Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: The Secret – Prawo przyciągania
Pozycjonowanie i Optymalizacja > Forum Ogólne > Pogaduszki
Stron: 1, 2
patro
Ostatnio kumpel który pracuje w doradztwie finansowym podesłał mi tytuł filmu który oglądał na szkoleniu w firmie, chodzi o "The Secret – Prawo przyciągania " film ten obrazuje prawo przyciągania(Prawo przyciągania, mówi, że nasze myśli materializują się. To o czym myślisz, przyciągasz to do siebie. Twój świat wewnętrzny kreuje Twój świat zewnętrzny.) film już obejrzałem i powiem szczerze że jestem w pozytywnie zaskoczony. Temat ciekawy więc się trochę w niego wgłębiłem i jestem w lekkim szoku bo to co jest przedstawione w prawie przyciągania ma sens i znajduje odwzorowanie w rzeczywistości.

Przykładowo jako gówniarz mający 14-15 lat chciałem być niezależny finansowo, chciałem mieć miesięcznie jakąś kasę tak żeby mieć na pizze, wakacje, imprezy, ciuchy etc i udało mi się, fartem trafiłem na pomysł z PP u bukmacherów i nie mogłem narzekać bo marzenie się spełniło. Kolejnym przykładem był zakup laptopa, była okazja kupna ibm t20 od kolegi ale miałem tylko 200zł, chciałem mieć go bardzo więc idąc zasadą przyciągania uruchomiłem "prawo przyciągania" i znów zaskoczenie bo w ciągu 2 dni miałem kasę na zakup laptopa, 100zł dostałem od dziadka a resztę dostałem od chrzestnego na bierzmowanie. Kolejnym przykładem jest zakup snowboard'u, planowałem kupić używaną deskę ale przeglądając oferty na allegro trafiłem na deskę która mi się strasznie podobała ale sama deska kosztowała 2x więcej niż budżet jaki posiadałem, i znów zadziałało prawo przyciągania w ciągu paru dni z PP dostałem fajną prowizje za którą kupiłem sobie wymarzoną deskę. Kolejny przykład to głupi zakup iPhone'a, chciałem go mieć ale nie miałem pojęcia skąd mam załatwić ponad 1k zł na głupi telefon, co się okazało kilka dni później? dostałem ofertę sprzedaży jednej z moich stron o bukmacherce i w tym momencie stać mnie było na 4 iPhone'y, czyżby znów zadziałało prawo przyciągania? Ciekawy też jest ostatni przykład, bardzo chciałem mieć własną firmę(głównie po to aby się rozliczać z dochodu) i kompletnie nie wiedziałem co mam zrobić, założenie DG nie wchodziło w grę bo miałem maturkę, opłaty też za wysokie i byłem w kropce, po kilku dniach czy tygodniach na PiO pojawił się topic o tym że jeden z userów pojawił się w TVN(ryu420) i od tego się zaczęła się przygoda z AIP(w mojej sytuacji to było idealne rozwiązanie), kolejnym marzeniem było własne biuro i powiem Wam że wszystko jest na dobrej drodze.

Najlepsze w tym wszystkim jest to że tych przykładów z mojego życia jest masa, uświadomiłem to sobie dzisiaj i jestem skłonny uwierzyć w prawo przyciągania. Oglądaliście ten film? Może książkę ktoś czytał? Co o tym wszystkim myślicie? Jeśli prawo przyciągania to jakaś bajka to uważam że i tak warto wierzyć w cele jakie sobie wyznaczymy, być może wtedy nasz mózg lepiej funkcjonuje i podsyła nam lepsze pomysły. wink.gif

ps kolejne marzenie to bmw 7 (2004-2006), jak się spełni dam znać tongue.gif
tjay99
Film oglądałem już jakiś czas temu i też mnie na początku zaskoczył. Ale powiedzmy sobie szczerze: Czy wystarczy tylko bardzo czegoś pragnąć by to dostać? Chyba nie... Trzeba jeszcze stawiać kroki w tym kierunku. Mimo to uważam, że optymizm to podstawa szczęścia smile.gif
ryu420
CYTAT(patro @ 29.06.09 - 13:39) *
jeden z userów pojawił się w TVN ryu420


omg... dałem ciała w tym wywiadzie tongue.gif stres był i ledwo się rozumie co gadałem wink.gif
witko2006
Jeżeli chodzi o mnie to wyznaczyłem sobie pewne cele - im więcej czasu mija tym są one coraz bliżej osiągnięcia.

Jednakże tak jak tjay99 napisał, nawet jak byś najbardziej czegoś pragną, musisz to poprzeć pewną pracą.

