Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Kopiowanie treści w sklepie internetowym
Pozycjonowanie i Optymalizacja > Pozycjonowanie i Optymalizacja > Google
Aleksy Lisowski
Jakiś czas temu trafiłem na artykuł odnośnie właściciela Amazon.com Rzuciła mi się w oczy jedna rzecz, zostało tam powiedziane, że Amazon jako jeden z nielicznych sklepów sam tworzy opisy dla swoich produktów (przy takiej ich ilości, którą oferują, jest to ogromna ilość pracy) Zastanowiłem się więc, czy jeśli sprzedaje załóżmy książkę X, której opis jest taki sam w każdej księgarni to ma to niekorzystny wpływ na indeksację na tyle, że jeśli ta sama książka X będzie miała autorski opis to będzie o wiele wyżej w wynikach wyszukiwania na hasło "książka X" Jak myślicie?
gizmoo3
tej z powielonym kolejny raz opisem moze wogóle nie być...
gniotek
unikalny opis dopasujesz do potrzeb klienta i pozycjonowania - to zaleta tworzenia swoich opisów.
wada to czas i koszty.

wadą kopiowanego opisu - jest mało atrakcyjny dla klienta, który już widział tą książkę, ale nie kupil u konkurencji i niczym go nie zatrzymujesz na stronie - chyba, że cena.
drugą wadą jest duplikat, którego google nie lubi i jak wyżej strona może być w ogóle nie zaindeksowana.
zaleta? minimalna praca włożona w "stworzenie" opisów.
Kobol
Wszystko to kwestia wielkości sprzedaży. Mała księgarnia ile jest w stanie sprzedać sztuk konkretnej książki (poza topowymi) - 5-10? Pewnie nawet nie. Połowy ze swoich książek pewnie nigdy nie sprzeda. Tworzenie unikalnych opisów, które zwiększy sprzedaż takiej książki dajmy o 20-30% (bo lepiej się pozycjonuje, stanowi wartość dla klienta itp) się po prostu nie opłaca.
Jeśli natomiast amazon sprzeda 20-30% więcej danej pozycji to już się robi różnica. Z czasem wyrabia się też markę. Często wejdziesz tam "z palca" bo wiesz, że tam są dobre opisy i recenzje. Ale to są takie zalety bycia dużym.
Jeśli natomiast jest sklep z ograniczonym asortymentem, albo gdzie sprzedaje się powiedzmy 5-10% asortymentu a reszta to takie "dodatki" to myślę, że warto te 10% produktów opisać samodzielnie.
Aleksy Lisowski
Cały czas właśnie chodzi o ilość czasu, którą trzeba włożyć w tworzenie takiego opisu, w stosunku do wzrostu sprzedaży i wyników wyszukiwania. Przy 2 tysiącach produktów może to zająć zbyt długo. Zrobię test dla 5-ciu produktów, zobaczymy. Kolejne opinie pozostałych użytkowników, będą bardzo pomocne
gniotek
moim zdaniem to właśnie dla tych pięciu Ci się nie opłaci, bo to nie przyniesie rezultatów. Twój sklep będzie miał - jak już nie ma - etykietę tego, który ma identyczne opisy co 90% innych sklepów. albo podchodzisz poważnie do klienta i dajesz mu poważne argumenty do kupna u Ciebie, albo walczysz obniżając ceny, albo zwiększając ilość potencjalnych zainteresowanych kupnem.

domyślam się, że chodzi o książki fantastyczne - z mojego doświadczenia wiem, że ten temat najlepiej się sprzedaje jak dajesz coś unikalnego, ludzi przyciąga odmienność serwisów i wejście w całkowity świat fantasy. sprzedając sapkowskiego dobrze jest stworzyć opis niezwykle wiedźmiński, który po prostu wpłynie do wyobraźni czytelnika i on będzie chciał mieć tą książkę za wszelką cenę. a czytając kolejny opis jak to o wiedźminie sapkowski pisze - napisany przez recenzenta, który nie przywiązuje wagi do tego jak jego tekst będzie odbierany(większość udaje, że tak robi) zwyczajnie nie zainteresujesz.

