Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Problem - prawa autorskie
Pozycjonowanie i Optymalizacja > Forum Ogólne > Pogaduszki
piernik
CZeść
Mam problem i czekam na radę.

W jednym z moich serwisów moderator zamieścił mapy, które są własnością pewnej firmy.
Ta pewna firma wysłała mi pismo, że skieruje sprawę do sondu.
Początkowo żądała 5000 zł za umowę sublicencyjną, ale po dwóch emailach kwota spadła do 2000 zł netto.
Jednak nadal dla mnie to jest kwota z sufitu.

Jeżeli nie zapłacę jak sprawa może się zakończyć?
Czy sąd zasądzi mi karę? Czy dowody są niezbite (podobno zabezpieczyli wydruki)

Jak mam się z tego wywinąć?
Erbit
(piernik @ 10.02.06 - 19:43) [snapback]136062[/snapback]
Jak mam się z tego wywinąć?
Usunąć mapę, olać sprawę a na przyszłość nie kraść....
kadzielawski
(piernik @ 10.02.06 - 19:43) [snapback]136062[/snapback]

CZeść
Mam problem i czekam na radę.

W jednym z moich serwisów moderator zamieścił mapy, które są własnością pewnej firmy.
Ta pewna firma wysłała mi pismo, że skieruje sprawę do sondu.
Początkowo żądała 5000 zł za umowę sublicencyjną, ale po dwóch emailach kwota spadła do 2000 zł netto.
Jednak nadal dla mnie to jest kwota z sufitu.

Jeżeli nie zapłacę jak sprawa może się zakończyć?
Czy sąd zasądzi mi karę? Czy dowody są niezbite (podobno zabezpieczyli wydruki)

Jak mam się z tego wywinąć?


Sam napisałeś, że mapy są własnością firmy x.
Nie zwlekaj, ściąg mapy, napisz maila z przeprosinami.
Możesz też po ściągnięciu negocjować z mini dalej, Po przeprosinach i zdjęciu map będą bardziej skłonni do upustów.

Jeśli zrobisz to szybko i przeprosisz to nawet jeśli dojdzie do sprawy sądowej to uznają to jako niską szkodliwość społeczną, wezmą twoją skruchę pod uwagę i pewnie obejdzie się na kilkuset złotowej wpłacie na PCK.

I tak masz szczęście b znam firmy, które nie piszą emaili tylko odrazu przekazują sprawę do prokuratury. A tam już ciężej...
nrm
sorry, nie masz szans a firma chce skorzystac z okazji i wyciagnac od ciebie kase. mozesz isc do sadu z nadzieja, ze sad zasadzi nisza kwote ale i tak jako przegrany placisz koszty procesu.
Jędrzej
(piernik @ 10.02.06 - 19:43) [snapback]136062[/snapback]

W jednym z moich serwisów moderator zamieścił mapy, które są własnością pewnej firmy.


Czy to może Map1?
dargre`
(Jędrzej @ 12.02.06 - 01:46) [snapback]136516[/snapback]

(piernik @ 10.02.06 - 19:43) [snapback]136062[/snapback]

W jednym z moich serwisów moderator zamieścił mapy, które są własnością pewnej firmy.


Czy to może Map1?


Tak jak już ktoś napisał. Przeprosić, napisać, że nie miałeś świadomości,
nie wiedziałeś, że mapy są czyjąś własnością i że natychmiast usuwasz je z serwisu.
I nawet jeśli miałovy dojść do sądu to sąd obciąży Cię symboliczną sumą i
oczywiście koszty procesu.
Ale z drugieh strony myślę też że firma, o której piszesz
też ma świadomość, że niewiele, a praktycznie nic nie ugra przed sądem i nie
będzie wnosić sprawy (bynajmniej ja bym tego nie robił).
nrm
(dargre` @ 11.02.06 - 23:56) [snapback]136520[/snapback]

I nawet jeśli miałovy dojść do sądu to sąd obciąży Cię symboliczną sumą i
oczywiście koszty procesu.
Ale z drugieh strony myślę też że firma, o której piszesz
też ma świadomość, że niewiele, a praktycznie nic nie ugra przed sądem i nie
będzie wnosić sprawy (bynajmniej ja bym tego nie robił).

