Od razu zaznaczę że "pozycjonowanie" traktuję jako pełne hobby .Ale jakoś mnie to wciągnęło i bawię się tym jak tylko mogę.Dla więszosci z was mógłbym być dziadkiem. Ale do rzeczy.Dość często bywam w Stanach .Podczas ostatniej wizyty rozmawiałem ze znajomym ( 25 lat młodszym) o pozycjonowaniu. Jako hobbiista. Może nie bez znaczenia bedzie fakt że jest Rosjaninem. I w ramach tak zwanej transakcji wiązane ( kupowałem samochód) dał i listę stron dofollow z min. PR5. Z początku niezbyt wiarygodnie podchodziłem do tematu. Ale jaki efekt.
Założyłem dwie strony.Dokładnie ten sam content.Nawet nie poprzestawiałem przecinków.100% DUPLIKAT.Obie na WP. Tylko skórka się różni.
Aha i dodam że na dodatek obcojęzyczne. Jedną dodawałem do katalogów,stworzyłem własne precle ,które podlinkowane stosunkowo szybko dostały PR3 , jakieś strony zapleczowe ,( nie za wiele około 10 sztuk ale wszystkie porządnie linkowane i wszystkie z Pr3 ) .A do tej drugiej tylko linki z tej bazy którą dostałem i wszystkie z US ( aha nie mylic z Urzędem skarbowym) . Efekt. Dokładnie po 6 miesiącach jest taki że strona z linków opartych na dofollow jest wyżej ( top3) niz stronaz zapleczem i pełną o nią troską. A fraza nie jest łatwa .Oczywiście nie przykładamy wagi do PR ale strona z "normalnego " linkowania ma PR3 a z listy dofollow po 6 miesiącach od zarejestrowaniama PR5.I gdzie tu logika.Dochodzę więc do wniosku że przy "hobbistycznym" pozycjonowaniu jednej tylko strony można cały ten schemat obejść.W przypadku "dofollow"zajęło mi to 5 godzin i oczekiwanie na efekty. W drugim kilkakrotnie więcej.