PS. Bardzo lubię takie tematyki więc film obejrzę. Dzięki za info smile.gif
Tigras
Sekret jest mi bardzo dobrze znany, tak na prawdę to tylko początek jeśli chciałbyś się bardziej zagłębić w tego typu rzeczy. Słyszałem wiele opinii na jego temat, niektórzy mówią, że to działa, inni, że film stworzony jest, aby ludzie inaczej patrzyli na te szare życie i uwierzyli we własne możliwości. Każdy powinien do tego podejść z lekkim dystansem, bo to na prawdę może zmienić nasze życie nie do poznania.

"Wszechświat jest sklepem, a Twoje myśli kupują dla Ciebie co chcesz" wink.gif
dMien
Jest taka książka dr. Joe Vitale: http://onepress.pl/ksiazki/mocprz.htm .

Bardzo chciałbym w to wszystko wierzyć, ale to nie ma niestety żadnego podparcia od strony naukowej.
Oczywiście jest wiadome i udowodnione, że ludzie którzy wierzą w to co robią (ogólnie optymiści) częściej osiągają cel, bo się motywują, lecz to jest logiczne. Prawo przyciągania - wydaje mi się, że to jest jak z horoskopami. Człowiek przeczyta horoskop i sobie dopasowuje do zdarzeń które mają miejsce w jego życiu.

Ale dzięki za info o filmie, na pewno obejrzę.
CashNet
Oj źle to pojmujecie, film to papka fajnie przedstawiona, żeby ludzi zainteresować, a idea jest prosta (o tym film też mówi) - jeśli czegoś chcesz i działasz w tym kierunku (nie wystarczy samo chcenie) to wysoce prawdopodobne jest, że na 99% to osiągniesz. "Wszechświat" podstawia nam osoby, sytuacje, wydarzenia itp - siłą rzeczy, jak chcesz być marynarzem, jedziesz nad morze, szkolisz się, pracujesz za darmo, w końcu poznajesz też ludzi z "branzy", ktoś Ci pomoże, ktoś Cię czegoś nauczy i tak to idzie. Wszechświat jest tylko przenośnią, a film ma zmotywować ludzi do ruszenia dupy i pokazać, że wszystko jest możliwe i sukces w dowolnej dziedzinie jest wynikiem determinacji i ciężkiej pracy.
tjay99
Kiedyś widziałem fajne doświadczenie: 10 osobą podano czerwone tabletki, które miały zwiększyć ich odporność na ból. Kolejnym 10 osobą podano niebieskie tabletki, które miały działać przeciwnie do czerwonych czyli zwiększać odczucie bólu. Następnie wszystkich bezpiecznie rażono prądem. Było 5 poziomów rażenia: od najsłabszego do tego najbardziej bolesnego. Ci co dostali tabletki czerwone wytrzymywali nawet poziom czwarty i piaty. Ci co dostali tabletki niebieskie krzyczeli z bólu już na poziomie pierwszym i drugim, nikt z nich nie zdecydował się nawet na poziom trzeci. Dla wyjaśnienie: zarówno niebieskie jak i czerwone tabletki to były zwykłe cukierki o takim samym składzie, a cała bajka o zwiększaniu lub zmniejszaniu odczucia bólu przez nie rozgrywała się w głowach tych ludzi. Tak samo jest z prawem przyciągania... Tu chodzi tylko i wyłącznie o ludzką psychikę, która potrafi działać cuda smile.gif
someone
tjay99, to o czym piszesz to efekt placebo.

Sam film dał mi inne spojrzenie na sprawy wiary i modlitwy. Doszedłem do wniosku że to do kogo albo czego sie modlimy nie ma wiekszego znaczenia, gdyż najistotniejszy jest to o co prosimy i w co wierzymy ze sie spełni.


Pozdrawiam
Nett
Ogladalem jakis czas temu - pozytywny przekaz.
Nie to forum do dyskusji ale wszystko co obecnie kwalifikowane jest do paranauki, ezoteryki, okultyzmu
w odleglej przyszlosci bedzie do dziedzin fizyki.

W sumie wszystko to jeden wielki zaawansowany komputer z masa oprogramowania. ;P
LuckySpamer
Również i ja przez ten film inaczej spojrzałem na stronę religii/modlitwy.

