e-Regulaminy.pl

Nowi Forumowicze
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutral

Contact Methods

  • Twitter
    e-regulaminy.pl
  1. Ok. Masz inne zdanie, szanujemy to. Niech każdy przeczyta przedstawione przez nas argumenty merytoryczne oraz przepisy prawne i sam wyciągnie wnioski. Tyle. Trochę za mocno szafujesz ad personam, a za mało merytorycznie. Chyba nie o to na tym forum chodzi, żeby obrażać wszystkich na lewo i prawo przy odmienności poglądów.
  2. Może poniższa tabela wyjaśni kwestię obowiązków i zabezpieczeń dot. danych osobowych z CEIDG. Pamiętajmy, że jeżeli mamy jakiekolwiek dodatkowe dane (np. adres e-mail czy telefon nieujawniony w CEIDG) to mamy już kompletnie inny zbiór i znajduje zastosowanie pierwsza kolumna. Zabezpieczać musimy każdy rodzaj przetwarzanych przez nas danych - nie tylko danych wrażliwych. Na marginesie - PESEL, data urodzenia, telefon i adres nie są w żadnym wypadku danymi wrażliwymi Gdyby było tak jak mówisz, musiałbym każdego kontrahenta pytać o zgodę na przekazanie faktur do księgowej jak i o zgodę na zapłacenie faktury przelewem bo tam też są dane podmiotu. Nie jest to trafiony argument, gdyż w tym przypadku masz inną podstawę przetwarzania danych osobowych (realizacja umowy lub/i uzasadniony interes administratora - art. 23 uodo) Są firmy, które pobierają dane z Cedig i można legalne kupić rekordy wg kryteriów nas interesujące. Podobnie jest z KRS gdzie są podane dane właściceli (imię i nazwisko) bo wpis do KRS w zakresie podanym na ich stronie jest publiczny podobnie jak Cedig. Owszem, ale nie każdy może tak robić. Każdy ma prawo do bezpłatnego dostępu, dalsze udostępnianie to trochę co innego. Myślę, że @Finan miał na myśli własnie te obostrzenia. Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej: Art. 39. 1. Dane CEIDG mogą być nieodpłatnie udostępniane, w sposób inny niż określony w art. 38 ust. 2, po uprzednim ustaleniu z ministrem właściwym do spraw gospodarki warunków udostępniania tych danych. 2. (uchylony) 3. W zakresie nieuregulowanym w ust. 1 do ponownego wykorzystywania danych CEIDG stosuje się przepisy ustawy z dnia 25 lutego 2016 r. o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (Dz. U. poz. 352). Polecam również artykuł: http://www.rp.pl/Administracja/305179992-CEIDG-latwiej-przetwarzac-dane-przedsiebiorcow.html#ap-1 GIODO to sprawa smutna i tragiczna. Mi jeszcze nie wpisali zbiorów rejestrowanych w 2014 roku Masz rację @AdamBoganD - formalnie spełniamy obowiązek i nikt nie może mieć do nas pretensji. Jednakże w praktyce zdarzają się osoby, którym nie przemówi się do rozumu, że proces rejestracji trwa lata. Dla nich czego nie ma w publicznym rejestrze, to nie istnieje... Jedyne co można zrobić to odsyłać do GIODO, jak wskazał @Finan lub legitymować się potwierdzeniem nadania zbiorów do GIODO (jak ktoś jest upierdliwy to wskazuję numery referencyjne złożonych wniosków - na platformie e-GIODO każdy wniosek automatycznie zyskuje taki numer).