skąd takie wnioski? jakieś pierdy pociskasz biggrin.gif
co ma nie ugrac skoro wszystko jest jasne? pokażą, że w ich zwykłym cenniku tyle a tyle to opłata licencyjna lub cos w tym stylu i zarządają zadośc uczynienia. mój prawnik mówi, że to prosta sprawa.
sorrow
To sie nazywa konkurencja, zapewne ktoś ma układy i próbują cie podejść z innej strony. Jeden bałwan za to iż niby naruszyłem jego prawa autorskie żądał wyświetlania jego banera przez miesiąc. Gdzieś mam jeszcze kopie tego emaila śmieje sie cały czas gdy na to patrze zero świadomości o prawach autorskich chciał mnie zaskarżyć za głupi czerwony kwadracik taki jak w gazetach w nagłówkach a jego argumenty malały z każdym emailem. Więc go wyśmiałem i olałem, zresztą była z niego płotka więc musi jakoś żyć. Radze poczytać o swoich prawach i się nie dać a to iż cos juz na początek proponują w zamian świadczy o próbie szukania dodatkowego zarobku. Możesz ich z drugiej strony pacnąć za próbę wyłudzenia a co będziesz z tego miał dyskredytacje firma, ona cię pozwała do sądu a sama ma sprawę. Jak sprawa zajdzie za daleko radze wytoczyć proces tej firmie, jak jesteś bezrobotny to nic nie ponosisz kosztów ;-). Masz kopie emaila więc możesz ich załatwić jednym ruchem.

Dzien dobry !

Jestem włascicielem firmy ####, ktora prowadzi strony
www.####.pl oraz www.####.com i posiada prawa majątkowe do
przedstawionych na nich @@@@ i @@@@.

Oferowane na Panstwa stronach #### są kopią
dwoch naszych wzorow@@@@

Uprzejmie prosimy o jak najszybsze usunięcie wzorów lub ich zmianę,
tak aby nie przypominały naszych produktów. Przypominam, że utwór w
ponad 30% pochodzący od innego utworu jest plagiatem. W tym przypadku
nietrudno będzie udowodnić podobieństwo.

Nie mamy "bojowniczego" nastawienia, gdyż nasze @@@@ są popularne i
nie pierwszy raz sie zdarza, ze ktos je "zapożycza" - dlatego mam
nadzieję, ze sprawę uda się załatwić ugodowo. Jednakże w
przypadku braku odzewu z Panstwa strony podejmiemy kroki prawne.

Jako rekompensatę za nieuprawnione wykorzystanie naszych @@@@
życzylibyśmy sobie zamieszczenie na Panstwa stronach
naszego bannera reklamowego na okres 45 dni.

Proszę o kontakt.

Z poważaniem
@@@@@ @@@@@
dargre`
(normanos @ 12.02.06 - 02:06) [snapback]136523[/snapback]

mój prawnik mówi, że to prosta sprawa.


A sąd oleje prawnika, zwłaszcza jak będzie cwaniakował...
Piszę takie pierdoły bo miałem zapewne w przeciwieństwie do Ciebie
doświadczenia własne w takich sprawach,a nawet trudniejszych.
No i kolego, myślę, że nieładnie się tak odzywać do drugiego kolegi,
nie mając przy tym żadnej w dodatku wiedzy z kim się rozmawia.

piotrek
podobno zabezpieczyli wydruki

jeśli notarialnie, to powinno wystarczyć aby zasądzić sprawę na Twoją niekorzyść

mój prawnik mówi, że to prosta sprawa.

mam bardzo zbliżone odczucia

W jednym z moich serwisów moderator zamieścił mapy

a więc karą powinniście się podzielić na pół z moderatorem

Jak mam się z tego wywinąć?

wobec tego zaproponuj grzecznie tej fimie reklamę w Twoim serwisie o wartości 2500 zł netto (daj im więcej niż żądają to może się zgodzą, sprzedając reklamę w serwisie sprzedajesz praktycznie powietrze więc nic nie tracisz) - przedstaw im statystyki i oszacuj ile mogłaby trwać kampania. Następnie tak czy inaczej 1000 zł wyciąg od moderatora, ostatecznie na całości będziesz 1000 do przodu biggrin.gif
nrm
(dargre` @ 12.02.06 - 01:02) [snapback]136549[/snapback]

A sąd oleje prawnika, zwłaszcza jak będzie cwaniakował...

a świstak siedzi i zawija... sąd to powazna instytucja a nie piaskownica.

(dargre` @ 12.02.06 - 01:02) [snapback]136549[/snapback]

Piszę takie pierdoły bo miałem zapewne w przeciwieństwie do Ciebie
doświadczenia własne w takich sprawach,a nawet trudniejszych.

człowiek z doświadczeniem nie pisał by takich głupot. jezeli jestes prawnikiem to fatalnie o tobie swiadczy.

