Jump to content

abstynent

Forumowicze
  • Content Count

    273
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral
  1. Chwilówki na porady - szybkie pożyczki na zapłatę za porade prawną, wyszło troche dziwnie ale to już przeszłość, no nie ma już tych linków...Strona jest czysta, nie jest żadnym zapleczem, ma za zadanie pozyskiwać zlecenia - pytania o porady prawne... O.K., przestraszyłeś mnie - usunąłem adres strony w tym wpisie...
  2. Jakie zaplecze? Nie ma żadnych linków. To jest serwis prawny który rozwija się i już udziela porad. Miala linki i usunąłem je wnosząc o ponowne rozpatrzenie. Pisałem wyżej. Chyba tak, chyba po raz drugi i chyba wiem kto. Będą rewanże.
  3. A dzisiaj z rana: Byl to ban otrzymany przedwczoraj. Co zmieniłem przed wysłaniem wniosku o ponowne rozpatrzenie? Usunąłem z panelu bocznego wszytkie linki: chwilówki na porady porady windykatora windykacja oraz jedyną reklamę, którą była oferta chwilówki przez internet.
  4. Przeczytałem w innym wątku takie oto stwierdzenie, że przeniesienie teści ze zbanowanej domeny na nową też skończy się banem i to szybko. Oczywiście mam na myśli eksport całej bazy danych. Jakie jest Wasze zdanie? Przecież domena nie zawsze otrzymuje bana za treść, chyba nawet stosunkowo rzadko akurat za to. Google musiałoby jakoś archiwizować treść przy banowaniu aby móc ją później zidentyfikować, tak myślę.
  5. Ja uprzedziłem czytelników przed chwilą: http://pamietnikwindykatora.pl/2012/11/22/moge-troche-zwolnic-tempo/
  6. O, to ja powinienem się cieszyć, bo mnie zaliczało co dziesiąty. Wywaliłem ten pp tzn. Kredito - "przyznawalność" (dla partnera) jest tym bardziej skandaliczna, że jest to przecież pozyczka "bez BIK". Znacznie gorszy syf byl jednak z EKSPRES KASA (też bez BIK). Na około w sumie czterdzieści wnioskow (w trzech róznych firmach, m.in. w TD ale akurat w Affilianfdo tej pożyczki nie promowałem) zaliczyło mi 0 (słownie: zero). Teraz są chyba tylko (od niedawna) w Bankier ale choć bankier cenię sobię to od tej pożyczki jako wydawca trzymam się już z dala. P.S. Na przykładzie EKSPRES KASA widzę, że to sam reklamodawca jest do bani a nie TD, Novem czy jeszcze jakiś gdzie byłem wydawcą tej pożyczki, bo te firmy znam z dobrej strony jak chodzi o promocje innych pożyczek.
  7. Mnie chodzi o to, że gdy już przejdzie powiedzmy na stronę główną, to podstrony momentalnie otrzymują część tej siły.
  8. Jeżeli strona z dużym site otrzyma (powiedzmy że bardzo mocny) link, to trochę potrwa zanim moc przedostanie się na podstrony, to oczywiste. A jak jest w przypadku przekierowania 301 czyli strona zostaje wzmocniona nie linkiem ale przekierowaniem tematycznej domeny na nią? Wydaje mi się, że w momencie gdy strona główna otrzyma siłe z przekierowania, to moc rozchodzi się na podstrony błyskawicznie. Ktoś może potwierdzić moje obserwacje?
  9. abstynent

    Nowobogaccy

    Myślę, że te cechy z nikogo buraka nie robią. Ale nieumiejętne/nieodpowiedzialne wykorzystanie tych możliwości, już tak. Mnie chodzi o to, że oni nie grzeszą rażąco brakiem smaku i brakiem kultury a o tym mowa przy "nowobogackich". Oczywiście kultira i dobry smak to nie są synonimy szlachetności ani nie wykluczają tego, że kulturalny z dobrym smakiem może być kanalią.
  10. abstynent

    Nowobogaccy

    a ja myślałem, iż w Warszafce aż roi się od nich! Dlatego wielu rozsądnych ludzi woli omijać z daleka. Nagromadzenie "buractwa" na metr kwadratowy w stolicy osiągnęło sastraszająco wysoki poziom. To co innego niż "buractwo" jeśli mówimy o nowo bogatych. To raczej bezwzględność.
  11. abstynent

    Nowobogaccy

    Jak czytam te piękne okrągłe słówka to mi na myśl przychodzi tylko jedna osoba pan Marcin P. I co z tego? Co jak co, ale słoma z butów chyba nie wystawała mu a o takich tu piszemy.
  12. abstynent

    Nowobogaccy

    Nie. "Nowobogacki" tyczy się ludzi niedawno wzbogaconych. To warunkek konieczny (prócz tego, co napisałeś). Jeszcze raz link do definicji w słowniku języka polskiego: http://www.sjp.pl/nowobogacki Ludzi "spełniających" oba te niezbędne warunki bycia nowobogackim, jest obecnie stosunkowo niewielu. Natomiast ludzi niebogatych ze złym smakiem i brakiem kultury - znacznie więcej. Dorobić się jest coraz trudniej, zwłaszcza szybko. Sam tupet i chamska bezczelność prymitywa, oraz brak oporów przed daniem w mordę konkurentowi na straganie, to obecnie za mało, to wystarczyło w czasach "zigaretten nach Berlin". Obecnie aby się dorobić, trzeba myśleć a poza tym umieć zjednać sobie często sporo osób, w tym erudycją, urokiem osobistym, zaimponować przenikliwością, rozbawić (zmyślonymi) anegdotkami, skojarzeniami, wiedzą o polityce, społeczeństwie, itd., wyczuć potrzeby i charakter drugiej osoby. Ludzie którzy posiadają takie umiejętności, raczej nie są "burakami".
  13. abstynent

    Nowobogaccy

    To może też, jednak chyba nie mniej istotne są zmiany kulturowe w takim rozumieniu, że coraz więcej osób nawet z "nizin" kształtuje świadomie lub poddaje się nieświadomie kształtowaniu subtelności, wraz z rozwojem cywilizacji najogólniej mówiąc. Około 20 lat temu byłem w Niemczech (dawnym RFN) i nawet tamtejsi "żule" zadziwiali mnie swym powiedzmy że poziomem, sznytem w porównaniu z super żulami Polskimi. Obecnie i polscy żule reprezentują wyższy poziom. I coraz mniej ustępują wykształconym.
  14. abstynent

    Nowobogaccy

    Raczej prawda ... Niebotyczne fortuny czasami nie są w stanie przykryć słomy sterczącej z mokasynów .... A i na niektóre salony prędzej wpuszczą kulturalnego i obytego kloszarda niż sprzedadzą bilet komuś ... Powiedziałbym raczej, że takie przypadki ZDARZAJA SIĘ CZASEM. O wiele gorszym jest moim zdaniem na przykład poczucie przynależności do (pseudo) elity np. korporacyjnej jak w przypadku powiedzmy że niektórych prawników czy lekarzy i patrzenie na osoby spoza z góry i jak na podludzi (choć często do pięt tym podludziom nie dorastają jak chodzi o duchowość) i wiążące się z tym zdegenerowanie. Też ZDARZA SIĘ
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue. Terms of Use Privacy Policy