  3. Bardzo słusznie - z danymi osobowymi należy uważać Niestety nasze prawo jest bardzo zmienne i niekonsekwentne, o czym chyba nikogo nie musimy przekonywać Od 2016 r. dane osobowe przedsiębiorców, znajdujące się w CEIDG, PONOWNIE NIE podlegają ochronie na gruncie ustawy o ochronie danych osobowych. Dokładnie od 19 maja 2016 r., w wyniku wejścia w życie ustawy z dnia 25 września 2015 r. o zmianie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz niektórych innych ustaw, znaczącej zmianie uległo m.in. przetwarzanie danych osobowych przedsiębiorców, ujawnionych w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. W wyniku nowelizacji, do ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej dodano art. 39b, który stanowi: Do jawnych danych i informacji udostępnianych przez CEIDG nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1182 i 1662 oraz z 2015 r. poz. 1309), z wyjątkiem przepisów art. 14-19a i art. 21-22a oraz rozdziału 5 tej ustawy. Zgodnie z wprowadzoną zmianą, za dane osobowe nie będzie się uważało danych dotychczas ujawnianych w rejestrze CEIDG. Tymi danymi są: imię i nazwisko przedsiębiorcy, numer NIP, numer REGON, firma przedsiębiorcy, dane kontaktowe przedsiębiorcy, w szczególności adres poczty elektronicznej, strony internetowej, numer telefonu, o ile dane te zostały zgłoszone we wniosku o wpis do CEIDG, dane adresowe, takie jak: adres głównego miejsca wykonywania działalności, adresy dodatkowych miejsc wykonywania działalności, adres do doręczeń, informacja o obywatelstwie polskim przedsiębiorcy, o ile takie posiada, i innych obywatelstwach przedsiębiorcy, dane dodatkowe, takie jak m.in.: informacja o wykonywanej działalności gospodarczej, data rozpoczęcia, zawieszenia, trwałego zakończenia oraz wznowienia działalności gospodarczej, informacja o istnieniu lub ustaniu małżeńskiej wspólności majątkowej, informacje o spółkach cywilnych, których wspólnikiem jest przedsiębiorca, zapisy dotyczące ustanowionych zakazów, informacje dotyczące upadłości, postępowania naprawczego lub postępowania restrukturyzacyjnego, dane dotyczące ustanowionych pełnomocnictwa, informacje o koncesjach, zezwoleniach, licencjach oraz wpisach do rejestrów działalności regulowanej wydanych na rzecz przedsiębiorcy, informacja o wykreśleniu przedsiębiorcy z CEIDG.
  4. Rozumiemy, że obowiązek posiadania regulaminu w przypadku zamieszczenia formularza na stronie jest niewygodny dla webmasterów i pozycjonerów. Jednak to nie powód do tak niskich argumentów o marketingu naszych usług. Odpowiadając na nie i podsumowując tę dywagację, poniżej zamieszczamy cytaty i linki wprost od naszej konkurencji:<br /><br /> Czy świadczymy usługi drogą elektroniczną? Wystarczy, że na stronie znajduje się Newsletter czy chociażby Formularz kontaktowy, aby udzielić odpowiedzi twierdzącej. Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną w sposób jednoznaczny określa, że jeżeli po stronie użytkownika naszej strony internetowej dochodzi do żądania spełnienia jakiejś usługi, a po naszej stronie do spełnienia tej usługi, mamy do czynienia ze świadczeniem usług drogą elektroniczną. <br /><br /> https://odo24.pl/blog-post.zgoda-na-przetwarzanie <br />Czy sklep internetowy świadczy usługi drogą elektroniczną?<br /><br /> Tak. Prawie każdy sklep daje możliwość rejestracji konta klienta, a to jest usługa świadczona drogą elektroniczną. Dodatkowo może nią być newsletter, możliwość dodawania opinii i komentarzy, czy też formularz kontaktowy lub formularz polecenia znajomemu.