LOL linux to nie win7, że potrzeba szybkich dysków i 2 rdzeni do wygodnej obsługi notatnika

Tutaj cała "moc" idzie na obsługę oprogramowania a nie idiotycznych animacji i przezroczystych okienek.
Z doświadczenia - stary jednordzeniowy celeron, dysk na PATA i 512 RAM starczy, żeby obsłużyć dość dużą witrynę (kilka milionów odwołań do strony dziennie) albo sieć kilkudziesięciu użytkowników. Możesz sobie złożyć dość dobry serwer za ok. 400 PLN (microATX + GBRam + Celeron 1.8).
Znajomy ma sieć na 500 userów. 1 serwer na webcache (4gb ram, duże dyski, jakieś zabytkowe cpu), jeden na shaping (mniej ramu, cpu również zabytek)... load 0.1 nie przekracza.
Wirtualizacji nie polecam do zastosowań "domowych"... bardzo spowalnia i instaluje masę usług i sterowników w systemie hosta. Dystrybucja... mi zawsze debian wydawał się najwygodniejszy.
SCSI to nieporozumienie. Dla serwerów webowych i tak typ dysku nie ma znaczenia... dla bazodanowych lepiej zostawić zwykłe dyski i dołożyć RAMu, albo zastosować SSD.