Nie możemy zapominać gdzie leży granica.
Tigras
Tak na prawdę działa to tak:
- nasza podświadomość zakłada sobie filtry, które pomijają mało istotne rzeczy, czego rezultatem jest dostrzeżenie tylko tego co chcemy

np. setki samochodów jeździ na ulicy, gdy jakiś kupujemy zdaje nam się, że wszyscy jeżdżą takimi samymi, zapewne spotkało to wielu z was, mnie też wink.gif

oczywiście to tylko jeden przykład z naukowego punktu widzenia, sekretów jest mnóstwo, wystarczy się w to zagłębić happy.gif

a tutaj taki mały test:
http://www.youtube.com/watch?v=2pK0BQ9CUHk

Policz podania między zawodnikami w białych koszulkach.
artur@
Tigras dzięki za linka - test rewelka. To jest cały sekret: uważność.
mela
http://www.youtube.com/watch?v=9NSBPBkTfS8 coś jak ten test od Tigrasa smile.gif
Mroofka
Ja stosuje od dawna i jak narazie wszystko się zaliczylo po za jednym ( zebrać nie możliwą kwotę przed wyjazdem do polski xd)

ale na początku jak oglądałem filmik ze 3-4 miechy temu to w drodze powrotu do domu w dzień po obejrzeniu filmiku przypomniało mi sie o tym postanowilem sprawdzić więc zażyczylem sobie i mocno się skupiłem wyimaginowałem sobie super laske w spudniczce(bylo zimno) i normalnie sekunde po tym wychodzi zza rogu od tego czasu zaczołem wierzyć i tego przypadku nikt nie popsuje smile.gif
salwek
Cos w tym jest powaga, nie myslalem nigdy o tym w taki sposob wiec jestem troche zaskoczony.

Nie jestem zadnym czarodziejem Vodo ale patrzac na zycie idzie zlozyc z tego kilkanascie takich zyciowych przykladow.

Wazne zeby sie nie lamac i do przodu smile.gif
goszczu
Te filmiki są tak zrobione, że bardzo trudno zobaczyć tego niedźwiedzia czy pszczołę (jeśli to pszczoła?? ). Kiedyś widziałem ten drugi film i wiedziałem oglądając pierwszy, że chodzi o to samo. A jednak nie potrafiłem skupiając się na zadaniu znaleźć nic nadzwyczajnego. Zobaczcie jak są wykonywane te podania. Kiedy "obiekt" pojawia się na ekranie nasz wzrok jest zupełnie gdzie indziej. Poza tym niedzwiedź/pszczoła nie wyglądają zupełnie inaczej - stapiają się z osobami.

Filmu nie oglądałem, ale czytałem podobne książki wink.gif Wiara w siebie + jasne cele daje bardzo dużo.
Marcin Elo
Głupoty i placebo ale jak działa to nalezy wierzyć. Jak wierzysz, że krasonludki ci w czymś pomagają i dzięki temu dobrze Ci to coś wychodzi to też należy w nie wierzyć wink.gif
mrtn
CYTAT(Mroofka @ 1.07.09 - 23:36) *
spudniczce [..] zaczołem

to może wyimaginujesz sobie, że nie robisz błędów smile.gif ???
makumbiasty
CYTAT(mrtn @ 3.07.09 - 13:54) *
CYTAT(Mroofka @ 1.07.09 - 23:36) *
spudniczce [..] zaczołem

to może wyimaginujesz sobie, że nie robisz błędów smile.gif ???




mrtn, ja znacząco podniosłem swoje umiejętności wypowiedzi poprzez stosowanie prawa przyciągania. Poważnie, nie nabijam się.
Dokładnie tak jak piszesz - wizualizowałem sobie jak jestem szczęśliwy (to chyba najlepsze słowo) wiedząc, że robię bardzo mało błędów.
Pewnie ktoś powie że się i tak ograniczałem, że mogłem przecież myśleć że jestem bezbłędny, jednak dla człowieka który walił ortografami jak magik zającami z kapelusza, to było zbyt wiele na raz. Podejrzewam, że wtedy wizualizacje by mi nie wyszły, bo bym się podkopywał raczej zamiast wzmacniać.

A tak w ogóle to tym, do których Sekret trafia, to polecam książki państwa Hicks. Piszą o prawie przyciągania. W googlach wystarczy wklepać: Hicks prawo przyciągania. Jest kilka dobrych pozycji.
Dzięki nim właśnie stanąłem na nogi. Najpierw był film Sekret, a potem gdy debatowaliśmy o nim wśród znajomych to dowiedziałem się, że bazuje on właśnie na twórczości tych ludzi. Warto przeczytać, to nie tylko taka wzmacniająca papka dla ducha, lecz wiele cennych wskazówek oraz ćwiczeń.
Tortuga
QUOTE (Mroofka @ 1.07.09 - 16:36) *
Ja stosuje od dawna i jak narazie wszystko się zaliczylo po za jednym ( zebrać nie możliwą kwotę przed wyjazdem do polski xd)

Skoro nie zebrałeś "niemożliwej kwoty" to wygląda na to, że jednak udało ci się spełnić to, co zakładałeś smile.gif

entropia
a jeśli będę chciał ponieść porażkę w jakimś dążeniu i w wyniku moich działań osiągnę sukces w tym co robiłem. To tak na prawdę będzie to moja porażka czy sukces ? wink.gif
gryzonie
entropia - to będzie sukces, którym jest porażka.