<br /><br /> https://www.rzetelnyregulamin.pl/pl/prawo-e-commerce <br />Definicja i cechy usługi świadczonej drogą elektroniczną wydają ci się mętne? Poniżej konkretne przykłady usług, które w 100% pozwolą ci zrozumieć, o czym mówimy: - obsługa newsletteru (Freshmail, MaliChimp, MailerLite, GetResponse), - zarządzanie pracą i zespołem, CRM (Livespace, MiniCRM, PipeDrive), - monitorowanie sieci (Brand24, SentiOne, Monitori), - księgowość, fakturowanie on-line (Fakturownia, InFakt, wFirma), -hosting (Zenbox, OVH, TheCamels), -poczta e-mail (Gmail), -wszystkie pozostałe usługi Google, -portale społecznościowe (Facebook, Twitter, Instagram, LinkedIN). Jak widzisz, wszystko, z czego korzystasz w Internecie, to usługi świadczone drogą elektroniczną. <br /><br /> https://prakreacja.pl/swiadczenie-uslug-droga-elektroniczna/ <br />Posiadanie formularza kontaktowego jest usługą w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną i powołanej dyrektywy. Takie prawo, takie są też komentarze. W związku z tym, zamieszczenie formularza kontaktowego w celach związanych z prowadzoną, chociażby ubocznie, działalnością zarobkową lub wykonywanym przez nie zawodem, wymaga ustanowienia regulaminu świadczenia usług drogą elektroniczną.<br /><br /> Podsumowując, wmawiaj hydraulikom ze swoich wizytówek co chcesz, ale są zobowiązani do posiadania regulaminu świadczenia usług. Ustawa o ochronie danych osobowych nie ma z tym żadnego związku. Podobnie jak regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną z powołanym "regulaminem ochrony danych osobowych klientów". Mieszasz pojęcia.
  5. Słowa kluczowe konkurencji

    Prawda. Z drugiej strony, czasem bardziej optymalne jest roszczenie o wydanie korzyści uzyskanych przez naruszającego, niż roszczenie o naprawienie szkody. Zależy od środków dowodowych - na tym gruncie zawartości KPiR, monitoringu fraz i ich korelacji. Niemniej, przy określaniu wartości przedmiotu sporu byłoby ciekawie. Lepiej celować w niższe pułapy i zobaczyć, co wyniknie z opinii biegłego. Najwyżej rozszerzyć roszczenie w toku postępowania. A ugodę zawrzeć... nie zawsze można .
  6. Mocne słowa jak na to rozbudowane uzasadnienie . Parafrazując słowa z Twojej stopki: Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną stanowi wyraźnie o obowiązku posiadania regulaminu w przypadku – co nie powinno Ciebie zaskoczyć – ich świadczenia. O tym, co uznaje się za taką usługę, stanowi art. 2 ust. 4 ustawy: „wykonanie usługi świadczonej bez jednoczesnej obecności stron (na odległość), poprzez przekaz danych na indywidualne żądanie usługobiorcy, przesyłanej i otrzymywanej za pomocą urządzeń do elektronicznego przetwarzania, włącznie z kompresją cyfrową, i przechowywania danych, która jest w całości nadawana, odbierana lub transmitowana za pomocą sieci telekomunikacyjnej”. Posiadanie formularza kontaktowego spełnia te kryteria, wszakże pod warunkiem (chociażby ubocznego) celu gospodarczego, zawodowego lub zarobkowego. Czekam na propozycje innych celów. Jeśli uważasz, że nie – wyjaśnij, dlaczego w art. 3 ust. 2 ustawy, ustawodawca wskazuje iż „przepisów ustawy nie stosuje się do używania poczty elektronicznej lub innego równorzędnego środka komunikacji elektronicznej między osobami fizycznymi, w celach osobistych niezwiązanych z prowadzoną przez te osoby, chociażby ubocznie, działalnością zarobkową lub wykonywanym przez nie zawodem.” Służę pomocą – właśnie dlatego, że przepisy ustawy stosuje się do używania formularza kontaktowego w celach związanych z (chociażby uboczną) działalnością gospodarczą, zawodową lub zarobkową. Jeśli jednak wciąż uważasz, że posiadanie formularza kontaktowego nie spełnia tych kryteriów, odsyłam do motywu 18 preambuły (w zw z art. 2 pkt Dyrektywy 2000/31/WE PEiR. Jest ona niejako źródłem naszej ustawy i definiując wspomniane na początku usługi, stanowi iż: obejmują szeroki zakres rodzajów działalności gospodarczej prowadzonych w trybie on-line; (…) dotyczą także usług, które nie są wynagradzane przez tych, którzy