QUOTE(graff)
Adore, o to właśnie chodzi, żeby ustalić coś na poziomie ogółu. Podając przykład zastanawiam się, czy tu wogóle obowiązują jakieś reguły. No bo tak - stronka narusza elementarz optymalizacji, ale jej to nie szkodzi. Wniosek: elementarz do kosza.
Poziom ogółu sprowadza się do stwierdzenia: on-page factors + off-page factors. A w ich ramach: odnośniki, ich tekst, zawartość strony, itp. itd.
I tutaj można po kolei wymienić kolejne parametry, ogólnie opisywane na serwisach o pozycjonowaniu.
Tyle, że pozycjonowanie jest na tyle specyficzne, że ogół pozostaje ogółem - to znaczy niewiele wnosi w pojedynczych przypadkach. Bo to właśnie od słowa, jego konkurencyjności, ilości stron na dany temat, itp. zależy
ile pracy jest potrzebne, by uzyskać czołową pozycję.
W opisywanym przez Ciebie przypadku jest zapewne tak, że wystarczy niewiele pracy, by strona znalazła się na czołowym miejscu - na tyle niewiele, że nawet brak tych powszechnie uważanych za najważniejsze czynników nie przeszkadza na osiągnięcie zamierzonego celu.
Co do wyciągniętego wniosku - uważam, że jest błędny.
Nie ma czegoś takiego jak 'naruszanie elementarza' - nie ma negatywnych efektów (zakładam, że nie mówimy o spamie, bo nic wcześniej o tym nie wspominałeś w przypadku tej strony) - po prostu są strony które lepiej lub gorzej spełniają kryteria wyszukiwarek.
QUOTE(graff)
Przekopałem sieć na wszelkie znane mi sposoby (ekspertem nie jestem) i znalazłem 49 linków do indexu tego serwisu (na keyword \"pozycjonowana\" jest podstrona, do której bezpośrednich linków jest 15), więc niech ich będzie nawet sto. W większości z niskich rangów. Czy brak robots jest równoznaczny z robots all - to ponoć zależy, nie wiem. Itd... Liczbę linków w strukturze podaje analyzer, z którego korzystasz :-) Ten .nl
Najwyraźniej 49 linków wystarczy - bo inne strony
mają ich mniej. Nie będę wchodził w niuanse, ale wiesz zapewne że odnośnik odnośnikowi nierówny - czym innym będzie odnośnik z dmoz, czym innym odnośnik ze strony domowej Jasia z Koziej Wólki.
QUOTE(graff)
Pewnie masz rację z tym tysiącem parametrów. Webmasterzy w owczym pędzie masowo zoptymalizowali kluczowe elementy więc alogorytm różnicuje pozycje bardziej subtelnymi elementami, ale coś mi się widzi, że to jest droga do nikąd, a demokracja wymusi podawanie wyników wyszukiwaniania w układzie losowym :-)
Ilość parametrów podaję za oficjalnym komunikatem Google - www.google.com/explanation.html
Przy wielkiej ilości wyników rzeczywiście rolę odgrywają coraz bardziej subtelne różnice - dlatego na pozycjonowanie należy patrzeć globalnie (tj. brać pod uwagę każdy najdrobniejszy nawet aspekt) - w myśl zasady 'ziarnko do ziarnka...'. Zresztą ludzie już dawno to odkryli - badania pokazują, że jednowyrazowe zapytania są wyszukiwane rzadziej niż 2- i 3- wyrazowe frazy - ludzie po prostu chcą dokładnych a nie mniej lub bardziej ogólnych wyników.
QUOTE(graff)
No, to wygląda na to, że gramy w grę, której zasad raczej nie znamy. Czy udało się Wam stosując (świadomie) sobie znane techniki wyprowadzić serwis na pierwszy ekran z np. dziesiątego ?
To jest właśnie najciekawsze, że nikt nie zna zasad - dlatego amatorstwem jest dla mnie gwarantowanie pozycji przez różne pseudofirmy pozycjonujące - no bo jak można zagwarantować coś, na co nie ma się pełnego wpływu...?
Wypowiadam się na tym (i kilku innych forach) z przekonaniem o różnych technikach pozycjonowania bo wielomiesięczne testy i obserwacje pozwoliły mi sprawdzić, jak zmienia się pozycja strony w zależności od zmiany różnych parametrów - stąd wiem co jest dobre, a co gorsze - sęk w tym, że nie wiem co jest optymalne ;-)
Tymniemniej zaowocowało to wieloma czołowymi miejscami, także dla popularnych słów kluczowych (w skali kilku milionów wyników) co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że wiem w jakim kierunku mam podążać.
Ale ciągle mam świadomość tego, że wielu rzeczy nie wiem i pewnie się nie dowiem - bo np. zdążą się zmienić.