Jędrzej Opublikowano 5 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 5 Marca 2008 W synagodze kontrola z urzędu skarbowego. Kontroler bardzo chce zagiąć rabina i pyta: - a co robicie z niedopalonymi resztkami świec? - wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do producenta i raz w roku przysyłają nam świecę za darmo. - aha... po chwili namysłu - a co robicie z okruszkami chleba po jedzeniu? - wszystko skrzętnie zbieramy i wysyłamy do piekarza, w zamian raz w roku dostajemy bochenek chleba za darmo. - aaa... Myśli, myśli i... w końcu: - a co robicie z tymi wszystkimi napletkami po obrzezaniu? - wszystko skrzętnie zbieramy, wysyłamy do Urzędu Skarbowego i raz w roku przysyłają nam * na kontrolę. biuro rachunkowe Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
FiKaS Opublikowano 5 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 5 Marca 2008 Jędrek, dobre dobre ;-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adamkpl Opublikowano 5 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Marca 2008 Ksiądz zaczepia dziewczynkę z pieskiem. - jak masz na imię dziewczynko - mam na imię Płatek, proszę księdza - a skąd takie imię dziewczynko? - ponieważ kiedyś, na tej ławeczce na której teraz siedzimy, poznali się moi rodzice. Kiedy pocałowali się pierwszy raz, na głowę mojej mamusi spadł pierwszy tamtejszej zimy płatek śniegu - ślicznie dziewczynko, a twój piesek? Jak ma na imię? - Pigi - a dlaczego? - bo * świnie Dobry Księgowy Wrocław i Biuro Rachunkowe Wrocław = VIRGO-M Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
FiKaS Opublikowano 6 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2008 Już troche bardziej prymitywne... ;-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jubi Opublikowano 6 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2008 Ale też dobre Medic Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adamkpl Opublikowano 6 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2008 wiem Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop: - Ty, a w dziób chcesz? - To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka. - No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie. - A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich". - Zaraz nam to odszczekasz! - zawrzaśli Turcy wyciągając noże. - I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami... Dobry Księgowy Wrocław i Biuro Rachunkowe Wrocław = VIRGO-M Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
blackmetal Opublikowano 6 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2008 Dwóch Polaków przyleciało ze Stanów, gdzie byli na 3 dni w pracy. Wieczorem spotykają się w barze z kolegami, żeby im powiedzieć co i jak... - Rozumiesz k***a, lecimy k***a, samolotem k***a, a tam k***a zaj***e k***a stewardessy k***a. Lecimy se k***a, prawie k***a jak w niebie k***a... No i k***a lądujemy k***a w Stanach k***a, wysiadamy k***a a tam k***a wyj***e w kosmo budynki k***a. Wysokie k***a jak ja pie***e k***a, zaj***e k***a. no i k***a patrzymy k***a a tu wszedzie k***a rozumiesz k***a są taksówki k***a i wszystkie k***a są żółte k***a. Idziemy k***a do Hotelu k***a, wieczorem k***a idziemy k***a na miasto k***a... - a tam wszędzie pod latarnią stały... Te, jak one się nazywają?? Stoi samolot na pasie startowym, wszyscy pasażerowie już w środku, wszystko zapięte na cycuś glancuś. Lecz już opóźnienie 20 minut bo pilotów nie ma... Po następnych 10 minutach narasta szum wśród pasażerów i zdenerwowanie. Aż tu nagle wchodzą piloci (wszyscy odetchnęli z ulgą, że w końcu). Pierwszy pilot idzie o białej lasce, a drugi z psem przewodnikiem. Tego dla pasażerów za wiele. Już chcą wysiadać kiedy samolot zaczyna kołować. Wszyscy z przerażeniem patrzą przez szyby, 2 kilometry do końca pasa startowego a tam budynek lotniska! Został kilometr do końca pasa, pasażerowie już pełne gacie, zostało 500m i wszyscy z przerażeniem krzyczą ŁAAAAAAAA... A samolot pięknie wystartował, wzbił się w powietrze tuż przed samym budynkiem lotniska, pasażerowie spokojniejsi... Kabina pilotów, jeden do drugiego mówi: - Ty co to k***a będzie jak oni kiedyś nie krzykną?? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
protus Opublikowano 6 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2008 Wchodzi kobieta do windy, naciska przycisk na które piętro ma jechać ale zanim drzwi się zamykają wbiega jeszcze zamaskowany mężczyzna i mówi do niej: - Robisz lache albo Cie zabije! - Nie no! Co pan?! - Rób bo Cie zabije! Kobieta schyla się, robi laske... Skończyla robote, mężczyzna zdejmuje kominiarkę okazuje sie, że to jej mąż... Po czym mówi do kobiety: - Można? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adamkpl Opublikowano 6 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2008 - Jak przetłumaczyć na polski tytuł gry "Call of duty"? - Telefon z WKU. Dobry Księgowy Wrocław i Biuro Rachunkowe Wrocław = VIRGO-M Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