je otrzymują, takie jak usługi polegające na oferowaniu informacji on-line lub informacji handlowych (…) także usługi, które polegają na przekazywaniu informacji poprzez sieć komunikacyjną, (…) takie jak usługi wideo na żądanie lub przekazywanie informacji handlowych pocztą elektroniczną stanowią usługi społeczeństwa informacyjnego(…).” Jeśli dalej pozostajesz w oparach wątpliwości, możesz podjąć się wyjaśnienia kolejnego wyłączenia ustawodawcy (tym razem unijnego), który w powołanym motywie preambuły a contrario stanowi, iż: „używanie poczty elektronicznej lub innych równorzędnych środków do przekazywania informacji indywidualnych na przykład przez osoby fizyczne działające poza zakresem ich działalności handlowej, gospodarczej lub zawodowej, łącznie używaniem ich w celu zawarcia umowy między tymi osobami, nie jest usługą (…).” Tu ponownie służę pomocą – również przepisy dyrektywy (i następczo ustawy) stosuje się do używania formularza kontaktowego w celach związanych z działalnością gospodarczą, zawodową lub zarobkową. O kwestiach związanych z przetwarzaniem danych osobowych nie chcę się rozwodzić – nie ten wątek. W każdym razie w żadnym przypadku nie ograniczają się do posiadania polityki cookies.
  7. Świadczenie usług jest stanem faktycznym, którego nie zmieni oświadczenie o takiej treści. Tym samym nie wyłączy cytowanego powyżej przepisu UŚUDE. Co więcej, stanowiłoby to klauzulę niedozwoloną, naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Taką klauzulą jest postanowienie stawiające konsumenta w gorszej sytuacji prawnej od tej, w której znalazłby się, gdyby tej klauzuli nie było - w dużym skrócie. A tak jest w niniejszym przypadku. Przepisy ustawy nie różnicują domen. Znaczenie ma to, gdzie faktycznie prowadzisz działalność, na czyją rzecz i w jakim języku. O ironio, te kwestie powinien ujmować regulamin
  8. Słowa kluczowe konkurencji

    Po pierwsze, jeżeli nie mamy zarejestrowanego znaku towarowego, również możemy dochodzić swoich praw do firmy. Aczkolwiek jest znacznie trudniej na gruncie dowodowym. Po drugie i klasycznie "TO ZALEŻY" Główne pytanie brzmi: czy jest to wprowadzenie w błąd odbiorcy i czy może to być czyn nieuczciwej konkurencji? Innymi słowy, czy konkurencyjna firma "podszywa" się pod innego przedsiębiorcę? Nie wolno podszywać się pod inny podmiot, a więc używać nazwy czy logo, które wcześniej były używane do oznaczenia innego przedsiębiorstwa. Przykład: http://orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl/content/$N/155000000000503_I_ACa_000257_2012_Uz_2012-04-03_001 Takie działanie jest zagrożone karą z UOKiK - 10% przychodów za ubiegły rok. Można także wezwać podmiot do zaniechania takiego działania na podstawie art. 43[10] kodeksu cywilnego. Stanowi on, że: Przedsiębiorca, którego prawo do firmy (a nie tylko znaku towarowego - przyp. wł.) zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia. Poniżej cytat z powołanego orzeczenia. Bardzo istotny, jako wskazujący na brak konieczności udowodnienia, że takie wprowadzenie w błąd potencjalnego odbiorcy zaistniało. Wystarczy wykazać, że zaistnieć mogło: Artykuł 43 10 k.c. udziela bowiem ochrony zarówno przed zagrożeniem, jak i przed naruszeniem prawa do firmy, przy czym bezprawność działania naruszającego prawo do firmy jest domniemana. O udzieleniu ochrony decyduje zatem sama możliwość wprowadzenia w błąd klienta co do tożsamości przedsiębiorców i zachodzących między nimi powiązań. A od czego "to zależy"? Głównie od brzmienia nazwy firmy, ale także od kontekstu strony docelowej. Nie uzyskasz powołanej ochrony, jeśli nazwa Twojej firmy brzmi "Jan Kowalski Najlepsze makowce", a metatagi o których rozprawiamy, w brzmieniu "Najlepsze makowce" zamieszczono na stronie konkurencyjnej cukierni :).
