Jump to content

dorianr

Forumowicze
  • Content Count

    27
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral
  1. na 100% nie dostałem tej faktury. sprawdziłem też w logach serwera czy cokolwiek przysżło i trafiło do spamu - nie trafiło. jakim regulaminie? Na VMLIne nie ma żadnego regulaminu poza tym, dostałem w SMSie info że jedyne miejsce gdzie mogłem zobaczyć fakturę, to (o ile była) panel klienta. ciekawe ilu z was się loguje do panelu kiedy nic stamtąd nie potrzebuje... ode mnie EOT, kilka godzin pracy mnie to kosztowało ale co stało na vmline już się odtwarza lub stoi, ale ja już raczej hostingu w jednoosobowych DG kupować nie będe. szkoda nerwów:)
  2. ok ok, panowie gdybym nie wyniósł stamtąd większości rzeczy po kwasach które były dotychczas, a były to: - zmiana warunków świadczenia umowy #! (miał być Direct Admin, a notorycznie wygasał, a w końcu zostałem poinformowany że go nie będzie) - problemy ze stabilnością w okresie letnim (kilka dni, ale upierdliwy był brak kontaktu ze strony administratora - kwas z przenosinami adresów IP (nagłymi) w czasie którego przeniosłem większość danych na inne hostingi, + kolejna zmiana warunków umowy (zamiast 10 IP uzgodnionych było 5, zamiast 2 vCore był 1) etc. to pewnie straty byłyby większe. Al
  3. zobaczymy jak to zinterpretują prawnicy ja się głównie dziwie takiemu lekkiemu podejściu, bo bez problemu zapłaciłbym też za okres który host "przeleciał", ale jedni wolą kasę zarabiać, a inni mieć wszystko w du**e i się szarpać dla mnie - niepoważne, i Mion - ciekaw jestem czy Ty, jak realizujesz jakiś projekt to wysyłasz klientowi fakturę, czy po prostu przechodzisz do kolejnego i to klient ma do Ciebie dzwonić i się prosić o to żeby Ci zapłacić a - i info o uptime - bo korzystam z czegoś takiego jak uptimemonitor, jak coś się sypie to mam powiadomienia na maila, i nie zaglądam t
  4. @Mion - nie, mam obecnie kilkanaście różnych hostingów i kilkaset domen, gdybym miał pamiętać które usługi wygasają w danym momencie to niczym innym bym się nie zajmował. Zawsze dostawałem proformę, a system wysyłał jeszcze przypomnienie o płatności (miałem tam konto ze 3 lata?). Tak to działa w całym cywilizowanym świecie. faktura -> płatność -> święty spokój. wątpliwości -> kontakt -> wyjaśnienie.
  5. miałem dzusuah, ale... "śmieszny". zdążyłem zapomnieć że cokolwiek w vmline hostowałem - po awariach w ub roku większość wyniosłem, a to co zostało musiałem przeoczyć i działało ze 100% uptime, do momentu kiedy Artur nie stwierdził że w sumie może skasować mojego VPS'a, bo ponoć nie opłaciłem faktury. Faktury której nie było, której nie dostałem ani na maila, ani pisemnie, ani w żadnej innej formie. Po prostu, zamiast się skontaktować wolał skasować VM'kę robiąc mi przy tym sporo roboty. Z ciekawości już napisałem do kancelarii która mnie zwykle obsługuje czy takie działanie nie kwalifikuje
  6. może ja jestem jakiś "dziwny", ale mając wykupionych naście różnych hostingów nigdzie nie spotkałem się z taką sytuacją, a rozrzut ich mam potężny - zaczynając od dedyka na amazonie, przez kilka chmur (w tym na OVH na którego customer service wiele osób marudzi) przez budżetowe vpsy (mintshost / właśnie vmline / różne kupione na DigitalPoincie) po konta hostingowe zarówno u polskich jak i zagranicznych dostawców kosztujące od kilkudziesięciu (jupe - pozdro;-) ) po kilkaset złotych. Podobnie pozostałe sytuacje które mnie irytowały związane z hostingiem były głównie związane z VMline - wcześnie
  7. absurd. człowiek jest na wyjeździe i czyta maila (wysłanego o 2 w nocy z czwartku na piątek) że zmieniły się adresy IP przypisane do serwera. Do którego było przypiętych kilkadziesiąt domen i - niestety - dwie faktycznie działające strony.tam wisiały a ja nie miałem dostępu stabilnego do sieci żeby je ogarnąć. Ale kogo to obchodzi, lepiej przeciez postawić klientów przed faktem dokonanym. o kontakcie, wygasających domenach DA i innych rzeczach już nie będę wspominał, bo to aż żenujące.