protus Opublikowano 6 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2008 Polak założył swój sklep. Po paru dniach przychodzi do niego Żyd i mówi : - Panie, przyjmij mnie pan do pracy. - Nie ma mowy, ja pracuję sam. - No, ale ja będę naprawdę dobry i będę się starał i w ogóle. - Nie, idź pan stąd ! - To zatrudnij mnie chociaż za darmo ! Polak myśli " Jak za darmo to czemu nie ?" Pewnego dnia Polak zobaczył, że Żydek próbuje coś sprzedać jakiemuś facetowi i postanowił posłuchać jak sobie radzi. - To weź pan tą wędkę. - No dobra, biorę. - Panie masz wędkę to kup pan spławiki. Bez spławika nic nie złowisz. - Dobra daj pan jeszcze te spławiki. - A haczyki ? - Dobra dawaj pan. - Panie a masz przynętę ? - No, no... ok poprosze przynętę. - No dobra, masz pan sprzęt, a jak pan dojedziesz nad to jezioro co ? Kup pan samochód. - OK, kupię jeszcze samochód. - A jak pan tam dojedziesz i będziesz musiał zostać na dłużej to gdzie będziesz spał ? Weź kup pan namiot. Żydek tym sposobem wcisnął facetowi pół sklepu i gdy ten wyszedł Polak do niego podchodzi i mówi: - Jesteś wspaniałym sprzedawcą. Facet przyszedł po wędkę a ty... - Nie... On nie przyszedł po wędkę... On przyszedł po podpaski dla żony ...No to mu powiedzialem ze jeśli nici z * to może by na ryby poszedł. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adamkpl Opublikowano 6 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2008 Polak założył swój sklep. Po paru dniach przychodzi do niego Żyd i mówi :[[[.] hahahahahha brawo Dobry Księgowy Wrocław i Biuro Rachunkowe Wrocław = VIRGO-M Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
FiKaS Opublikowano 6 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2008 no w ostatnich wypowiedziach jakość wzrosła:-) brawo ! Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Szakal Opublikowano 7 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2008 Protus rozwaliłeś mnie z tym wcześniejszym -i co można ? -Można hehe searching.. bing.com Hunting in Poland Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Adamkpl Opublikowano 7 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2008 Na historii pani zawołała Karola do odpowiedzi: - W którym roku rozpoczęła się II wojna światowa? - W 1939 - odpowiedział Karol. - Kto ją wywołał? - Adolf Hitler. - Ilu ludzi zginęło? - Naukowcy tego nie stwierdzili. Na drugi dzień Bartek pyta Karola: - O co pani Cię wczoraj pytała? - Zapamiętaj odpowiedzi: - Na pierwsze pytanie odpowiedz - 1939, na drugie - Adolf Hitler, a na trzecie - naukowcy tego nie stwierdzili. Na następnej historii pani wyrwała Bartka do odpowiedzi: - W którym roku się urodziłeś? - W 1939 - odpowiada pewny siebie Bartek. - Kto jest Twoim ojcem? - Adolf Hitler. - Bartek, czy Ty masz mózg?! - pyta zdenerwowana pani. - Naukowcy tego nie stwierdzili. Jadącego na wózku beznogiego spotyka młody facet i pyta: - Kupisz pan tenisówki? - No coś pan, nie widzisz, że nie mam nóg? Zasmuconego beznogiego spotyka znajomy i pyta: - Dlaczego jesteś taki przygnębiony? - A... jakiś facet naigrywał się ze mnie i proponował tenisówki. - Ja to bym takiego na Twoim miejscu w du**ę kopnął. Jeszcze bardziej zasmucony beznogi spotyka następnego kumpla. - Coś taki zasmucony? - A wiesz... jeden proponuje mi trampki, drugi każe kopnąć go w du**ę... jak tu nie być smutnym? - Nie martw sie stary i strzel sobie kielonka, to Cię postawi na nogi. Dobry Księgowy Wrocław i Biuro Rachunkowe Wrocław = VIRGO-M Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
protus Opublikowano 7 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 7 Marca 2008 Ulicą idzie ojciec z synem, syn zaintrygowany charakterystycznym wyglądem pewnego budynku pyta: - Tata, a co tu jest? Ojciec nie chcąc skłamać, ale i nie chcąc powiedzieć prawdy mówi: - Widzisz synku ... to jest taki dom w którym za pieniądze można zaznać rozkoszy. Mały zapamiętał sobie słowa ojca i po obiedzie wyciągnawszy od niego dyche na kino, naturalnie poleciał do burdelu. Wpada do środka, buch tą dychę na ladę i mówi: - "Plose pani, chciałbym zaznać roskosy". Burdelmama spojrzała na niego, ukroiła trzy pajdy chleba, posmarowała masłem i miodem i wręczyła to maluchowi. Mały po powrocie do domu mówi do ojca: - Tata, zgadnij gdzie byłem! - No ... w kinie ... - Nie tata, w tym domu co żeśmy mijali ... - O w morde? No i co!??? - Dwom dałem radę, ale trzecia już mogłem tylko wylizać ... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.