Tak sobie właśnie dumam, o której chodzicie zwykle spać
Podobno informatycy to ludzie, którzy po nocach żyją i śpią za dnia.
A jak jest ze specjalistami od pozycjonowania?

Mi się zdarza siedzieć do 3/4 w nocy i wstawać o nieprzyzwoitych porach
Tak samo 3/4 w nocy. Im później tym jestem bardziej produktywny, czasami aż szkoda się kłaść ;p
Bywa różnie. Ja od dobrych paru miesięcy mam przestawiony tryb dnia i nocy i nie jestem wstanie przywrócić normy.
Niestety taki tryb życia zbyt zdrowy nie jest, i choć teraz nam się wydaje, że wszystko ok, to wcześniej czy później to się odbije nam nieprzyjemną czkawką.
ja tam ostatnio mam jakis kryzys ale w dni wolne rzadko sie klade przed 1,30
dobranoc
różnie to bywa, czasem trzeba dłużej posiedzieć.
A ja lubię pracować w nocy

Cisza, spokój i od razu lepiej się pracuje
Szkoda zdrowia Panowie

Położyć się o normalnej porze, wstać o 8 rano, zrobić kawe i siąść do laptopa - tak IMO najlepiej
CYTAT
wstać o 8 rano,
Jeśli położe się o przyzwoitej porze to tak czy owak pobudka o 8 rano lub wcześniej sprawia iż mam cały dzień do bani

. Krótko mówiąc dla mnie to straszna pora do wstawania
Pójść spać o 0:00-1:00 i wstać o 7:00 ;D I dzień staje się dłuższy...
Miedzy 1:00 a 2:00 wypada się położyć ... natomiast trzeba wstać między 7:00 a 7:30 - po pewnym czasie 6 godzin snu w zupełności wystarcza

Pozdrawiam
Takie siedzenie po nocach odbija się później na zdrowiu, także nie polecam.
Lepiej iść wcześniej spać i pracę zacząć wcześniej
sen pomiedzy godz. 22 a 0 daje tyle regeneracji co 4godziny snu, kiedy sie polozymy po 24, to jest podobno udowodnione naukowo
CYTAT
sen pomiedzy godz. 22 a 0 daje tyle regeneracji co 4godziny snu, kiedy sie polozymy po 24, to jest podobno udowodnione naukowo tongue.gif
Może dlatego potrzebuje min. 8h snu bo chodzę spać po północy
jak patrzę posty o 3 godzinie to aż ciarki mi przechodzą...
Ja chodzę spać o 23.00-00.30, wcześniej się nawet nie kładę, z uwagi na to, że bym leżał i się wiercił zamiast spać

a w stawanie w przedziale 6-8
Wyroznia sie tzw. fazy snu. Optymalnie jest sie polozyc do lozku mniej wiecej o godzinie 22:00. Mowiac w skrocie, jezeli spisz 6 czy 4 godziny to twoj organizm jest oszukany. Nie doszedles do regenracyjnej fazy snu wiec masz wrazenie, ze jestes wypoczety, a organizm cierpi. Moze byc tez taka sytuacja, ze kladziesz sie o 23-00 i rano przerywasz najbardziej regenerujaca faze snu. Wtedy masz wrazenie, ze jestes niewyspany ale tak naprawde taki sen daje znacznie wiecej niz sen 4 czy 6 godzinny. Najlepiej jest oczywiscie obudzic sie jak faza regeneracyjna minie.
Ja mimo szczerych chęci najwcześniej o 23, zazwyczaj po północy. Pobudka różnie w różnych okresach - czasami przed 8, czasami o 7, aktualnie 6:30
Ja kładę się spać o 23/24 w pon-pt. Co ciekawe wstaję o 6:30/6:45

Kiedyś 7:10 i nie mogłem się podnieść

.
Ja idę spać wtedy kiedy kury idą, a wstaje gdy koguty zaczynają piać
Dobranoc wszystkim (choć znając życie pewnie wiele osób dopiero się obudziło

)
KrzysiekD
7.03.10 - 00:54
Ja od poniedziałku do piątku spać chodzę o 1-2, a wstaję o 7-8. W weekendy to samo jednak zdarza mi się dłużej spać.
mery_master
7.03.10 - 01:00
Identycznie jak kolega powyżej
Tomasz Kurzak
7.03.10 - 01:02
Przed 2/3 nie chodze spać , a wstaje nawet o 12... czas zmienić nawyki.
garyoldman
7.03.10 - 01:28
W nocy jakoś lepiej się pracuje...

