Jump to content
jimmi

Ciężki czas dla sprawdzarek

Recommended Posts

Znowu sprawdzarki będą miały problemy, google szykuje akcje przeciw automatycznemu odpytywaniu wyszukiwarki.

Przypomnieli że automatyczne odpytywanie jest niezgodne z regulaminem

 

1481762004-U3.png

 

 

 

Czyżby sprawdzarki i pozostała analityka generowała takie obciążenie. A może szykują się do zastąpienia linków klikohitem  ??

https://www.seroundtable.com/google-warns-automated-queries-23135.html

Pamiętacie jeszcze parę lat temu główne wypowiedzi speców były na G+ a teraz u googlarzy twitter rządzi

 


dymna.jpg

Przyjaźń psa na całe życie. ZAGINĄŁ DOM

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to Gary się trochę spóźnił z tą informacją, ale tera już będę grzeczny :D

 

G+ był zbyt geekowski na szerokie masy, to tak jakby proponować przeciętnemu userowi linuxa na desktopa. Sygnał ostatecznej kapitulacji i pewnie jakiejś umowy o współpracy...


nihil fit sine causa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyżby sprawdzarki i pozostała analityka generowała takie obciążenie.
Jakub zadałeś pytanie retoryczne. Podejrzewam, że w skali globu są to miliony requestów na sekundę dodatkowego ruchu do obsłużenie = dodatkowa i potężna infrastruktura sieciowa. Prócz sprawdzarek dochodzą harvestery generujące kolejne  obciążenie przy czym w tych dwóch przypadkach jest, to ruch całkowicie nieproduktywny.

HTTP 200 usługi IT - Dariusz Janicki | Realizacja serwisów www oraz oprogramowania w PHP / C# / Golang / Node.js / MySQL
- Full Stack Developer - :chatownik:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zasadzie racja. Głównym problemem dla google jest ruch nieproduktywny a nie obciążenie zasobów.  Każdy ruch w wyszukiwarce powinien przekładać się na kasę. Tak jest z wyszukiwaniami indywidualnych użytkowników oraz korzystających z API.

Wiadomo, że specjalistyczne automaty są zabezpieczone przed uzyskiwaniem informacji przez google. Przekaz informacji idzie tylko w jedną stronę, a to nie pasuje do profilu biznesowego google.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z drugiej strony polityka Google sprawia, że kombinacje z masowym odpytywaniem wyszukiwarki nie mają końca. Wystarczy, że daliby dostęp do api w dobrej cenie i po problemie. Na pewno potrafiliby mniej więcej obliczyć ile ich kosztuje automatyczne odpytywanie, zaproponować naprawdę dobre pakiety i wilk byłby syty, a owca cała. 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Głównym problemem dla google jest ruch nieproduktywny a nie obciążenie zasobów.
Rozmawiałeś z inżynierami Goole, że tak twierdzisz ?

 

Ruch generowany poza głównym nurtem działania wyszukiwarki nie dość, że jest nieproduktywny, to jest kosztowny, bo muszą go obsłużyć by nie blokowało, to właśnie ruchu produktywnego, a skoro muszą go obsłużyć muszą łożyć dodatkową kasę.



Wystarczy, że daliby dostęp do api w dobrej cenie i po problemie.
Jasne .. tam samo jak z API majestuica i innymi

HTTP 200 usługi IT - Dariusz Janicki | Realizacja serwisów www oraz oprogramowania w PHP / C# / Golang / Node.js / MySQL
- Full Stack Developer - :chatownik:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie API generowałoby wtórny koszt, wynikający z wykorzystania danych. Patrząc na poczynania google, to raczej chce ograniczyć dostęp do swoich danych do minimum.

  • Like 1

nihil fit sine causa

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mion - majestic żyje z API, a Google raczej z innych usług.
No widzisz, a mimo tego, ze oferuje API są kombinatorzy, co próbując te API obejść. Poza tym Google udostępnia API do wyszukiwania  Google Custom Search API.

 

Jeśli user korzysta z SERP w przeglądarce, to sa duże szanse, że sklika jakiegoś adSensa choć nawet bez sensu przez przypadek, ale za to już kasiora $$$ do nich leci i na pewno większa niż z "tanie API".


HTTP 200 usługi IT - Dariusz Janicki | Realizacja serwisów www oraz oprogramowania w PHP / C# / Golang / Node.js / MySQL
- Full Stack Developer - :chatownik:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

a czy ktoś kto używa płatnych narzędzi sprawdzających pozycje w serpach zauważył, że mają jakieś problemy ze sprawdzaniem pozycji ?

Edited by felipe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ruch generowany poza głównym nurtem działania wyszukiwarki nie dość, że jest nieproduktywny, to jest kosztowny, bo muszą go obsłużyć by nie blokowało, to właśnie ruchu produktywnego, a skoro muszą go obsłużyć muszą łożyć dodatkową kasę.

 

Należy popatrzeć na problem z innej strony. Chociaż kwestia którą poruszyłeś jest obecna niejako przy okazji.

 

Google widzi, że ktoś dobiera się do ich tortu. Po kawałku jest on wykradany a oni nie mają z tego tytułu kasy.  To co my robimy czyli sprawdzanie pozycji to jest pryszcz ale jeśli zestawi się kilka lub kilkadziesiąt milionów takich pryszczy powstaje problem. Dodatkowo są osoby/firmy, które dobrze żyją na nieautoryzowanym wykradaniu danych i późniejszej odsprzedaży. Problem jest w skali globalnej. Trudno nam oszacować jakie są to koszty. W tym celu także była blokada parametru PR oraz częste problemy z harvestem, proxy i przyziemnym sprawdzaniem pozycji.

Przy okazji zablokowania wycieku danych ograniczą ruch nieproduktywny. Dwie pieczenie za jednym zamachem.

John Mu już pisze o blackhat tool. Znów sprowadzą do nielegalnej działalności tym razem automatyczne odpytywanie google o pozycje. ;)

Edited by SzlafRock
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@SzlafRock, Wszystko byłoby ok gdyby Google nie miało trochę "moralności Kaliego". Tak z 10 lat temu boty google "zabijały" mi serwisy ruchem trzeba było filtrować i blokować boty. Nie wiem jak się skończyły się procesy wydawców kontra Google za indeksowanie ich treści (chociaż tego nie chcieli). Dużo było gadania jak to Google wciąga książki do ich books bez pytania itd. 
Mało w takim przypadku prawdopodobne wydaje się, że Google trzyma się reguł określonych w robots.txt i nie wciąga treści, których nie powinno (może tylko nie wyświetla ich). Podział na boty black czy white (Googla) w tym przypadku jest zabawny ;)

Edited by pabel
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Google widzi, że ktoś dobiera się do ich tortu. Po kawałku jest on wykradany a oni nie mają z tego tytułu kasy

 

Ot typowo chłopska filozofia - Google ma tyle kasy że ..... nawet nie ma o czym gadać, nawet spamerzy są w kalkulowani w adwordsy, niestety problem jest inny a mianowicie aby ci spamerzy nie zrobili sieczki w serpach bo inaczej normalna klientela będzie odpływała i kasa przestanie się zgadzać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue. Terms of Use Privacy Policy