Kobol, wielkość sprzedaży to nie jest to. Liczy się podejście do klienta - oni to kochają. To właśnie małemu sklepowi opłaca się bardziej poopisywać wszystko po swojemu, niż takiemu, który ma tak czy siak potężne obroty - bo ma reklame, wszechstronną tematyke, etc. Popatrz trochę w odwrotną stronę - bo jak sklep z małym asortymentem i małą kwotą na reklamę może zwiększyć sprzedaż? właśnie poprzez takie zabiegi!

e: małe masło maślane, ale to po wczorajszym, przepraszam ;-)
nie mam siły na kosmetykę ;-)
Kobol
@gniotek: właśnie chodzi tylko i wyłącznie o sprzedaż ;-) - mówię to z doświadczenia. Jeśli prowadzisz sklep w 1-3 osoby i jesteś od wszystkiego to stworzenie 2000 opisów to jest wyzwanie. To nie jest tak, że taki dobry opis robisz w pięć minut - przecież nie czytałeś każdej książki, która sprzedajesz. Musisz się więc zapoznać z taki tytułem, trochę o nim poczytać itp. Na końcu i tak jedyne co możesz zrobić to ładnie opisać własnymi słowami informacje znalezione w innych serwisach.
W pełni się z Tobą zgodzę, że użytkownik będzie baaardzo zadowolony i w ogóle, tyle tylko czy jesteś potencjalnie w stanie to zrobić? Czy masz tyle czasu aby opisywać każdą nową książkę. Dajmy na to że dobry opis zajmuje ci 15 minut - przy dwóch tysiącach kiążek to jest 500 godzin. Daje ci to trochę ponad 62 dni pracy (8 h gdziennie). To jest w przybliżeniu 3 miesiące (w miesiącu jest około 20 dni roboczych). Wszystko to oczywiście przy założeniu że pracujesz non stop bez przerw i ciągle masz taką samą wydajność.
Resumując musisz poświęcić 3 miesiące ze swojego życiorysu, żeby mieć dobre opisy - potem dodatkowo pewnie po około 1h dziennie na ich aktualizacje itp. Patrząc z perspektywy małego sklepu to jest niewykonalne. Małym sklepom pozostaje zastosowanie reguły 20/80. Amazon/Merlin może sobie poświęcić 1 pracownika na to, bo przy ich obrotach to się opłaca i dodatkowo wzmacniają markę. Przy małej księgarni lepiej zainwestować np. w pozycjonowanie/reklamę. Dlatego też moim zdaniem chodzi tylko i wyłącznie o stosunek nakładów pracy/zysków czyli wielkość sprzedaży...

Na pocieszenie w wielu branżach można zastosować pewne triki, które sprawiają że opisy wyglądają "pro" a nie wymagają tyle pracy, tyle tylko że trzeba wtedy mieć dedykowane oprogramowanie do takiego sklepu.
Aleksy Lisowski
3 miesiące to było by mało, trzeba wziąć pod uwagę, że stale przybywa nowych tytułów. Nie myślałem tutaj akurat o książkach, tylko o innym towarze. Wydaje mi się, że zasada Pareto mogła by się tutaj nieźle sprawdzić. 20% produktów przynosi mniej więcej te 80% zysku. Jest więc chyba dość jasna podstawa do tego by spróbować stworzyć autorskie opisy (które później będą kopiowane np. :/) dla najlepszych produktów. Jest jakaś prawidłowość w tym, że coś co się kompletnie nie sprzedaje i tak nie jest warte uwagi ale warto to mieć bo inni mają
albireo
Możesz ogłosić konkurs na porywające opisy książek. Wydaje mi się, że koszty poniesione na nagrody i tak będą niższe niż wartość Twojego czasu poświęconego na pisanie ich samemu. A korzyść jest taka, że nie tylko zyskasz ciekawe, unikalne opisy pewnej części asortymentu, ale dodatkowo zwiększasz atrakcyjność strony ze względu na konkurs i możliwość umieszczenia własnej treści.
sanchez
Tresc i jeszcze raz tresc tylko uniqalna pozowoli ci zaistniec w google smile.gif lukaj sobie na strony typu hotmoney itp. poza o2 maja blogerow ktorzy robia swoje ...
Aleksy Lisowski
Zrobiłem mni-test na początek, dość popularny produkt, który pod hasło "produkt" był na 13 pozycji dałem unikalny opis po dwóch dniach skoczyl na 8, co nigdy się wcześniej nie zdażało. Niestety aktualnie zleciał na 20 miejsce:/
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2012 Invision Power Services, Inc.
Mapa Czechy