Kładę się ok 1 wstaje ok 7 w weekendy za to potrafię spać po 12h
CYTAT(zoozool @ 6.03.10 - 14:16)

jak patrzę posty o 3 godzinie to aż ciarki mi przechodzą...
A boo! :>
Jeżeli prześpię całą noc, nawet 8h+ i wstanę rano, to o 14-15 i tak już zaczynam przysypiać.Kima parę godzin i nocka zarwana.
Nie lubię, ale tak jakoś się dziwnie przestawiłem.
Pracowałem praktycznie non-stop, od wczoraj - godziny 17:00 do dzisiaj ok 20:00.Specjalnie nie kładłem się już rano spać, żeby kolejnej nocki nie zarwać.No i zasnąłem zadowolony po 20.Jak na złość obudziłem się pół godziny temu i nie mogę znowu zasnąć
Próbuje cały czas się przestawić, na tryb 10-22.Przestałem nawet kawę pić, no ale szczerze mówiąc, różnie mi to wychodzi
Niestety, tak jak mówiliście wcześniej - jest to niezdrowy tryb życia.Na Alasce z powodu braku naturalnego światła, ludzie noszą w trakcie pracy specjalne czapeczki, z dwoma lampkami umieszczonymi zaraz nad powiekami.
No nic, wypalę jeszcze z dwie, trzy faję i spróbuję iść dalej spać.
Dzień dobry

Niektórzy woleliby pracować w nocy ale muszą wstawać o 5
Ja wolę pracować w nocy, rano jestem jeszcze nieprzytomny.
stonka idzie spać ok 21ej, stonka wstaje ok 5:30
no więc śpię jak sie uda
entropia
23.03.10 - 10:02
właśnie miałem pisać, że na takie problemy dziecko jest najlepsze

od razu wszystko wyreguluje hehe
czaysoon
23.03.10 - 10:43
kiedyś siedziałem do 4-5 nad ranem przy kompie, wstawałem 8 godzin później, nim się obejrzałem znowu był wieczór, chcesz z kimś pogadać albo coś załatwić i wtedy stwierdzasz, kurde jest juz 23 dlaczego oni już śpią..

od dobrych kilku miesięcy wstaje o 8, przyzwoite śniadanko, kawa, o 9 zaczynam pracę, do 17 pracuje solidnie, jest czas na normalny kontakt z klientami, nikt wtedy nie śpi:) od 17 odpuszcza kompa na 3 godziny:) rower, rolki, siatkówka itp... inaczej idzie zwariować... po 20 siadam jeszcze na 2 godzinki, ale raczej w celu śledzenia co się dzieje, wymiany spostrzeżeń, wtedy też przychodzą dobre pomysły na to co dalej, około 23 zbieram się do spania:); 2 razy w tygodniu koło południa rowerkiem na pocztę wysłać fakturki:) 2 soboty w miesiącu jak zwykłe dni:) a w niedziele to już totalny luz, nie ma się co zarzynać
Ivellios
23.03.10 - 16:18
Wcześnie chodzącym spać szczerze zazdroszczę!