Jeśli chodzi o prawo przyciągania, to oglądałem cały wspomniany film i muszę przyznać, że napawa on optymizmem. I może właśnie o to chodzi, by wierzyć w siebie i swoje możliwości. Jasno wyznaczony cel pozwala nam - świadomie lub nie - dążyć do jego realizacji. Ważne jest by wiedzieć czego sobie życzyć i do czego dążyć (polecam też film "Ale Jazda").
AdamAGP#
Też oglądałem, a czy to działa trudno będzie sprawdzić wink.gif, ale coś w tym jest, na pewno lepiej być optymistą...
luq
Wydaje mi się że tego typu filmy kształtują dobre podejście psychiczne do wielu problemów. Mniejsza z tym czy to działa czy nie, ale zwyczajnie zdrowiej jest nie myśleć o tym jak źle jest pod jakimś względem, tylko o tym co trzeba zrobić żeby było lepiej. Czyli np. ktoś nie myśli o tym że ma długi, tylko o tym, że pora zacząć zarabiać więcej niż się wydaje. To po prostu zdrowsze i bardziej konstruktywne.
sleaquit
CYTAT(Mroofka @ 1.07.09 - 22:36) *
więc zażyczylem sobie i mocno się skupiłem wyimaginowałem sobie super laske w spudniczce(bylo zimno) i normalnie sekunde po tym wychodzi zza rogu od tego czasu zaczołem wierzyć i tego przypadku nikt nie popsuje smile.gif

fajnie
ale czy ta laska zmaterializowal sie znikad (wiec nigdy sie nie urodzila bo przed twoimi myslami nie istniala) czy tez byl to zbieg okolicznosci?
bo przy zalozeniu ze jednak ta dziewczyna kiedys sie urodzila i tam szla, to bez wzgledu czy bys pomyslal o niej czy o 10 skinach, i tak zza rogu wyszla by ta ona
prawda?


tutaj do poczytania o tym bledzie poznawczym http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_przekonania
gryzonie
CYTAT(luq @ 8.02.10 - 15:25) *
Czyli np. ktoś nie myśli o tym że ma długi, tylko o tym, że pora zacząć zarabiać więcej niż się wydaje.

Ja mogę to na własnym przykładzie pokazać, że w pewnym sensie działa.

Otóż właśnie mieliśmy okres w firmie, gdzie przychody drastycznie spadły. Więc wraz z żoną zaczęliśmy oszczędzać i było jeszcze gorzej. Więc oszczędzaliśmy jeszcze bardziej.

W pewnym momencie powiedziałem, że to bez sensu ciągle czegoś sobie odmawiać i wróciliśmy do poziomu życia sprzed kryzysu - mimo, że dług się zwiększał. Nie długo czekaliśmy a trafili nam się klienci, o których nie zabiegaliśmy, którzy szybko zreperowali nasz nadszarpnięty budżet. Nie mówię, że od jednego razu staliśmy się bogaci, ale oddaje to jakiś sens tej teorii. Chodzi o podejście i natawienie do życia.

Chcesz odnieść sukces, musisz wyglądać i myśleć jak człowiek sukcesu smile.gif
luq
CYTAT(gryzonie)
to bez sensu ciągle czegoś sobie odmawiać i wróciliśmy do poziomu życia sprzed kryzysu - mimo, że dług się zwiększał


gdyby wszyscy tak postąpili to po kryzysie nie było by śladu smile.gif wzrosła by konsumpcja, dochody na głowę, gospodarka by ruszyła... smile.gif


CYTAT(sleaquit)
ale czy ta laska zmaterializowal sie znikad (wiec nigdy sie nie urodzila bo przed twoimi myslami nie istniala) czy tez byl to zbieg okolicznosci?