(dargre` @ 12.02.06 - 01:02) [snapback]136549[/snapback]

No i kolego, myślę, że nieładnie się tak odzywać do drugiego kolegi,
nie mając przy tym żadnej w dodatku wiedzy z kim się rozmawia.

nie jestesmy kolegami. zreszta, nawet bycie na stopie kolezenskiej nie zwalnia ze zwracania uwagi przy pisaniu jakis głupot.

a piernikowi proponuje rozmowe z prawnikiem a nie dyskusje na forach. z polakami juz tak jest, że "znaja" się na wszystkim, a w szczególności wszyscy są prawnikami, lekarzami i politykami.
Erbit
(Erbit @ 11.02.06 - 09:07) [snapback]136219[/snapback]
Usunąć mapę, olać sprawę a na przyszłość nie kraść....
Dodatkowo bić się w pierś, kalać i przeprosić...
nrm
Art. 79. (62) 1. Twórca może żądać od osoby, która naruszyła jego autorskie prawa majątkowe, zaniechania naruszenia, wydania uzyskanych korzyści albo zapłacenia w podwójnej, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia z chwili jego dochodzenia; twórca może również żądać naprawienia wyrządzonej szkody, jeżeli działanie naruszającego było zawinione.
2. Niezależnie od roszczeń wymienionych w ust. 1, uprawniony może się domagać, ażeby sprawca zawinionego naruszenia dokonanego w ramach działalności gospodarczej podejmowanej w cudzym albo we własnym imieniu, choćby na cudzy rachunek, uiścił odpowiednią sumę pieniężną z przeznaczeniem na Fundusz, o którym mowa w art. 111. Suma ta nie może być niższa niż dwukrotna wysokość uprawdopodobnionych korzyści odniesionych przez sprawcę z dokonanego naruszenia.


Czyli firma może:
1. żądać usunięcia map - zrob to, zanim pójdą do sądu, a żądanie będzie bezzasadne
2. wydania uzyskanych korzyści (tego, co na tym zarobiłeś) lub zapłacenia wielokrotności stosownego wynagrodzenia - raczej to drugie, łatwiejsze do wykazania; to wynagrodzenie jakie otrzymałby autor , gdybyś zawarł z nim umowę o sublicencyjną
3. naprawienia wyrządzonej szkody,
dodatkowo 4. możliwa zapłata kwoty na Fundusz Promocji Twórczości.

W postępowaniu badane będzie: ich prawo autorskie (muszą je wykazać), twoje naruszenie (wydruki już mają), twoja wina.

Poza tym poniesiesz koszty postępowania, tj. opłaty sądowe (w tym wpis) i koszty ich zastępstwa procesowego w wysokości uzależnionej od wysokości ich roszczenia.

Powyższe dotyczy naruszenia autorskich preaw majątkowych, ale nie wykluczone, że mogą też dochodzić naruszenia autorskich praw osobistych.

Zdecydowanie sugeruję ugodę, oczywiście w formie pisemnej na wypadek późniejszego powództwa. POza tym wtedy może powstrzymają się od sięgnięcia do sankcji karnych, gdyż penalizowane jest także nieumyślne rozpowszechnianie cudzego utworu. A uczynienie tego w ramach portalu, dzięki któremu zarabiasz pieniądze, znacznie zmniejsza szanse na "znikomą społeczną szkodliwość".
Yeden
(normanos @ 12.02.06 - 11:52) [snapback]136623[/snapback]

sąd to powazna instytucja a nie piaskownica.


Za rzadko bywasz w sądach (liczba mnoga celowo)
nrm
owszem, niezbyt często. kilka razy w miesiacu. nie zawsze jest potrzeba abym to ja była na każdej rozprawie.
dargre`
(normanos @ 12.02.06 - 13:52) [snapback]136623[/snapback]

nie jestesmy kolegami. zreszta, nawet bycie na stopie kolezenskiej nie zwalnia ze zwracania uwagi przy pisaniu jakis głupot.


Jesteś wyjątkowo prymitywnym wszechwiedzącym osobnikiem, wyjątkowo beżczelnym. Twój język to horror, świadczy o Tobie zresztą. Mam nadzieję, że większość podobnie to widzi. No ale ja za stary jestem żeby się takimi rzeczami przejmować, więc Ci ustąpię pola i nie będę więcej w tym wątku zabierał głosu. A całą resztę przepraszam za to chamskie zachowanie mojego adwersarza.

PS. A w sądach przebywam codziennie i to minimum 8-10 godzin.
adek
Panowie po co te kłótnie?smile.gif Obydwaj Panowie chyba powinniście może pisać posty wcześnej w jakimś edytorze, bez urazy. Co do topiku, zdejmij mapy i nie koresponduj z nimi. Napisz co najwyżej że jesteś biednym żuczkiem, zrób skruche, przeproś. Nie sądzę żeby firma wynajmowała prawnika za 3 tys złotych, po to żeby pod 6 latach wygrać 500 złotych. Więc straszą szukając naiwnego, który im zapłaci. hello.gif
Kapsel
Nie wiem nad czym ta dyskusja. Dla mnie to kradzież, jeżeli świadoma to powinieneś za to zapłacić (słono na nauczkę), jeżeli nieświadoma to już dawno map by nie było, postu byś nie pisał i uważał na przyszłość.