Ja niestety z uwagi na studia wieczorowe o 23:00 dopiero wracam do domu, a kładę się spać zwykle koło 2:00. No bo trzeba coś na następny dzień na uczelnię przygotować, odpisać kontrahentowi z SWL'a i robić inne ważne rzeczy...
Wstaję zwykle koło 10:00... średnio przytomny.
Ostatnio to ja prawie w ogóle nie śpię. Kotka mi się okociła (w moim pokoju i na moim łóżku!!!), a że nikt z domowników nie życzy sobie sześciu małych kotów w pokoju to maluchy pomieszkują u mnie. Jak w środku nocy zaczynają piszczeć, to oszaleć można.
Te zalecane osiem godzin to ja już nawet nie przesypiam, tylko "przeleguję".
Łukasz Gugała
23.03.10 - 16:25
Hmm co by nie powiedzieć, ostatnio zarywam co trzecią nockę, a tak to zdarza się nadzwyczaj często do 4-5 rano siedzieć.
No ale nie można przesadzać, bo się człowiek przestawia i to jest naprawdę już chore.
Ale swoja drogą, to mnóstwo osób jest na takim Gadu-Gadu po 23:00.
Spać chodzę zawsze po północy, położyć się mogę wcześniej ale i tak zasnę pózniej
wczoraj to było o drugiej, psss to już dzisiaj
ludzie starszej daty w rodzaju "moja babcia Aniela" pózne chodzenie spać i pózne wstawanie jak ja, tj. po 10 uważają za grzeszne marnowanie dnia, lamerstwo, leń nic więcej
okazwłoka
6.04.10 - 11:22
dobranoc
A ja ostatnio zasypiam koło dwudziestej i wstaję o 6 rano. Po prostu po zajęciach sportowych od razu chce mi się spać.
Teraz jeszcze przez przerwę świąteczną całkowicie szaleje mi zegar biologiczny i od trzech dni wstaję ok. 12-13, chociaż kładę się ok. 21

u mnie max 2-3 bo rano czasami na 8 na uczelnię trzeba skoczyć

a kilka godzin spać trzeba hehe
ja tak na komputerze to do 24, potem ew. coś się na noc oglądnie i spać niekiedy się idzie o 2, ale wstać za to trzeba o 6:30, także różnie to bywa, mi 6h snu wystarcza, jak śpię więcej to jakiś nie do życia jestem
Tomasz Kurzak
8.04.10 - 01:43
Lenie
No fakt, lenie.

Tylko zobaczymy kto będzie leniem o 7.00 czy 8.00 rano.
o 8 wstane tylko zjeść pierwszy, lekki posiłek

ocenie ile potrzeba mi jeszcze snu i po zjedzeniu przymkne oko

zostawiłem własnie paredziesiąt wpisów w katalogach wiec pora spac:)
Coś ten wątek coś ucichł.
Czyżby nocne marki schowały się już pod kołdry ?
Ze względu na gospodarkę hormonami najlepsza pora na sen to 20-4. Nie każdy musi spać około 8h, to zależy od uwarunkowań genetycznych, zegara biologicznego i wieku. Ja już od ponad 3 miesięcy chodzę spać w granicy 3-5, ale od października już nie będę mógł sobie na to pozwolić
Ja przeważnie chodzę spać o 4-6 rano dlatego, że w nocy publiczne proxy lepiej działają oraz ogólnie internet mi szybciej chodzi :-)
Poniedziałek- czwartek zwykle około 23
piątek-sobota (a właściwie już niedziela) - 4-5
@Buzu -zasypiałeś kiedyś o 20

!!?
Buzu ja chyba tez nie będę mógł sobie pozwolić od października na takie ekscesy;)
Nie będę ukrywał że dla mnie najlepsza pora do pracy to 24:00 - 6:00 . Powodów jest kilka:
- nikt mi głowy nie zatruwa z rodziny (praca w domu), nikt nie chce siadać do kompa bo "coś ważnego" lub "Piotrek coś nie działa, weź sprawdź"
- mało newsów do czytania na portalach informacyjnych

- internet działa błyskawicznie
- laptop i komp stacjonarny wolny więc wygoda pracy
Przez dwa miesiące miałem urlop (tak sobie wymyśliłem), ale teraz czas na zmianę zegaru biologicznego i do roboty
kiedyś do 3/4 siedziałem, a spałem do 11/12, ale już gdzieś od 2 lat wprowadziłem sobie dyscyplinę i kładę się spać koło 23 a wstaje o 8
Ja swego czasu podobnie jak większość z Was. Nie było żadnych oporów przed siedzeniem do bladego światu i pobudek o zmroku.

To jednak nie miało sensu i od jakiegoś czasu staram się chodzić spać w okolicach 1 i wstawać o 8. O której bym nie zasnął, to budzik jest ustawiony na 7h snu, za jakiś miesiąc-półtora przestawię na 6:30h snu.
CYTAT(tomek_25 @ 3.09.10 - 10:51)

@Buzu -zasypiałeś kiedyś o 20

!!?
Pewnie się kiedyś zdarzyło
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.