Robbieriviera
14.07.10 - 19:24
Cześć mam do was pytanie odnośnie Trust Ranku w Google. Ostatnio w sieci pojawiło się wiele rozwiązań typu: Norton Safe Web czy AVG linkSkanner, które przy wynikach wyszukiwania pokazują potencjalne zagrożenia przed wejściem na stronę (czerwona ikonka), potwierdzają jej bezpieczeństwo (zielona ikonka) lub strona nie została zbadana (szara ikonka)
I moje pytanie, czy waszym zdaniem Google przy własnej ocenie wartości witryny może sugerować się ocenami firm trzecich, w tym przypadku producentów oprogramowania antywirusowego?
Według mnie to co zrobił Symantec i AVG to fajne rozwiązanie, gdyż zanim klikniemy na daną stronę wiemy, czy jest czysta, czy zawiera trojany lub nie została jeszcze zbadana i nie wiadomo co na niej jest.
I teraz moja sugestia do adminów katalogów i producentów skryptów katalogów:
Gdyby można było zintegrować wyniki z oceny Symanteca lub AVG ze skryptem katalogu (info przy linku),
- od razu byłoby wiadomo, w których linkach siedzi syf i co usunąć podczas moderacji, aby zwiększyć wartość katalogu dla użytkowników - proces mógłby odbywać sie automatycznie, jeżeli właściciel strony nie zareagowałby na informacje o np. trojanie czy wirusie w ciągu 2 tygodni.
- admini mieliby większe bezpieczeństwo przy moderacji
- można tworzyć katalogi, które zawierają wyłącznie bezpieczne witryny, regularnie skanowane przez oprogramowanie Symanteca i AVG, w ten sposób znaczenie katalogów nie tylko byłoby większe w Googlu, ale byłby chętniej odwiedzane przez zwykłych użytkowników.
Co o tym sądzicie? Myślę, że można byłoby się dogadać z producentami oprogramowania, w końcu to dla nich będzie forma reklamy.
pozdrawiam
Google od dawna stosuje detekcję szkodliwych treści.
Ci co mieli styczność z gumblarem wiedzą o czym mówię.
zoreander
14.07.10 - 20:49
CYTAT
czy waszym zdaniem Google przy własnej ocenie wartości witryny może sugerować się ocenami firm trzecich
To zdanie samo w sobie jest sprzeczne. To jaka w końcu ta ocena, własna czy firm trzecich? Google ma swoje własne rozwiązania w tym temacie choćby
http://code.google.com/intl/pl-PL/apis/safebrowsing/CYTAT
Gdyby można było zintegrować wyniki z oceny Symanteca lub AVG ze skryptem katalogu (info przy linku)
Moim zdaniem idziesz w zupełnie odwrotnym kierunku. Obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa swoich użytkowników ma właściciel witryny i tak powinno pozostać.
Robbieriviera
14.07.10 - 21:41
Zoreander, ale nie przy każdej zainfekowanej stronie Google daje podpis "Ta strona może wyrzadzić szkody na Twoim komputerze", a myślę, że algorytm Googla wczesniej czy później może brać pod uwagę wyniki skanów firm antywirusowych, w celu zapewnienia jak najbardziej bezpiecznych wyników. W końcu Google sam nie specjalizuje się w oprogramowaniu antywirusowym, byc może inicjatywa Symanteca, czy AVG może mieć w najbliższym czasie większe znaczenie dla pozycjonowania, bo zainfekowane strony mogą być czasowo lub trwale usuwane z indeksu.
Ad. "Obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa swoich użytkowników ma właściciel witryny i tak powinno pozostać"
Oczywiście, ale umieszczając w katalogu link do wielu zawirusowanych stron nie obniżamy czasem jej wartości lub nie narażamy się na bana? W Google quality guidlines jest chyba wytyczna aby nie linkować do stron z trojanami, spyware i innymi.
zakręcony
14.07.10 - 21:47
CYTAT(Robbieriviera @ 14.07.10 - 22:41)

Zoreander, ale nie przy każdej zainfekowanej stronie Google daje podpis "Ta strona może wyrzadzić szkody na Twoim komputerze...
Bo to nie działa na zasadzie:
real time - (wyjątkiem mąga byc akcje jak z tym co podał ( )( ) zbita w 2 poście ) - inaczej nikt po usunięciu zagrożenie nie pisał by wniosków o rozpatrzenie
Myślę, że póki co jest to zrobione na
tej zasadzie
pawloski
14.07.10 - 22:09
CYTAT(Robbieriviera @ 14.07.10 - 21:41)

że algorytm Googla wczesniej czy później może brać pod uwagę wyniki skanów firm antywirusowych
oni używają tylko tego stopbadware.org
CYTAT(Robbieriviera @ 14.07.10 - 21:41)

Oczywiście, ale umieszczając w katalogu link do wielu zawirusowanych stron nie obniżamy czasem jej wartości
jak na stronie głównej twojej domeny pojawi się za dużo linków do stron z wirusami, to google ją oznaczy takim samym podpisem jak zawirusowane strony
ale na podstronach np. w katalogu to nie
zoreander
14.07.10 - 23:06
CYTAT
algorytm Googla wczesniej czy później może brać pod uwagę wyniki skanów firm antywirusowych
Można tylko gdybać ale osobiście sądzę, że prędzej doczekalibyśmy się przejęcia jakiejś większej firmy antywirusowej przez G. niż bazowanie na jakiejś zewnętrznej firmie. Stwarzałoby to przecież bardzo duże możliwości manipulacji wynikami.
Robbieriviera
19.07.10 - 08:20
Dzięki wszystkim za odpowiedzi:)