(adek @ 12.02.06 - 22:05) [snapback]136794[/snapback]

Nie sądzę żeby firma wynajmowała prawnika za 3 tys złotych, po to żeby pod 6 latach wygrać 500 złotych. Więc straszą szukając naiwnego, który im zapłaci. hello.gif



Można się sądzić i o 200 zł i nie jest tak że kwota wyznacza czy kieruje się sprawę czy nie. Jeżeli ktoś jest hamski i upierdliwy to warto i wnosić sprawę o parę złotych (może to go nauczyć na przyszłość i zapewne uchronić go przed większą stratą na przyszłość), natomiast jeżeli ktoś wykaże skruchę to firma nie złoży pozwu nawet jeżeli miałaby być to kwota w tysiące idąca.


Zastanówcie się jakbyście zareagowali gdyby ktoś ukradł waszą rzecz - przypuszczam że reakcja była by adekwatna do zachowania złodzieja (mocne słowo) crazy.gif

Niech Erbit napisze 3 raz odpowiedź i zamknie post (widać 2 razy to zbyt mało)
adek
[quote name='Kapsel' date='12.02.06 - 23:00' post='136811']
Nie wiem nad czym ta dyskusja. Dla mnie to kradzież, jeżeli świadoma to powinieneś za to zapłacić (słono na nauczkę), jeżeli nieświadoma to już dawno map by nie było, postu byś nie pisał i uważał na przyszłość.


[quote name='adek' post='136794' date='12.02.06 - 22:05']
Nie sądzę żeby firma wynajmowała prawnika za 3 tys złotych, po to żeby pod 6 latach wygrać 500 złotych. Więc straszą szukając naiwnego, który im zapłaci. hello.gif
[/quote]


Można się sądzić i o 200 zł i nie jest tak że kwota wyznacza czy kieruje się sprawę czy nie.

Czy nie rozumiesz że sprawa w sądzie to koszta przewyższajace ewentualne zyski? Ktoś może być chamski ale to nie jest tożsame z głupim (czyt. z góry skazany na straty) hello.gif

Arturro
Adek - koszty sądowe pokrywa strona przegrywająca spór (zazwyczaj), więc teoretycznie warto się kłucić i o 200zł. Koszta sądowe są zwykle więc dodatkową karą dla złodzieja.

Co radzę autorowi topiku? Jak już wcześniej napisano - usunąć mapy, pójść z przeprosinami do właścicieli map i spróbować się porozumieć. Możesz zasugerować, iż nic nie posiadasz (o ile tak rzeczywiście jest), zwykle to zniechęca do ścigania takich osób - co z tego ze się wygra, jesli komornik nie ma z czego ściągać należności.

Ktoś tu pisał o niskiej społecznej szkodliwości czynu,,, to jakieś nieporozumienie, ta instytucja wystepuje w prawie karnym. Na podstawie prawa cywilnego może Cię ścigać każdy, kto ma w tym interes, niezależnie od stopnia wyrządzonej szkody, czy zamiarów sprawcy.
gibbon
Ja miałem podobny przypadek z Map1. Zakończyło się to sądzie warunkowym umorzeniem postępowania i z należności 2500,-zł spadło do częściowego zadośćuczynienia w kwocie 500,-zł.
Ale po konsultacji z Adwokatem dowiedziałem się, że jest to klasyczny przypadek wyłudzenia zawyżonej należności, co jest ścigane na wniosek przez prokuraturę. W tej sprawie ma również zastosowanie art.5 Kodeksu Cywilnego o nadużywaniu praw podmiotowych.
Musi być spełniony jeden warunek, że umieściliśmy mapkę nie mając świadomości o naruszeniu praw autorskich.
Można ich zniszczyć, jak tylko ktoś ma czas i ochotę, ponieważ koszty pokrywa przegrany. Adwokat proponował mi takie załatwienie sprawy i odpowiednie profity z tego, ale nie mam czasu na bieganie po sądach. Ale można na tym zarobić i utrzeć nosa za takie powszechnie stosowane draństwo.
tjay99
CYTAT
wobec tego zaproponuj grzecznie tej fimie reklamę w Twoim serwisie o wartości 2500 zł netto (daj im więcej niż żądają to może się zgodzą, sprzedając reklamę w serwisie sprzedajesz praktycznie powietrze więc nic nie tracisz) - przedstaw im statystyki i oszacuj ile mogłaby trwać kampania. Następnie tak czy inaczej 1000 zł wyciąg od moderatora, ostatecznie na całości będziesz 1000 do przodu


dobry pomysł.... biggrin.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2012 Invision Power Services, Inc.
Oprogramowanie - Chorwacja wycieczka