  8. absurd. człowiek jest na wyjeździe i czyta maila (wysłanego o 2 w nocy z czwartku na piątek) że zmieniły się adresy IP przypisane do serwera. Do którego było przypiętych kilkadziesiąt domen i - niestety - dwie faktycznie działające strony.tam wisiały a ja nie miałem dostępu stabilnego do sieci żeby je ogarnąć. Ale kogo to obchodzi, lepiej przeciez postawić klientów przed faktem dokonanym. o kontakcie, wygasających domenach DA i innych rzeczach już nie będę wspominał, bo to aż żenujące.
  9. problem został rozwiązany. Zobaczymy jak będzie po przenosinach, mam nadzieję że się poprawi. Ostatnie 7 dni nie było przerw więc samo to jest już plusem w stosunku do poprzednich tygodni.
  10. z perspektywy prawie 2 lat spędzonych w VMline - nie polecam. 1) notorycznie wygasające licencje Direct Admin - o których aktywacje trzeba się "prosić" 2) nędzny uptime - gwarantowanego 99,8% nie widziałem nigdy, za ostatni miesiąc mam 97,27% a za ostatnie pół roku - 98,43% (monitorowane z pingdom.com) 3) support "zniknął". Ticket otwarty w piątek (tradycyjnie -brak licencji DA) - echo. Telefon stacjonarny - echo. Komórka - echo.
  11. tak, dokładnie o tym mówię. z tym 5-6 może przesadziłem, bo jednak jak tak patrzę po sobie to jeden tekst średnio wykorzystuje 10-12 razy ale w dalszym ciągu nie są to śmieci na zasadzie "go tu dym ogniska pali domowe żarówki" ogólnie traktowanie każdego wyrazu osobno imho może zaprowadzić Cię w kozi róg, w końcu np. z często używanych zwrotów (tutaj akurat pierwszych parę linijek tekstu który mam otwarty): tak zwany jazda na rowerze bardzo ciekawą masz dużo synonimów jednowyrazowych
  12. jedna rzecz której mi w Synoglocie brakuje. synonimizowanie dłuższych sekwencji wyrazów. Czyli - występujące po sobie dwa wyrazy często zastępujemy jednym / lub innym ciągiem. Akurat mi nie zalezy na tworzeniu miliona tekstów, bo nie wrzucam śmieci na zaplecze, które staram się jednak trzymać na jakimś sensownym poziomie. Wystarczy mi żebym z tekstu dostał 5-6 wariantów różniących się od siebie o 60-70% i będę naprawdę szcześliwy.
  13. MAxPan - też mam nazwę.pl z przyzwyczajenia, od 2006 roku, obecnie stoi tam 16x Joomla (9x 1.5 , 7x 2.5) które generują łącznie ~1500 u/u dziennie (ale często są skoki ruchu - mam tam strony 2 zespołów i blog który czasem dostanie 4000 u/u w ciągu dnia na jeden wpis) + 4 wordpressy + chyba ze 3 statyczne strony. Limit plików mocno powiększyli dwa lata temu (chyba x5 w stosunku do tego co było) i już nie ma tragedii. Minusem nazwy jest to że jest wolna i ciężko negocjować z nimi ceny. z innych hostingów korzystam jeszcze z home.pl (bardzo szybko i stabilnie działa z J 2.5/3.0 jeśli się wie co
  14. panowie, nie panikujcie ;> nawet nazwa.pl spokojnie ciągnie joomlę z 2000 u/u dziennie.grunt to nie instalować wszystkiego jak leci i czasami zamiast instalować "wtyczki" po prostu coś dorzucić do kodu templatki, jeśli ma pojawiać się wszędzie :> 80% serwisów stawiam na joomli (specjalizacja / przyzwyczajenie) i problemy tak naprawdę zaczynają się dopiero kiedy się wrzuci jakiś lipny komponent (kiedyś jomsocial bardzo ładnie zżerał zasoby)
  15. @beerbant - tak, w Polsce. Kancelaria udowodniła że zdjęcie wykorzystane na okładce w znaczący sposób przyczyniło się do zwiększenia sprzedaży publikacji i w bezpośredni sposób przełożyło się na zarobki wydawcy. Mało tego, w ostatnim czasie duże marki takie jak Reserved, Cropp i z tego co pamiętam "House" beknęły za wykorzystywanie na koszulkach kradzionych z zagranicy zdjęć bądź ich wzorów. W przypadku gdy ktoś ukradnie nam tekst na witrynie pewnie nie ma co liczyć na 50 tyś złotych, ale i "piątka" złodzieja zaboli.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue. Terms of Use Privacy Policy