  9. kampania mailingowa

    Kilka słów - tak na przyszłość Kwestia wiarygodności "oferty" została omówiona i nie będę się do tego odnosić. Jakim prawem wysłali Tobie niezamówioną informację handlową? Tak samo pewnie wysyłaliby i do reszty - bez uzyskania zgody... A za konsekwencje odpowiadałbyś Ty. Możliwe konsekwencje: 1). ustawa Prawo telekomunikacyjne - art. 209 - za niewypełnienie obowiązku uzyskania zgody przewiduje karę pieniężną. Karę za spam nakłada Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej w drodze decyzji administracyjnej. Wysokość kary może osiągać nawet 3% przychodu ukaranego podmiotu, osiągniętego w poprzednim roku kalendarzowym. Z praktyki - UKE często interweniuje, nawet w przypadku zgłoszeń anonimowych - jest dużo sprawniejsze niż UOKiK; 2). ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów - wysyłanie SPAMu może zostać uznane za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Prezes Urzędu może określić środki usunięcia trwających skutków naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Jeżeli przedsiębiorca nie zastosuje się do nakazów, Prezesa UOKiK może nałożyć na niego karę pieniężną w wysokości do 10 % przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary. 3). ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną - Art. 24. 1. Kto przesyła za pomocą środków komunikacji elektronicznej niezamówione informacje handlowe, podlega karze grzywny. 2. Ściganie wykroczenia, o którym mowa w ust. 1, następuje na wniosek pokrzywdzonego. Przepisy ogólne ustawy kodeks wykroczeń ustalają górną granicę grzywny na 5 000 zł. 4). ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym - spam będzie nieuczciwą praktyką rynkową (Art. 15. 1. Kto stosuje agresywną praktykę rynkową, podlega karze grzywny), chociaż również deliktem nieuczciwej konkurencji, będzie też naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych i tak dalej... Na co zwracać uwagę? Koniecznie trzeba podpisać umowę, w której jest oświadczenie, że cała baza pozyskana została w legalny sposób oraz, że potencjalni odbiorcy wyrazili zgodę na otrzymywanie informacji handlowych (zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych oraz innymi wymogami prawnymi). Niestety - dobry i legalny (a przez to bezpieczny) mailing trochę musi kosztować...
