym pojęcia, więc idę do specjalisty i muszę być gotowa zapłacić specjaliście każdą kwotę, jakiej zażąda, a nie sama dyktować ile zapłacę. Tyle w temacie.
  12. No właśnie, ma pełną dowolność i tego nie powinno być. W żadnych usługach nie ma tak, że klient podaje czego sobie życzy i ile zapłaci. Zawsze klient podaje co sobie życzy, a wykonawca podaje cenę. Nie ma tak, że idę do fryzjera, siadam na fotel i mówię "long bob asymetryczny sombre" i rzucam fryzjerce 10 zł za coś takiego. Fryzjerka wykonuje usługi i mówi ile mam zapłacić. Tu powinno być tak samo. Biorę zlecenie, piszę tekst i pod tekstem wpisuję stawkę, która zostaje zaraz przeliczona wg rzeczywistej długości tekstu i widzę ile ja dostanę, a ile będzie musiał zapłacić klient. Klient akceptując tekst akceptuje również stawkę. Ewentualnie może negocjować. A jak już musi tak być, że to klient ma podawać stawkę, to właśnie konieczny jest podział na typy tekstów i ustalenie minimalnej stawki dla każdego typu. Wtedy jeśli min. stawka za tekst tematyczny będzie wynosiła np. 6 zł/1000 zzs, to minimum tyle klient będzie musiał zapłacić. My byśmy wtedy więcej zarabiali i portal tak samo miałby więcej z prowizji.
  13. Nie, to nie jest żaden błąd, tylko konieczność. Bez podziału jest chaos - klienci zamawiają teksty SEO z kuriozalnymi wymaganiami albo teksty na 5 tys. zzs za najniższą stawkę. Powinien być jasny podział, każdy typ jasno scharakteryzowany i przypisana do każdego minimalna stawka. Błąd u konkurencji jest w kreatorze zamówień. Oprócz podziału na typy trzeba by jeszcze wprowadzić zmiany w kreatorze zamówień. Klient jasno i precyzyjnie podaje wymagania, długość, temat itd. a na tej podstawie system mógłby automatycznie określać typ tekstu i wskazać klientowi minimalną stawkę. Ewentualnie klient mógłby podawać typ tekstu i wszystkie informacje, a system nie przepuściłby zamówienia, tylko wyświetlił komunikat, że podany typ tekstu nie zgadza się z wymaganiami czy długością i klient ma zmniejszyć wymagania albo zmienić typ tekstu, żeby zlecenie mogło trafić na listę. Co do systemu oceniania to pomysł przyznawania 5 za każdy nieoceniony tekst był już dyskutowany i krytykowany, gdyż te piątki mogłyby zawyżyć średnią słabego copy. Przypuśćmy, że ktoś ma 100 tekstów z czego połowa została oceniona i jego średnia to 3,5. Nagle drugie 50 zostaje ocenione z automatu na 5 i średnia wynosi już powyżej 4.
  14. Super! Zarówno widok zarobku copywritera, jak i zmiany w kreatorze zamówienia są potrzebne. Najlepiej jednak byłoby wprowadzić podział tekstów na typy i minimalne stawki dla każdego typu. Wielu zleceniodawców chce teksty pod SEO, a wymagania jak na teksty co najmniej tematyczne. Trzeba jasno określić, co mogą wymagać do tekstów SEO, a co do tekstów wyższej jakości.
  15. Owszem, o kilkaset znaków to jeszcze nie problem. Problem pojawia się gdy tekst właśnie jest o tysiac albo ponad tysiąc dłuższy. Aż tak to nikt nie napisze sam, ale po poprawkach niestety tak się zdarza i wtedy klient powinien zapłacić więcej...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue. Terms of Use Privacy Policy