a może się zmaterializowała? z filozoficznego punktu widzenia wcale nie masz gwarancji że świat wokół ciebie istnieje, może właśnie wszystko dookoła materializuje się w mgnieniu oka bo tego potrzebuje nasza świadomośc? wink.gif
outofmatrix
Sam Sekret jest trochę naciągany i opakowany w amerykańską skórkę ale generalnie tak to działa. Ja sam do podobnej metodologii doszedłem sporo lat temu chodząc po sklepach. Zauważyłem jak ludzie kupują. Ci którzy pieniędzy nie mają targują się o 10 groszy, i tracą czas na przeglądaniu jogutrów tańszych o 5 groszy. Dla mnie czas poświęcony na "oszczędzenie" w ten sposób 3-5 zł na każde zakupy to jakieś 30min. Tylke krócej trwały moje zakupy gdy wchodziłem do sklepu i brałem to czego potrzebuje nie zwracając uwagi na cenę. 30min. swojej pracy wyceniłem wtedy na 15-20zł, więc rachunek był prosty. Potem ten sposób kupowania zastosowałem do droższych rzeczy, potem do jeszcze droższych. Od tego czasu wartość moich 30min. wzrosła 3-5-krotnie - pracuję w kilku branżach więc to zależy.
To skrócona wersja ale celem jest brać zawsze z każdej półki to co mi jest potrzebne i nigdy nie patrzeć na cenę smile.gif
sleaquit
CYTAT(luq @ 8.02.10 - 15:09) *
z filozoficznego punktu widzenia wcale nie masz gwarancji że świat wokół ciebie istnieje

i po to wlasnie filozofia korzysta z takich terminow jak wartosc poznawcza i blad poznawczy (ktorego jeden konkretny i opisany przyklad wskazalem w poscie mroofki)



Dominik23
Zapodajcie link do filmu, nie chce mi się szukać :/
lords
Ale posta chciało Ci się napisać blush.gif

Tutaj masz link:
Wersja online
makumbiasty
CYTAT(AdamAGP# @ 8.02.10 - 13:22) *
Też oglądałem, a czy to działa trudno będzie sprawdzić wink.gif, ale coś w tym jest, na pewno lepiej być optymistą...


Ale właśnie piękno jest w tym, że to łatwo sprawdzić, naprawdę łatwo :-)
potrzeba tylko trochę samoobserwacji.

Czyli jeśli coś wydarza się w naszym życiu, przykładowo albo coś dobrego, jakaś miła "niespodzianka" (wg prawa przyciągania nie ma niespodzianek czy zbiegów okoliczności) albo jeśli to jest coś niemiłego,
to wtedy wertujemy w pamięci czy ten temat nie przerabialiśmy w swoich myślach, czy podlewaliśmy go emocjami.

Ja bardzo często łapię się na tym właśnie po czasie. Zauważam związki pomiędzy wydarzeniami, a tym na czym wcześniej się koncentrowałem, co mocno przerabiałem w swoim wnętrzu.
Przykład:
kiedyś z kumplem przy piwku opowiadaliśmy coś o mandatach i ogólnie o niemiłych spotkaniach z policjantami na drodze.
I kolega opowiadał jak go załatwili za jakiś tam skkręt na zakazie, że dotyczył tylko mieszkańców, a on coś jednemu dowoził. I nie było zlituj, musiał zapłacić. Mocno się oba nad tym gorączkowaliśmy. No i za kilka misięcy mnie coś podobnego spotkało. Wręcz identyczna sytuacja.

To był ponury przykład, znacznie więcej jest tych pozytywnych, więc uszy do góry, bo jest z nami cały czas, trzeba tylko umiejętnie z niej korzystać :-)
entropia
stara prawda jest taka, że człek potrzebuje widocznie takich guseł, aby "stabilniej" egzystować, a przynajmniej aby mu się tak wydawało. Na murze nieopodal Lubonia widnieje napis - są dwie wiadomości, dobra i zła, zła jest taka, że boga nie ma, a dobra, że go nie potrzebujesz. Być może kontrowersyjnie, być może śmiesznie, być może komuś się przyda wink.gif
makumbiasty
CYTAT(entropia @ 15.02.10 - 14:31) *
stara prawda jest taka, że człek potrzebuje widocznie takich guseł, aby "stabilniej" egzystować, a przynajmniej aby mu się tak wydawało. Na murze nieopodal Lubonia widnieje napis - są dwie wiadomości, dobra i zła, zła jest taka, że boga nie ma, a dobra, że go nie potrzebujesz. Być może kontrowersyjnie, być może śmiesznie, być może komuś się przyda wink.gif


widać każdy ma swoje prawdy :-D

tak przy okazji, bo nie chcę czasami nowej wielkiej dyskusji wywoływać a do tego naszpikowanej agresją,
ale dla mnie jeśli by nie było tej "siły wyższej" czyli boskości (celowo używałem takiego sformułowania zamiast Bóg, ponieważ ludzie są troszkę przewrażliwieni jak słyszą innych wariacje na ten temat)
to by świat był do bani, nic tylko lecieć i zamawiać trumienę i się kłaść w oczekiwaniu na kuniec ;-)
entropia
no widzisz, ty nawet z założenia takiego wychodzisz, że dyskusja musi zawierać w sobie elementy agresji, taka cecha tego typu myślenia ? wink.gif
inną sprawą jest fakt, że nie dasz żadnych dowodów, możesz wierzyć i nikt ci tego nie zabroni, a inną, że co byłoby do bani gdyby nie było tej, jak to zwiesz, boskości ? czemu było by do bani ? wink.gif
mrtn
gdybym zrobił tak:

1000-cu osób rozdał kostki do gry.
Powiedziałbym - wymówcie moje imię a wyrzucie 3 szóstki pod rząd.
Osoby te wzajemnie o sobie by nic nie wiedziały.
Wybrałbym te ~5 osób, którym wypadło 3x6
I poprosił je o danie świadectwa przed kamerami.
To zmontowany film o cudownym wpływie imienia na rzuty kosatkami byłby o wiele wiarygodniejszy niż te bzdury z filmu "the Secret ..".

Ale ludziom nie chce się uczuć statystyki w szkole czy logiki na studiach - owszem chętnie posługują się wyświechtanymi frazesami z zakresu tych nauk, ale bez zrozumienia.

To nie prawo przyciągania tylko subiektywna ocena sytuacji wynikająca z selektywnego, jednostronnego wyboru przypadków. Jednym słowem zwykła, prymitywna manipulacja.





luq
@mrtn, jak w takim razie wytłumaczysz efekt placebo?
mmarek
Efekt placebo dotyczy wyłącznie samopoczucia czy zdrowia zainteresowanego, nie wpływa więc na zachowania innych.
Zgodziłbym się tu po części z mrtn, że człowiek wybiera te zdarzenia, które mu pasują i potwierdzają jakąś teorię. Ciekawe ile razy myśleli o czym pozytywnie a mimo to nie spełniło się? Stawiam na to, że kilkakrotnie więcej niż na spełnienie. Jednak myślenie intensywne i pozytywne o czymś uruchamia wewnętrzny mechanizm, który powoduje, że coś zaczynamy robić w kierunku spełnienia życzenia. Dlatego lepiej myśleć pozytywnie smile.gif
Harvi
W temacie pozytywnego myślenia, polecam ten artykuł, a przede wszystkim film . Wczoraj to obejrzałem i dziś już jakoś lepiej się czuje biggrin.gif ale to taki OT.

tjay99
Ktoś tutaj pisał o filmie "Ale jazda!"... obejrzałem i polecam wszystkim. Naprawdę dobry i nadzwyczaj oryginalny, do tego przekazuje kilka prostych, ważnych prawd.
mrtn
CYTAT(mmarek @ 25.02.10 - 14:07) *
Jednak myślenie intensywne i pozytywne o czymś uruchamia wewnętrzny mechanizm, który powoduje, że coś zaczynamy robić w kierunku spełnienia życzenia. Dlatego lepiej myśleć pozytywnie smile.gif


Oczywiście! myślenie pozytywne, praca nad sobą i swoimi niedoskonałościami, praca nad swoim postrzeganiem świata itd, to znane i cenne kierunki samorozwoju. Nawet rzeczy tak "duchowe" jak medytacja czy wizualizacja w konsekwencji poprawiają nasze "osiągi". Ale jest to efekt, który można nazwać motywacjączy atomotywacją - co przekłada się na to, że więcej pracujemy dla osiągnięcia danego celu lub działamy efektywniej dla osiągnięcia danego celu.

Czemu w ogóle zabrałem głos skoro na pierwszy rzut oka wszystko jest ok?. Otóż nie jest ok!. Bezkrytyczne i bezmyślne korzystanie z motywacji, technik psychomanipulacyjnych itp. prowadzi do oderwania od rzeczywistości i realnych ludzkich tragedii. Np.: ciągła, bezkrytyczna wiara w siebie powoduje wejście w zbyt wiele działań niekorzystnych np.: finansowo a koniec jest oczywisty sad.gif Podobnie psychostymulacja mająca zwalczyć np.: nasze lęki, w rękach domorosłych "praktyków" powoduje zamiast pozbycia się leków przełamanie barier ... które są naturalnymi mechanizmami obronnymi (wykrzyknik.gif) człowieka.

Niebezpieczeństwo wpadnięcia w sidła zmanipulowanej motywacji jest bardzo duże ponieważ większość technik, prawd czy zasad DZIAŁA. Np.: dla człowieka nie radzącego sobie z krytyką otoczenia - krótkie szkolenie pozwalające zwalczyć mu stres z tym związany to zbawienie i możliwość "normalnego" życia, ale dosłownie kilka milimetrów dalej jest już brak reakcji na krytykę, który powoduje zaprzestanie pracz nad sobą.