  10. Jeżeli świadczysz usługi drogę elektroniczną masz obowiązek posiadania regulaminu. "Usługi elektroniczne" należy rozumieć niezwykle szeroko - jest to np. udostępnienie forum, możliwość wprowadzania komentarzy do wpisów, zamieszczenie na stronie formularza kontaktowego. Nie ma przy tym znaczenia czy usługi są płatne czy bezpłatne (jakkolwiek absurdalne może się to wydawać). Nic Ci nie da wyprowadzka z kraju Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną (UŚUDE): Art. 8. 1. Usługodawca: 1) określa regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną, zwany dalej „regulaminem”; 2) nieodpłatnie udostępnia usługobiorcy regulamin przed zawarciem umowy o świadczenie takich usług, a także – na jego żądanie – w taki sposób, który umożliwia pozyskanie, odtwarzanie i utrwalanie treści regulaminu za pomocą systemu teleinformatycznego, którym posługuje się usługobiorca. 2. Usługobiorca nie jest związany tymi postanowieniami regulaminu, które nie zostały mu udostępnione w sposób, o którym mowa w ust. 1 pkt 2. 3. Regulamin określa w szczególności: 1) rodzaje i zakres usług świadczonych drogą elektroniczną; 2) warunki świadczenia usług drogą elektroniczną, w tym: a) wymagania techniczne niezbędne do współpracy z systemem teleinformatycznym, którym posługuje się usługodawca, zakaz dostarczania przez usługobiorcę treści o charakterze bezprawnym; 3) warunki zawierania i rozwiązywania umów o świadczenie usług drogą elektroniczną; 4) tryb postępowania reklamacyjnego. 4. Usługodawca świadczy usługi drogą elektroniczną zgodnie z regulaminem. UŚUDE nakłada na Ciebie również szereg obowiązków informacyjnych wobec Użytkowników/Klientów/Usługobiorców. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że ustawodawca nie wprowadził żadnych prawnych konsekwencji za nieutworzenie regulaminu. Jednakże dotyczy to tylko przepisów UŚUDE, nie zaś wszystkich ustaw. Za brak regulaminu grozi sankcja przewidziana w przepisach ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów - art. 24 ust. 2 pkt 2 stanowi, że: „przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie bezprawne działanie przedsiębiorcy, w szczególności naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji”. Tym samym Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów- na podstawie art. 106 u.o.k.k.- może nałożyć na przedsiębiorcę w drodze decyzji: „karę pieniężną w wysokości nie większej niż 10 % przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, jeżeli przedsiębiorca ten, choćby nieumyślnie (…) dopuścił się praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu art. 24” (tj. nie podsiadał regulaminu świadczenia usług drogą elektroniczną). Nieudzielenie wymaganych prawem informacji konsumentowi stanowi także wykroczenie. Zgodnie z art. 139b kodeksu wykroczeń, podmiot zawierający umowę z konsumentem podlega karze grzywny w przypadku niespełnienia obowiązku udzielenia informacji lub wydania dokumentu. Grzywna z tego tytułu wskazana jest w art. 24 par. 1 i może wynosić nawet do 5,000 zł.
  11. Zgłoszenie bazy do GIODO

    Mam nadzieję, że sprawę udało się pozytywnie rozstrzygnąć. Teraz na formalną rejestracje poczekasz pewnie z 2 lata Na szczęście jeśli nie przetwarzasz danych wrażliwych to wystarczy samo zgłoszenie, nie trzeba czekać na wpis. Rozwinę wątek, może komuś się przyda: Przyznam się szczerze, że kompletnie nie rozumiem niektórych wymagań. Dane osobowe będę przechowywał we freshmailu, więc nie wiem czy te pytania dotyczą mnie czy freshmaila. Nie wszystkie wymagania trzeba spełnić. Jest to przykładowa lista - (w teorii) urzędnicy GIODO pochylają się nad każdym wnioskiem i oceniają czy zastosowane zabezpieczenia są adekwatne do zakresu danych i celu ich przetwarzania. Wszystkie te zabezpieczenia dotyczą Ciebie, nie freshmaila - chodzi o zabezpieczenia, które są w miejscu gdzie Ty przetwarzasz dane. Niektóre z zabezpieczeń są wymagane prawem - tj. posiadanie UPS czy antywirusów (wynika to z Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia i systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych). Samo zgłoszenie do GIODO w takim przypadku niewiele da ponieważ dane przechowuje zewnętrzna firma (freshmail) więc tu jest ważna właśnie umowa powierzenia i przetwarzania danych osobowych. Zgadza się - umowa powierzenia jest ważna, ale nie zmienia to faktu, iż dalej jesteś zobowiązany do zgłoszenia zbiorów danych osobowych do rejestru GIODO. Ty bowiem decydujesz o celach przetwarzania - jesteś administratorem danych osobowych. Freshmail to tylko procesor, czyli podmiot, który przetwarza dane na Twoje zlecenie.