W filmie próbuje się pokazać bezpośredni wpływ technik automotywacyjnych na świat zewnętrzny nie szukając prostego przełożenia działanie-skutek a opierając się na wycinkach fizyki kwantowej (!?) i "przepływach energii". Duża cześć filmu poświęcona jest działaniu człowieka na samego siebie... ale tu wchodzimy w inne niebezpieczeństwo treści manipulacyjnych. Otóż człowiek jest niedoskonały i wyciąga informacje selektywnie - czyli nie dość, że teksty czy obrazy nam podstawione są już wypaczone sposobem myślenia przekazującego - to jeszcze przyjmujemy te, które są dla nas najwygodniejsze.

Jako młody człowiek zgłębiałem sporo literatury motywacyjnej jeszcze przed epoką internetu. Co zauważyłem z perspektywy lat, to to, że zaimplementowałem ją wyrywkowo. W jednym rozdziale autor opowiada np.: o tym jak gościu wizualizuje sobie jacht, potem szuka drugiego etatu, odłożone pieniądze inwestuje i szybko dochodzi do celu - w pamięci młodego człowieka pozostał tylko obraz wizualizacja -> "czary mary" -> jacht. Informacje o ciężkiej pracy, pogłębianiu wiedzy, oszczędnościach, ograniczeniach zostały szybko i zgrabnie przez mój mózg odrzucone smile.gif. W tym wypadku mogę być winien sobie sam -> źle interpretowałem treści, gorzej, jeżeli to co oglądamy lub czytamy jest już taką "oszukaną" treścią.

Amerykanie ładnie pokazali nie tylko siłę technik motywacyjnych ale i dokąd prowadzi złe zrozumienie technik w filmie YES MAN smile.gif.
makumbiasty
YES MAN to dla mnie także świetny materiał dla ducha. Traktuje o tym samym co prawo przyciągania, ale pokazuje to z innej perspektywy.
Najwspanialszy w tym filmie jest koniec. Najwspanialszy ponieważ niesie przesłanie, motto, podsumowanie, coś co człowiekowi otwiera światopogląd.
Mam na myśli scenę, gdzie facet wieszcz bycia na TAK rozmawia z głównym bohaterem:
bohater - więc to całe bycie na TAK to ściema?
wieszcz - nie, to nie żadna ściema, ty tylko nie wiesz jak z tego korzystać. Na początku jesteś na TAK do wszystkiego w koło aby się otworzyć, aby uruchomić proces, masz się rozruszać. Potem już jesteś na TAK, bo czujesz to w swoim sercu.

to nie są dokładne słowa z filmu, lecz tak mniej więcej można to opowiedzieć.
Czyli nasza postawa, nasze emocje w kierunku świata - to wpływa na nasze doświadczenie. To jest ta magia przyciągająca pomyślność i dobrobyt.

Harvi zapodał link do filmu. Piękny film! I opowiada o tym samym, o tej magii którą ludzie dopiero poznają i otwierają się na nią.

Entropia - ja mam codziennie dowody. Czasami po kilka. Zazwyczaj są to drobiazgi, w stylu: myślę o kimś lub o jakimś przedmiocie i wkrótce to zjawia się w moim życiu. Czyli ktoś zadzwoni, albo go spotkam czy też maila dostanę, albo dostanę jakiś podarunek, albo równo z kimś wypowiem jakieś słowa, albo przełączam kanał w tv a tam ktoś wypowiada to samo słowo co na poprzednim kanale etc.
Przykład: wspomniałem sobie nasz wypad sprzed 2 lat do Słowacji, gdzie byliśmy zauroczeni ich browarkiem. Na drugi dzień wpada kumpel i wyjmuje z torby Zlate Bazanty. To mały przykład, cuda mam też zazwyczaj małe, ale jest ich od groma. I to mi niesie wsparcie, to daje mi fundamenty.
Nie chcę nikogo urazić tym co teraz napiszę, ale jeśli miałbym szukać wsparcia na forach internetowych, to niewiele jest miejsc gdzie człowiek może się otworzyć i pogadać od serca. Zazwyczaj taki ktoś jest zdeptany, wyśmiany, skrytykowany, postawiony pod ścianą i wygwizdany.
Dlatego rozmowy bardziej otwarte można toczyć tylko z osobami, które wyznają podobne poglądy, inaczej taka rozmowa może nam zaszkodzić ponieważ obniżamy nasze moralne. Obniżamy nasz poziom radości, a zamiast tego popadamy na negatywne emocje - złość, frustracja etc. A ta magia działa wtedy gdy w człowieku jest radość, gdy jest pasja, gdy potrafi pozytywnie się nakręcać, gdy olewa co inni powiedzą, myślą i mówią. Czyli gdy jest na TAK, wtedy wszechświat w cudowny sposób układa doświadczenia tak, aby wszystko gładko przebiegało.
Tak więc nie chodzi o to co by komuś coś udowadniać. Ja piszę w takim tonie, aby innych zachęcić do sięgnięcia do tego tematu i do zgłębienia go. Bo radością jest dzielenie się radością (jakkolwiek głupio, naiwnie i dziecinnie to dla niektórych nie zabrzmiało, to dla mnie jest to życiowe motto).
entropia
@makumbiasty ale ja ci nie bronię takiego myślenia, ba nawet powiem, że wolę żebyś myślał w ten sposób niż opierał swoje decyzje życiowe na innej, bardziej zaborczej doktrynie. Co nie zmienia stanu rzeczy, że jeśli pozwolisz będę miał odrębne zdanie w tej kwestii czy to, o czym mówisz jest dla mnie racjonalne czy nie. Nie chcę kruszyć kopi, bo nie ma o co, a to miejsce i tak nie jest właściwym poletkiem do dyskusji na takie tematy, przyznam ci rację, że ten sposób wymiany myśli prowadzi często do niepotrzebnych emocjonalnych wybuchów, które do niczego nie prowadzą. Kiedy czyta się wymianę zdań w kwestiach seo, to retoryka jest czasami podła, a co może się wydarzyć, jeśli pójdzie o jak to nazwałeś światopogląd. Zgodzę się z tobą jeszcze raz, nie otwieraj się jeśli nie jesteś z kamienia wink.gif, a z tym dzieleniem się radością to było jakoś tak, że jest to jedyna rzecz, którą jak się dzieli to się mnoży wink.gif
mrtn
Wracając do tematu: otwarcie się na świat i czerpanie radości z życia - to postawy znane od tysięcy lat i nieźle się sprawdzające. Jednak bezmyślne uleganie wybranym, modnym elementom tych postaw prowadzi do wypaczenia postrzegania i wtedy zdarzenia statystyczne stają się cudami, błędy zamiast stać się nauką zostają zatarte w pamięci a rozsądna krytyka jest odbierana jako niezrozumienie.
makumbiasty
Tak tak, dobrze gadasz Entropia, widzę że nie tylko tematy SEO potrafią co niektórych rozpalać do białej gorączki.
Dlatego ja z reguły jestem czytaczem, zamiast dyskutantem.
Czasami ktoś może powiedzieć że chowam głowę w piasek, jak na jakimś forum mój rozmówca zacznie mnie atakować kontrargumentami.
ALe moje podejście jest takie, że tego typu droga do nikąd nie prowadzi. Bo jeden będzie okopywał się w swoim temacie, a drugi w swoim, i najczęściej wtedy dochodzi do jakiegoś konfliktu.
Naprawdę rzadko można gdzieś spokojnie pogadać.
Ale to nie jest teraz jakieś smutasowanie z mojej strony. Nie narzekam, bo jednak drepczą po tym świecie ludzie, z którymi można pogadać i ich punkt widzenia może do czegoś nam się przydać, odblokować jakieś nasze klapki. Bo kto zakłada że jego racja jest tą jedyną, to się zachowuje jakby wszystkie rozumy pozjadał, i z takim to sobie pogadać nie można, i co najważniejsze - należy mieć świadomość, że coś takiego może mnie spotkać. Że w jakiś tematach mogę zachowywać się jak taki ignorant, który wie lepiej. A rozmowa służy (wg mnie) celem zdobycia wiedzy i/lub spędzenia miło czasu.
thetruth
Pralnia mózgu i zagrożenie.
Zastanówcie się logicznie, czy można z myśli/słowa stworzyć coś rzeczywistego/namacalnego.
To jest tylko i wyłącznie domeną Boga.
mrtn
CYTAT(thetruth @ 9.03.10 - 16:32) *
To jest tylko i wyłącznie domeną Boga.


przy założeniu, że istnieje smile.gif
thetruth
CYTAT(mrtn @ 9.03.10 - 16:34) *
CYTAT(thetruth @ 9.03.10 - 16:32) *
To jest tylko i wyłącznie domeną Boga.


przy założeniu, że istnieje smile.gif



Owszem tak, istnieje smile.gif

pozdrawiam
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2012 Invision Power Services, Inc.
Oprogramowanie - Ekologisk hudvĂĽrd